Twoja opinia/ Twoje doświadczenie nt. leczenia dzieci za pomocą aparatów bioblok i mioterapii
Wymagane
U Dr. Piskorskiego nasi synowie
U Dr. Piskorskiego nasi synowie leczą się od półtora roku i musimy przyznać, że efekty tego leczenia są bardzo zadowalające. Metoda, którą Pan Doktor wykorzystuje jest w mojej ocenie bardzo holistycznym i logicznym działaniem i jako logopedka, swoich pacjentów kieruję również do dr Piskorskiego.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Do gabinetu OLDENT Karolina Olczak zwróciłam się z prośbą o konsultację ortodontyczną. U dziecka była widoczna wada zgryzu ,zęby przesunięte z widocznym brakiem miejsca na nowo wyrastające zęby stałe. Efekt po zastosowanym , wdrożonym leczeniu był już widoczny po 1 miesiącu .Mając porównanie do innej metody leczenia u starszej córki ( aparatem schwarza ) leczenie bioblokami jest bardziej efektywne, a efekty są szybko widoczne. Zalecane konsultację z fizjoterapeutą i logopedą są bardzo pomocne . Polecam metodę leczenia bioblokami.
Rozpoczęłam leczenie syna aparatami typu
Rozpoczęłam leczenie syna aparatami typu bioblok kilka miesięcy temu.
Widzę znaczną poprawę rysów twarzy i przede wszystkim poszerzenie szczęki w takim stopniu, aby umożliwić i stworzyć miejsce dla prawidłowej pozycji spoczynkowej języka. Rewelacyjne efekty.
Chciałabym nadal kontynuować leczenie tą metodą.
Opinia o leczeniu bioblokiem
Zaczęłam leczyć córkę w wieku 9 lat u Pani Ortodonty która leczy metodą tradycyjną. Po 9 miesiącach leczenia i znikomej poprawie, trafiłyśmy do doktor Sochy na podcięcie wędzidła i wtedy pani doktor uświadomiła mnie jak mało czasu zostało nam na prawdziwe leczenie i jak poważną wadę zgryzu ma moja córka.
Moje dziecko od urodzenia oddychało buzią, spała z otwartymi ustami, strasznie chrapała, lekarze nie widzieli w tym żadnego problemu. W wieku 8 lat zaczęłam zabierać córkę do logopedy ktora stwierdziła że córka ma gotyckie podniebienie, wyraźną wadę zgryzu i jej język ma niewłaściwą pozycje spoczynkową i do tego przelewał się na bok przy jedzeniu.
Natychmiast zaczęliśmy leczenie bioblokiem, mimo że doktor Socha podkreśliła że ze względu na córki wiek, wtedy miała 10 lat, wyniki leczenia magą być różne.
Leczenie przyniosło wspaniałe rezultaty! Córka nosi bioblok 3 i udało się poszeżyć górną szczekę, zrobic miejsce na stałe zęby, córki twarz się zmieniła nabrała symetrii, w międzyczasie córka miała wycięty 3 migdał i przestała chrapać. Wciąż robimy ćwiczenia przełykania, gryzienie twardych pokarmów, tejpujemy buzię do spania, ale to wszystko warte jest każdego wysiłku, frustracji i zmęczenia.
Bioblock daje wspaniałe rezultaty, żałujemy że wcześniej nie trafiłyśmy do doktor Sochy.
Opinie o leczeniu u dr Dominika Piskorskiego
Córka od 4,5 lat jest pod opieką dr Dominika Piskorskiego. Po kilku miesiącach widzieliśmy ogromną poprawę, zęby zaczęły się ustawiać, a także zmienił się wygląd całej twarzy. Córka lepiej oddycha, lepiej śpi, brak infekcji. Na każdym etapie leczenia wszystko jest wyjaśniane, omawiane.
Z pełnym przekonaniem polecam leczenie u dr Dominika.
DO RZECZNIKA PRAW PACJENTA
Leczę syna w gabinecie u Pani Karoliny Olczak. Zgłosiliśmy się z synem, ponieważ miał problem z podniebieniem i językiem. skorzystaliśmy z aparatu Bioblok i widać różnicę w wyglądzie twarzy. Podniebienie i język zmieniły się na korzyść dla syna. Jesteśmy bardzo zadowoleni z opieki Pani doktor wobec syna.
Opinia o leczeniu mojego dziecka
Leczenie syna zaczęłam prawie rok temu w wieku 4 lat. Zgłosiliśmy się do pani dr Klaudii Toboła-Walas z powodu wysuniętej szczęki górnej, wysokiego gotyckiego podniebienie, oddychania przez usta. Wcześniej kilku ortodontów mówiło nam, że trzeba poczekać, aż wyrosną zęby stałe, jednak Pani doktor zaproponowała leczenie aparatami typu bioblok dzięki czemu mogliśmy rozpocząć terapię od razu.
Jesteśmy w trakcie leczenia, ale pomimo tak krótkiego czasu już są zadowalające efekty, które zauważają także inne osoby. Neurologopeda jest zadowolona, ponieważ łatwiej może wykonywać ćwiczenia z pionizacji języka, który teraz lepiej przylega do podniebienia. Syn zdecydowanie lepiej gryzie, przełyka, pomimo noszenia aparatu jego mowa się polepszyła. Teraz noce są przespane, bo usta są coraz częściej zamknięte i oddycha przez nos. Jego stan zdrowia się poprawił, nie mamy już tyłu infekcji i podejrzeń alergii. Efekty są naprawdę widoczne i bardzo motywują do dalszego leczenia. Warto też tutaj wspomnieć, że przez cały czas noszenia aparatu syn nigdy nie narzekał że go coś boli, że mu to przeszkadza. Nie czuję żadnego dyskomfortu, a daje tyle korzyści.
Jestem pod wrażeniem skuteczności wczesnego leczenia i chciałabym, aby wczesne leczenie ortodontyczne było stosowane znacznie częściej. To naprawdę daje dzieciom najlepsze szanse na zdrowy uśmiech !!
Dr Dominik Piskorski
Syn na co dzień oddychał przez usta, buzia była otwarta non stop z wysuniętym językiem, pojawiła się wada wymowy. Chodziliśmy od jednego specjalisty do drugiego, nikt nie potrafił nam pomóc. Dopiero dr Dominik Piskorski wyjaśnił nam problem i rozpoczęliśmy leczenie. Syn szybko przyzwyczaił się do aparatów i zalecanych ćwiczeń. Już po kilku miesiącach widziałam zmianę toru oddychania na nosowy, lepszą jakość snu, usta domknięte. Widoczna jest także korzystna zmiana w kształcie twarzy a zęby są pięknie ułożone. Doktor ma wyjątkową wiedzę i profesjonalne podejście. Dziękujemy Panie Doktorze za opiekę i osiągnięte rezultaty!
Ortotropia Wodzisław Śląski
Mój syn od narodzin zmagał się z problemami oddechowymi później było tylko coraz gorzej cierpiał na obturacyjny bezdech senny. Po raz pierwszy kiedy ukończył 3 lata zdecydowano się na usunięcie trzeciego migdałka, jednak po dwóch miesiącach problem powrócił, ponieważ trzeci migdał znów odrośl zanim to zdiagnozowano ( bo szukano przyczyny w alergii/ astmie) minął kolejny rok, gdy syn po raz drugi miał usuwany trzeci migdał, w międzyczasie wiedzieliśmy, że podniebienie jego nie rozwinęło się prawidłowo i odbijaliśmy się od drzwi ortodontów, którzy koniecznie chcieli czekać na zęby stałe, a u syna znów pojawiły się problemy oddechowe i znów ( po raz trzeci )skierowano nas na kolejny zabieg usunięcia trzeciego migdałka, który nie został jeszcze zrealizowany, ponieważ dzięki znajomej trafiliśmy do Dr. Wojcierowskiego w Wodzisławiu Śląskim, który przedstawił nam leczenie metoda ortotropi. Oprócz problemu z wąskim podniebieniem, syn miał przodozgryz. Leczenie rozpoczęliśmy w kwietniu 2025 w grudniu planujemy ściągnięcie aparatu, syn wysypia się znacznie lepiej problemy oddechowe występują tylko w czasie infekcji. Natomiast jakość snu tak bardzo się poprawiła że widać to po samopoczuciu syna. Żałuję że wcześniej nie trafiliśmy do Dr. Wojcierowskiego.
30 SKARG -7 godzin wypocin,
30 SKARG -7 godzin wypocin, poprawek, frustracji – bo tyle i aż tyle mogę w chwili obecnej zrobić dla swoich Córek… Coś co powinno być czymś naturalnym – WYBÓR i WŁASNA DECYZYJNOŚĆ w tym wypadku co nie którzy mieli za nic. Słowa wypowiedziane przez kilku/kilkunastu SPEC-jalistów miało większą wagę niż Nasze prawo zapisane w konstytucji. Ale w tym kraju jak zwykle trzeba walczyć o swoje… Cała ta sytuacja nie powinna mieć miejsca!
A krew mnie zalewa na samą myśl o tym.
Czy np. ktoś blokował/blokuje badania nad zastawkami serca? Czy ktoś blokuje nowatorskie metody które mają polepszyć komfort życia ludzi w innych dziedzinach życia ? Nikt świadomy tego nie robi bo bez takich badań nie ma przyszłości. Nieraz nie dwa nie pięć byłam w szpitalu ze swoimi dziećmi za każdym razem jeżeli chciano wykonać coś nowatorskiego albo było w fazie badań pytano mnie czy zgadza się Pani na….. Dlaczego w tym przypadku nie zapytano nas?
Od sznurka do kłębka. Zastanawiało mnie to w pierwszym momencie dlaczego taka forma leczenia zapobiegawczego jest blokowana?
Dystrakcja szczęki, osteotomia szczęki/osteotomia dwuszczekowa czyli Konsekwencja nieleczonej wady zgryzu. Coś co czekałoby moje dzieci bez ortotropi. Dlaczego ktoś ma prawo decydować o bólu i cierpieniu moich dzieci? Ortotropia jest formą zapobiegania wszystkim tym zaawansowanym stadium wad zgryzu – inaczej wczesne leczenie. Ale mam wrażenie że niektórzy o czymś zapominają. Nikt nas do tego nie zmusza, a rodzic robi wszystko żeby swojemu dziecku w miarę zdrowego rozsądku zaoszczędzić bólu.
Robiąc rozeznanie na poszczególne zabiegi w zależności od rejonu czeka się co najmniej półtora roku wzwyż od konsultacji na NFZ, prywatnie są to koszta w zależności od wady dziesiątki tysięcy.
I w tym momencie pada pytanie : czy ci sami owi SPEC-jaliści naprawdę mają na celu dobro dzieci?
Resztę możecie dopowiedzieć sobie sami.
Nasze córki rozpoczęły terapię ortotropii
Nasze córki rozpoczęły terapię ortotropii w wieku 8 lat i od około półtora roku są pod opieką naszej pani ortodontki. Najpierw nosiły aparaty rozszerzające łuki zębowe, a teraz już aparaty treningowe.
Już po kilku miesiącach zauważyliśmy wyraźne zmiany – podniebienie się poszerzyło i obniżyło, zęby zaczęły prawidłowo się ustawiać, a rysy twarzy stały się delikatniejsze. Poprawił się także sen i oddychanie, ponieważ dziewczynki zaczęły oddychać przez nos co przełożyło się na lepsze dotlenienie organizmu. Ćwiczenia i nauka prawidłowego ułożenia języka wpłynęły na sposób połykania i oddychania, co wzmacnia efekty leczenia.
Choć terapia nadal trwa, jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowych rezultatów.
Ostatnio leczenie rozpoczął również nasz 5-letni syn, który z powodu oddychania przez usta, wysokiego podniebienia, podkrążonych oczu, otrzymał aparat Bioblock. Mamy nadzieję, że i u niego wkrótce zauważymy poprawę.
Dziękujemy naszej pani ortodontce, Katarzynie Hały za profesjonalną opiekę, zaangażowanie, możliwość kontaktu mailowego w razie pytań i spokojną atmosferę podczas wizyt.
Warto zaufać swojemu specjaliście i z wiarą obserwować zmiany pojawiające się krok po kroku
Dr n. Med. Dominik Piskorski
Od urodzenia mój syn nie zamykał buzi – spał i funkcjonował z otwartymi ustami. Pomimo konsultacji u wielu specjalistów nikt nie potrafił wskazać przyczyny. Dopiero wizyta u dr n.med.Dominika Piskorskiego przyniosła pełne wyjaśnienie problemu i pozwoliła uniknąć dalszych konsekwencji. Dzięki jego wiedzy i wskazówkom syn nauczył się prawidłowej postawy, właściwego jedzenia i połykania, zasypia z zamkniętą buzia, trenujemy pozycje spoczynkowa języka. Dodatkowo udało się pięknie poszerzyć łuk zębowy bez konieczności usuwania zębów.Dr n.med.Dominik Piskorski wykazuje się wyjątkowym podejściem do leczenia mojego syna. Imponuje szeroką wiedzą, życzliwością i pełnym zaangażowaniem. Profesjonalizm oraz widoczne postępy terapii sprawiają, że z pełnym przekonaniem polecam jego usługi.
Opinia o leczeniu 7-letniego syna przez dr Piskorskiego
Syn pozostaje pod opieką dr Piskorskiego od początku 2025 roku .Efekty są widoczne już od kilku miesięcy -głównie w zakresie drożności dróg oddechowych , pozycji spoczynkowej języka ,przestrzeni dla zębów stałych oraz profilu twarzy .Syn szybko zaakceptował zaproponowane postępowanie (zarówno aparat jak i zalecone ćwiczenia ) ,a na fotel w gabinecie dr Piskorskiego siada z szerokim uśmiechem . Dziękujemy Panie Doktorze !
Katarzyna Chmielińska-Popiołek
Syn Mikołaj rozpoczął leczenie u Pani dr. Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek w wieku 8 lat. Syn w trakcie leczenia ortodontycznego był po przebytym leczeniu laryngologicznym oraz po zabiegu usunięcia trzeciego migdałka, lecz mimo przywrócenia drożności dróg oddechowych cały czas oddychał w trakcie nocy przez usta. Oprócz tego syn miał wąskie podniebienie, zęby były stłoczone, mleczaki nie chciały wypadać, miał niewłaściwą pozycję spoczynkową języka oraz słabe napięcie mięśni okrężnych ust. Po roku leczenia aparatem bioblok oraz dzięki zaleconym ćwiczeniom oddechowym widać wyraźną poprawę. Łuki zębowe syna zostały poszerzone, dzięki czemu zęby stałe mają więcej miejsca do wyrzynania się. Terapia przywróciła prawidłowy tor oddechowy (przez nos) oraz właściwą pozycję języka. Jestem bardzo zadowolona z uzyskanych do tej pory efektów leczenia u mojego syna. Jak narazie skończyły się choroby, alergię i astma oskrzelowa, którą syn miał stwierdzoną w wieku 2 lat. Szczerze polecam Panią doktor Katarzynę za jej profesjonalizm i zaangażowanie.
Chociaż początki były bardzo trudne z noszeniem aparatu u syna,, ale było warto. Widzę, że to naprawdę dobra decyzja, że wybrałam dla syna tę metodę leczenia, zamiast czekania, aż wymienią się mleczaki na zęby stałe!
Opieka ortodontyczna dr Dominika Piskorskiego
Wraz z synem jesteśmy bardzo zadowoleni z opieki i procesu leczenia metodą ortodoncji posturalnej (orotropii).
Leczenie to proces w czasie- nie jednorazowa interwencja. Leczenie ortodontyczne niezależnie od metody jest procesem wymagającym zaangażowania nie tylko małego pacjenta, rodziców często też innych specjalistów (logopedy, fizjoterapeuty……).
Nasz syn zaakceptował szybko wyzwania procesu leczenia a my- rodzice już po kilku miesiącach zauważliśmy różnice. Zmiana kształtu ustawienia zębów była zauważalna, jednak jeszcze bardziej zmieniła się jakość snu, tor oddechu (częściej nosowy), tolerancja wysiłku fizycznego.
Największą trudnością dla mnie jako rodzica jest powracjące pytanie: dlaczego.
Dlaczego rozpoczęliśmy leczenie tak późno (8 roku życia)?
Dlaczego nie zwróciliśmy uwagi jako rodzice na fakty- teraz tak oczywiste. Dlaczego nikt zawodów opieki zdrowotnej i edukacji nie zwrócił naszej uwagi na nieoptymalny tor rozwojowy syna?
Dlaczego ortodonta „klasyczny” proponował leczenie dopiero od 9- 10 roku życia? Dlaczego laryngolog nie zwrócił uwagi na nieprawidłowy (ustny) tor oddechowy syna i zakwalifikował do zabiegu usunięcia migdałka gardłowego w 5 roku życia? Wiele pytań. Najtrudniejsze z nich jest to, które rodzic zadaje sobie: czy zrobiłem wszystko co mogłem jako opiekun, żeby zapewnić optymalne warunki rozwoju dziecka, które mam pod swoją pieczą?……..
Od rozpoczęcia leczenia metodą ortotropii odpowiedź na powyższe pytanie jest prosta.
Opinia o leczeniu u Pani dr. Karoliny Olczak
Syn Marcel rozpoczął leczenie u Pani dr. Karoliny Olczak w wieku 8 lat. Syn był po przebytym leczeniu laryngologicznym oraz po zabiegu usunięcia trzeciego migdałka oraz migdałków podniebiennych, lecz mimo przywrócenia drożności dróg oddechowych cały czas oddychał przez usta i miał je otwarte. Oprócz tego syn miał wąskie podniebienie, zęby były stłoczone, miał niewłaściwą pozycję spoczynkową języka oraz słabe napięcie mięśni okrężnych ust. Po roku leczenia aparatem bioblok oraz dzięki zaleconym ćwiczeniom oddechowym widać wyraźną poprawę. Łuki zębowe syna zostały poszerzone, dzięki czemu zęby stałe mają więcej miejsca do wyrzynania się. Terapia przywróciła prawidłowy tor oddechowy (przez nos) oraz właściwą pozycję języka. Jestem bardzo zadowolona z uzyskanych do tej pory efektów leczenia u mojego syna. Szczerze polecam Panią doktor Karolinę Olczak za jej profesjonalizm i zaangażowanie. Widzę, że to naprawdę dobra decyzja, że wybrałam dla syna tę metodę leczenia.
Córka leczona przez dr.Piskorskiego
Jako rodzice Zuzi chcielibyśmy wyrazić ogromną wdzięczność doktorowi Piskorskiemu za podjęcie się leczenia naszej córki i za niezwykle profesjonalne, holistyczne podejście do problemu.
Zuzia od wczesnych lat miała zaburzenia oddychania podczas snu – bezdechy senne, chrapanie, przewlekłe infekcje górnych dróg oddechowych. Pomimo dwóch operacji usunięcia migdałków, jej stan nie uległ poprawie. Wielu lekarzy odmawiało podjęcia leczenia ze względu na złożoność problemu.
Dopiero doktor Piskorski nie tylko znalazł dla nas szybki termin, ale też szczegółowo wyjaśnił przyczyny zaburzeń i opracował kompleksowy plan leczenia. Już po kilku miesiącach od rozpoczęcia terapii zauważyliśmy u córki znaczną poprawę – pojawiły się szpary między zębami, zmienił się profil twarzy, a przede wszystkim poprawiła się jakość snu i oddychania. Zuzia śpi spokojnie, nie chrapie, budzi się wypoczęta i sama dostrzega pozytywne efekty leczenia.
Doktor Piskorski to lekarz o wyjątkowej wiedzy i podejściu do pacjenta – uważny, cierpliwy, zaangażowany. Dzięki jego pracy, współpracy z logopedą, neurologopedą i fizjoterapeutami, widzimy jak leczenie ortodontyczne potrafi realnie poprawić jakość życia dziecka.
Z pełnym przekonaniem polecamy Pana Doktora każdemu rodzicowi, który szuka specjalisty patrzącego na dziecko całościowo, z troską i pasją.
Witam, Z pełnym przekonaniem polecamy pana
Witam,
Z pełnym przekonaniem polecamy pana doktora Dominika Piskorskiego, wybitnego specjalistę w dziedzinie ortodoncji. Nasz siedmioletni syn był pod opieką pana doktora przez cztery lata, w ramach leczenia metodą ortodontycznego leczenia wczesnego. Dzięki trafnej diagnozie, konsekwentnie prowadzonemu planowi terapii oraz ogromnemu zaangażowaniu pana doktora udało się uniknąć leczenia operacyjnego, co jest dla nas – jako rodziców – źródłem ogromnej satysfakcji i wdzięczności.
Pan doktor łączy w swojej pracy wysokie kompetencje merytoryczne z wyjątkową empatią i podejściem do młodego pacjenta. Każda wizyta przebiegała w atmosferze zaufania i profesjonalizmu, a efekty leczenia potwierdzają skuteczność stosowanej metody.
Z pełną odpowiedzialnością rekomendujemy pana doktora jako specjalistę, który w swojej pracy kieruje się nie tylko wiedzą i doświadczeniem, ale również troską o dobro i komfort pacjenta. Jesteśmy niezwykle wdzięczni za opiekę i osiągnięte rezultaty.
Wdzięczni rodzice
Izabella i Konrad
dr Artur Dewera
Mój syn (8 lat) od 31 tygodni leczy się niniejszą metodą, ze względu na wadę zgryzu. Stwierdzono u niego wąskie podniebienie, zgryz krzyżowy, ponadto zęby na dole rosły krzywo, na górze były stłoczone więc „pchały się do przodu”. Niniejsza wada zgryzu oprócz powodów dziedzicznych wynikała również z niewłaściwej pozycji spoczynkowej języka, ustnego toru oddechowego, słabego napięcia mięśni okrężnych ust i języka oraz częstych infekcji górnych dróg oddechowych. Ze względy na fakt, iż syn jest po operacji serca, jest dzieckiem pod stałą kontrolą kardiologiczną zdecydowałam się na leczenie holistyczne, by wyeliminować nieprawidłowości i skorygować wadę, która nieleczona doprowadzała mojego syna do niewłaściwego rozwoju twarzoczaszki, żuchwy oraz całej szczęki. Już w tym momencie widać rezultaty leczenia. Podniebienie zostało spłaszczone, zęby mają miejsce. Syn coraz częściej oddycha nosem, coraz rzadziej śpi z otwartymi ustami. Jest bardziej dotleniony, uwaga i koncentracja uległy poprawie. Kształt twarzy ulega korzystnej zmianie.
Jako rodzic nie wyobrażam sobie innego leczenia mojego dziecka jak tylko metodą ortotropii i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, byśmy musieli przerwać rozpoczęte leczenie. Jestem w pełni świadoma swojej decyzji oraz posiadam wystarczającą wiedzę na temat tej metody, by leczyć nią moje dziecko.
Dr Agnieszka Żmijewska
Mój syn jest leczony ortotropicznie u dr Agnieszki Żmijewskiej w klinice Sulident w Gdańsku. Przez rok leczenia aparatmi bioblok oraz maską twarzową, po jego wadzie zgryzu nie ma ani śladu. Łuki zębowe są szerokie, pojawiło się miejsce na zęby stałe. Dziecko przestało notorycznie kaszleć. Zmieniła się twarz dziecka, jego profil. Jestem przekonana, że biobloki są rewelacyjnymi aparatami, które w połączeniu z doświadczeniem stomatologów i ortodontów dają spektakularne efekty w bardzo krótkim czasie. Cieszę się, że trafiliśmy na Panią dr Agnieszkę i że mogliśmy podjąć leczenie syna bardzo wcześnie. Polecam wszystkim rodzicom, którym zależy na całościowym podejściu do zdrowia dziecka.
Dr.Karolina Olczak
Chodzę z moim 9 letnim synem
Jakubem do
ortodonty – Pani dr. Karoliny Olczak
OLDENT w Radomsku
Efekty leczenia są zdumiewające i
szybko było widać zmiany w wyglądzie
ząbków jak i całej postawy.
Dzięki metodzie stosowanej przez
Pania Olczak regulowanych
aparatów -bioblok syn w rok ma proste ząbki,a pierwsze efekty były widoczne już w pierwszych miesiącach.
Nastąpiła widoczna poprawa profilu
twarzy
oraz rozszerzenie
podniebienia co dało miejsce dla
nowych stałych zębów.
Nie zauważyliśmy żadnych
efektów ubocznych,a syn chętnie
chodzi w aparatach od 1 dnia.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Chodzę z moim 9 letnim synem
Jakubem do
ortodonty – Pani dr. Karoliny Olczak
OLDENT w Radomsku
Efekty leczenia są zdumiewające i
szybko było widać zmiany w wyglądzie
ząbków jak i całej postawy.
Dzięki metodzie stosowanej przez
Pania Olczak regulowanych
aparatów -bioblok syn w rok ma proste ząbki,a pierwsze efekty były widoczne już w pierwszych miesiącach.
Nastąpiła widoczna poprawa profilu
twarzy
oraz rozszerzenie
podniebienia co dało miejsce dla
nowych stałych zębów.
Nie zauważyliśmy żadnych
efektów ubocznych,a syn chętnie
chodzi w aparatach od 1 dnia.
Opinia o leczeniu dziecka
Leczylam dwoje dzieci u dr Martyny Wędrychowicz. Leczenie rozpoczęliśmy gdy dzieci miały odpowiednio 6 i 10 lat. U obojga dzieci leczenie przebiegało prawidłowo, bez żadnych problemów i przyniosło zamierzony efekt – poszerzenie łuków szczękowych na tyle, aby pomieścić stale zęby. Pani Doktor ma świetny kontakt z małymi pacjentami, poświęca na wizyte tyle czasu ile potrzeba i widać ze jej głównym celem jest pomoc dzieciom. Rodzicom dokładnie tłumaczy sens i cel poszczególnych etapów procedur. Dodatkowo, realizacja zaleceń Pani Doktor dotyczących wzmocnienia mięśni twarzy, utrzymywania prawidłowej pozycji języka w jamie ustnej i utrwalenia prawidłowego sposobu połykania w mojej ocenie okazały sie niezwykle przydatne. Cieszę się, że znalazła sie osoba, która holistycznie podeszła do tematu i która chciała zeby zastosowane przez nia leczenie przyniosło efekt na lata, a nie tylko na krótki czas.
Dominik Piskorski
Dr Dominik Piskorski to lekarz z ogromną wiedzą i doświadczeniem, który podchodzi do każdego pacjenta z pełnym zaangażowaniem. Leczenie ortotropią prowadzone przez doktora to kompleksowa, nowoczesna terapia, uwzględniająca nie tylko zgryz, ale także całościowe funkcjonowanie organizmu, postawę oraz drożność dróg oddechowych.
Pan doktor podejmuje się nawet najtrudniejszych przypadków, których inni lekarze nie chcieli się podjąć.
Moja córka jest jego pacjentką, a efekty terapii są widoczne i satysfakcjonujące — wymagają jednak motywacji i współpracy całej rodziny, ponieważ ortotropia to proces, w który trzeba zaangażować się wspólnie z dzieckiem.
Jako lekarz dentysta, specjalista periodontologii, z pełnym przekonaniem polecam terapię prowadzoną przez dr Piskorskiego. To leczenie oparte na solidnej wiedzy, doświadczeniu i całościowym spojrzeniu na zdrowie pacjenta. Pełen profesjonalizm i klasa.
Opinia o leczeniu mojej córki u doktora Dominika Piskorskiego
Córka leczy się ortotropicznie od 4 roku życia (obecnie ma 8 lat). Zdecydowaliśmy się na ten rodzaj terapii z powodu problemów oddechowych podczas snu (głośne zgrzytanie zębami – co noc, chrapanie, nie wysypianie się), bardzo częstych infekcji górnych dróg oddechowych (córka dwa tygodnie chodziła do przedszkola, a kolejne dwa siedziała w domu) z przewlekłym katarem, który nie ustępował po żadnej innej terapii oraz powtarzającym się co kilka miesięcy zapaleniem ucha (byliśmy na licznych konsultacjach u pediatrów, alergologów, laryngologów – żaden ze specjalistów nie potrafił wskazać jednoznacznej przyczyny). Wielokrotnie specjaliści, mówili nam, że nasza córka ma bardzo słabą odporność i musi odchorować swoje, aby ją wzmocnić. Nie chcieliśmy się z mężem zgodzić z tym stwierdzeniem. W końcu trafiliśmy na konsultację do doktora Piskorskiego. Opowiedział nam ze szczegółami o metodzie, która wydała nam się spójna i logiczna, oferowała bowiem holistyczne podejście do zdrowia małego pacjenta. Rozpoczęliśmy więc to leczenie, córka zaczęła nosić aparaty wyjmowane, przyjęła je bardzo dobrze. Po 4 miesiącach terapii mięśniowej i poszerzania szczęk zauważyliśmy, że jej zdrowie się poprawiło, przestała spać z otwartymi ustami, po 8 miesiącach noszenia aparatów przestała zgrzytać zębami i chrapać. Po roku od rozpoczęcia leczenia zniknęła też jej domniemana alergia – zaczęła mieć całkowicie drożny nos, zapomnieliśmy również o zapaleniu uszu, znacznie poszerzyły się jej górne drogi oddechowe (widoczne na tele rtg). Jeśli chodzi o efekt leczenia ortotropicznego, który widać na zewnątrz: nie ma stłoczonych zębów, jej twarz zrobiła się pełniejsza, zniknęły cienie pod oczami, przestała się garbić. Widząc tak ogromną poprawę zdrowia naszego dziecka (widzimy to jako rodzice, widzimy to również jako ratownicy medyczni, którymi z zawodu jesteśmy) niezrozumiałą jest dla nas decyzja Rzecznika Praw Pacjenta, która powoduje natychmiastowe zaprzestanie tak dobrego, holistycznego leczenia, które nie jest niczym innym niż wczesne leczenie ortodontyczne połączone z ćwiczeniami żucia, prawidłowego typu połykania oraz prawidłowej, wyprostowanej postawy całego ciała. Nasza córka jest jeszcze w terapii, jako medycy wiemy, z czym wiąże się przerwanie jakiegokolwiek leczenia w jego trackie, jest to nieodpowiedzialne, niebezpieczne, nieefektywne i nie możemy się z tym pogodzić. Nie można bezpodstawnie zabraniać metody leczenia, która pomaga dzieciom w poprawie ich ogólnego zdrowia.
dr Agnieszka Romanik
Witam serdecznie.
Pragnę podzielić się swoją opinią w sprawie leczenia moich dzieci metodą ortotropii…
Obecnie leczę dwoje dzieci u p. dr Agnieszki Romanik, w gabinecie „As-Dent” w Przysusze (woj. mazowieckie). Ja, pracując zarówno w szkole, jak i w aptece, od zawsze obserwowałam uzębienie u dzieci i z racji tego, że nauczam biologii, uświadamiałam Je, jak bardzo ważne jest dbanie o zgryz, stan jamy ustnej i uzębienia. Jako technik farmaceutyczny dobierałam dzieciom odpowiednie szczoteczki i pasty do zębów, edukowalam jak dbać o prawidłową higienę jamy ustnej. Kiedy sama zostałam mamą, bardzo dbałam o każdy ząbek moich dzieci. Niestety nie da się Ich uchronić przed wadami zgryzu, stąd też decyzja o wizycie u ortodonty, kiedy tylko wyszły wszystkie zęby mleczne, a ich ustawienie pozostawiało wiele do życzenia. Wybrałam jednak gabinet, w którym p. dr twierdziła, że wszystko jest i będzie ok. W odpowiednim czasie (kiedy już wyszły zèby stałe) zakupiliśmy aparat, który służył nam kilka lat (tak jeden i ten sam aparat!!!!) Przez cały okres leczenia w tamtym gabinecie, córka spała z otwartą buzią, chrapała, często się wybudzała i ogólnie miała niespokojny sen. Córka ma w tej chwili 11lat i od 9miesięcy pozostaje pod opieką pani dr Romanik, która zastosowała takie leczenie, że już po pół roku, widać było znaczące różnice: otworzył się uśmiech, szczęka poszerzyła się o prawie pół centymetra, oczy przestały być podkrążone, buzia jest zamknięta zarówno podczas snu, jak i wykonywania codziennych czynności, sen jest spokojny, a dziecko mimo ciężkich momentów związanych z leczeniem – zadowolone z efektów. Nauczyła się pionizacji języka, zwraca uwagę na postawę ciała podczas chodzenia czy siedzenia. Sama wielu rzeczy jest teraz świadoma i edukuje młodsze rodzeństwo. Niestety śmiem twierdzić, że straciła minimum 5lat leczenia i w tej chwili mogłaby już być na innym etapie leczenia…
Drugie z moich dzieci, Krzyś, ma 7 lat i właśnie dwa tygodnie temu rozpoczął leczenie metodą ortotropii u tej samej pani doktor, której ufam bezgranicznie, dlatego drugie dziecko od razu zawiozłam w miejsce, w którym leczenie przynosi efekty. Krzyś ma bardzo wąska szczękę i żuchwę, liczne stłoczenia, bo zèby stałe, które właśnie wyrastają, nie mieszczą się w łukach zębowych. Narazie syn ćwiczy wg zaleceń pani doktor, pracuje nad poprawną postawą ciała, domykaniem buzi podczas snu i jedzenia, odpowiednią wymową i wieloma innymi aspektami, o które w innych gabinetach, nie zajmujących się ortotropią, NAWET NIKT BY NIE ZAPYTAŁ….
Prosimy, jako rodzice dzieci, u których są widoczne efekty tego leczenia, aby nie odbierano IM szansy na posiadanie zdrowego i pięknego uśmiechu.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Biuro Rzecznika Praw Pacjenta
Rzecznik Praw Pacjenta
Bartłomiej Łukasz Chmielowiec
Szanowny Panie.
Zwracam się do Pana z ogromną obawą jak i determinacją.
Moja obawy wywołało wszczęcie postępowania Urzędu RPP wobec praktyki lekarskiej Pana dr n. Med. Dominika Piskorskiego.
Mój 9- letni syn Miłosz jest pacjentem praktyki dr Piskorskiego od kilku miesięcy. Dodatkowo syn podlega opiece neurologopedy oraz fizjoterapeuty (integracja sensoryczna).
Syn świetnie znosi leczenie zaproponowane przez dr Piskorskiego. Po kilku miesiącach terapii widzimy zmiany w zachowaniu, wydolności fizycznej, jakości snu.
Terapia Miłosza została rozpoczęta późno- w 8 roku życia, gdyż dotychczasowa, tradycyjna ocena: pracowników systemu zdrowia, w tym ortodontyczna nie przyniosła propozycji wczesnego leczenia.
Ocena syna przez Pana dr hab n. med. Krzysztofa Dowgierda Kierownika Oddziału Chirurgii Głowy i Szyi Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie i postawione rozpoznanie pozwoliło nam niezwłocznie trafić pod opiekę Pana dr Piskorskiego. Alternatywą wobec niepodjęcia wczesnego leczenia ortodontycznego dla mojego syna są: nieoptymalny tor rozwojowy, narastające zaburzenia anatomiczne, zwiększone ryzyko chorób przewlekłych wieku dorosłym, możliwa konieczność chirurgicznego leczenia ortognatycznego w wieku 16- 18lat.
Informacja o proponowanym programie leczenia przedstawiana w gabinecie dr Piskorskiego jest wyczerpująca- mojej opinii jako lekarza praktyka- przewyższa jakością standardową informację przedstawiane w znanych mi zakładach opieki zdrowotnej lub gabinetach lekarskich.
Jako ojciec nie powierzyłbym opieki medycznej nad synem nikomu, wobec kogo nie mam pełnego zaufania, nie zgodziłbym bym się na stosowanie metod, które nie mają podstaw naukowych.
Od 18 lat wykonuję zawód lekarza, obecnie w specjalności chirurgia ogólna, chirurgia naczyniowa. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do etyki pracy, podstaw naukowych praktyki Pana dr Piskorskiego.
Dostęp do tradycyjnej opieki ortodontycznej dla dzieci w Rzeczpospolitej Polskiej oceniam jako niski. Tradycyjnie proponowane metody tradycyjnego leczenia ortodontycznego nie pozwalają wykorzystać potencjału rozwojowego wieku wczesnodziecięcego.
Trudno jest mi sobie wyobrazić aby zgłoszenie o naruszeniu praw zbiorowych pacjenta mógł wystosować rodzic dziecka, które jest skutecznie leczone przez Pana dr Piskorskiego. Pozwalam sobie zaryzykować tezę: skuteczne leczenie wad rozwojowych dzieci w wieku 4-8 lat z wykorzystaniem metod ortotropii posturalnej może naruszać zbiorowy interes finansowy środowiska ortodontycznego stosującego tradycyjne metody leczenia, którego przedstawiciele są być może autorami zgłoszenia. Niezależnie od autorów zgłoszenia podejrzenia naruszenia praw zbiorowych pacjenta przez praktykę Pana dr Piskorskiego odbieram wszczęcie postępowania jako ograniczenie moich praw obywatelski w dostępie do optymalnego leczenia mojego syna.
Moją obawę budzi również brak jednoznacznej definicji prawnej zbiorowych praw pacjentów, co może pozwalać na dowolną interpretację. Brak jednoznacznej definicji pozwala mi mieć również nadzieję, że postępowanie Urzędu RPP nie doprowadzi do zamknięcia drogi leczenia mojego syna metodami ortotropii posturalnej na terenie RP.
Na zakończenie przytoczę art 68 Konstyucji RP:
1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia
2.Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.
3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w wieku podeszłym.
4.Władze publiczne są zobowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska.
5. Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.
Z wyrazami szacunku
do wiadomości:
1. Kancelaria Ministerstwa Zdrowia email: kancelaria@mz.gov.pl
2. Konsultant krajowy w dziedzinie ortodoncji: dr hab. n. med. Barbara Biedziak Katedra i Klinka Ortodoncji i Wad Rozwojowych Twarzy Uniwersytet Medyczny w Poznaniu
60-812 Poznań, ul Bukowska 70 email: biedziak@ump.edu.pl
3. Konsultant krajowy w dziedzinie otolaryngologii dziecięcej: prof. dr hab. n. med. Wiesław, Józef Konopka Instytut „Centrum Zdrowia Matki Polki” w Łodzi, Ul: Rzgowska 281/289, 93-338 Łódź email: wieslaw.konopka@umed.lodz.pl
4. Prezes Polskiego Towarzystwa Ortodontycznego prof. dr hab. n. med. Ewa Czochrowska email: sekretariat@pto.info.pl
5. dr n. med Dominik Piskorski
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Leczenie aparatami typu Bioblok u dr. Olczak w gabinecie Oldent w Radomsku przebiega pomyślnie. Córka miała stłoczone zęby , stale uchylone usta , dysfunkcję języka . Po konsultacji w gabinecie zdecydowaliśmy się na leczenie ortotropiczne. Efekty leczenia były widoczne już po 3 miesiącach. Dostaliśmy skierowanie do współpracy z innymi specjalistami , logopedą , fizjoterapeutą. Poprawie uległa również postawa ciała córki . Córka zamknęła usta , oddycha przez nos, poszerzyły się łuki zębowe, utworzyły się szpary na zęby stałe . Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów leczenia. Polecamy metodę leczenia aparatami Bioblok.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Leczę syna u pani dr. Karoliny Olczak od maja 2023r . U syna stwierdzono liczne wady zgryzu , w tym : krzywy zgryz częściowy przedni i boczny z wadami zębowymi, stłoczenie zębów, zwężenie szczęki i niedobór miejsca dla zębów stałych, wysokie i wąsko wysklepione podniebienie. Dzięki profesjonalnemu podejściu pani doktor, dokładnej diagnostyce oraz konsekwentnie prowadzonemu leczeniu widać dużą poprawę w ustawieniu zębów i kształcie łuków zębowych. Cały proces leczenia przebiegał w sposób rzetelny, w przyjaznej atmosferze i dużym zaangażowaniem lekarza. Chciałabym złożyć wyrazy uznania dla dr. Karoliny Olczak za wysokie kompetencje , empatię i profesjonalizm, które w znacznym stopniu przyczyniły się do pozytywnych efektów leczenia mojego syna .
Opinia na temat leczenia u Pani dr Karoliny Olczak Oldent Gabinet Stomatologiczny
Z całego serca polecam panią doktor Karolinę Olczak! Moja córka jest po leczeniu ortotropicznym metodą Ortotropii i już na pierwszy rzut oka widać efekty w wyglądzie mojego dziecka. Pani doktor to wyjątkowy specjalista – łączy ogromną wiedzę i doświadczenie z empatią oraz indywidualnym podejściem do pacjenta. Dokładnie tłumaczy każdy etap terapii, cierpliwie odpowiada na pytania i z ogromnym zaangażowaniem dba o postępy leczenia.
Efekty są nie tylko widoczne w uśmiechu mojej córki, ale też w poprawie jej postawy, sposobu oddychania i ogólnego samopoczucia. Metoda Ortotropii pod opieką pani Karoliny to naprawdę holistyczne i nowoczesne podejście do leczenia – z pełnym zrozumieniem dla naturalnego rozwoju dziecka.
Jesteśmy bardzo wdzięczne za profesjonalizm, ciepłą atmosferę i wspaniałe rezultaty. Szczerze polecam każdemu rodzicowi, który szuka skutecznej, bezpiecznej i świadomej metody leczenia ortodontycznego! 🌟
Opinia dotycząca leczenia dwójki dzieci
Z pełnym przekonaniem polecamy leczenie ortotropiczne u dr Martyny Wędrychowicz. Nasze dwie córki – 6-letnia i 4-letnia – są pacjentkami Pani Doktor. Starsza jest w trakcie terapii już prawie półtora roku, młodsza od miesiąca. To jedyna metoda, która nie tylko leczy zgryz, ale przede wszystkim wpływa na prawidłowy rozwój całej twarzy, szczęki i postawy, a więc eliminuje przyczyny problemów, a nie jedynie ich skutki, jak w tradycyjnym ortodoncji (która często kończy się tylko doraźnym efektem lub nawrotem).
Dr Wędrychowicz to wybitny specjalista, z ogromną wiedzą, niezwykłą empatią i intuicją. Ma indywidualne podejście do każdego dziecka, potrafi zaangażować i zmotywować do współpracy, a przy tym tłumaczy wszystko w sposób jasny i spokojny. Czujemy, że nasze dzieci są w najlepszych możliwych rękach i nie wyobrażamy sobie innego lekarza prowadzącego.
Jednocześnie chcemy wyrazić swoje zaniepokojenie i sprzeciw wobec decyzji Rzecznika Praw Pacjenta, która godzi w dobro dzieci i rozwój tej potrzebnej metody. Nie rozumiemy, czyje interesy są w tym przypadku chronione , ale na pewno nie najmłodszych pacjentów, którym leczenie ortotropiczne daje realną szansę na zdrowie i prawidłowy rozwój.
Chciałabym podzielić się naszym doświadczeniem
Chciałabym podzielić się naszym doświadczeniem z leczeniem ortotropistycznym mojej córki, które rozpoczęło się, gdy miała 6 lat. Na początku była kwalifikowana jako dziecko wymagające operacji — miała bardzo wąską szczękę, niewielką przestrzeń między zębami oraz nieprawidłowy wzrost kości szczęki w dół zamiast na boki. Uśmiech był nienaturalny, a przy uśmiechaniu bardzo mocno odsłaniała dziąsła górnej szczęki.
Zdecydowaliśmy się na leczenie metodą ortotropii, z zastosowaniem aparatu B-Block oraz maski twarzowej. Już po pewnym czasie zaczęliśmy zauważać znaczącą poprawę — przestrzeń między zębami powiększyła się niemal dwukrotnie, uśmiech stał się naturalny, a wzrost szczęki został ukierunkowany prawidłowo, czyli na boki, a nie w dół. Maska pomogła również w prawidłowym ustawieniu żuchwy względem szczęki.
Obecnie kontynuujemy leczenie, a moja córka zachowała wszystkie zęby mleczne i nie jest już pacjentką kwalifikującą się do zabiegu operacyjnego. Dzięki tej metodzie udało się uniknąć poważnej ingerencji chirurgicznej i osiągnąć naturalny rozwój twarzoczaszki.
Uważam, że ortotropia to skuteczna i bezpieczna metoda leczenia, która nie tylko poprawia estetykę twarzy i zgryzu, ale również wspiera prawidłowy rozwój funkcji oddechowych, żucia i postawy. W naszym przypadku przyniosła wymierne, widoczne efekty w relatywnie krótkim czasie.
Jestem bardzo wdzięczna za tę metodę i za możliwość leczenia, które działa w zgodzie z naturalnym rozwojem dziecka, bez konieczności sięgania po inwazyjne procedury. Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że ortotropia realnie pomaga dzieciom i daje im szansę na zdrowy, harmonijny rozwój.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Terapią u Pani doktor Karoliny Olczak w Radomsku została objęta dwójka naszych dzieci, zarówno syn Adam (lat 11) jak i córka Julia (lat 8).
Syn leczony jest od 3 lat. Początkowo posiadał wąską szczękę, zęby ustawione w zgryzie krzyżowym i nieznaczną asymetrię twarzy. W nocy często spał z otwartymi ustami, budził się zmęczony. Już wieku 8 lat trawiliśmy na doktor Olczak, która zaleciła leczenie aparatem Bioblock na dolny i górny łuk zębowy. Po konsultacjach, okazało się, że to najlepszy i najbardziej kompleksowy sposób leczenia. Początkowo leczenie zostało podjęte u Pani doktor Magdaleny Otwinowskiej w Kłobucku, oczywiście zgodnie z sugestią doktor Olczak. Już po około 6 miesiącach zauważyliśmy poprawę zarówno w szerokości szczęki, ustawieniu zębów jak i powracającej symetrii. Po czasie terapię kontynuowaliśmy u doktor Olczak. Leczenie wpłynęło również na poprawę toru oddechowego. Syn oddycha cały czas przez nos (buzia jest zamknięta), nie wybudza się, a sen jest bardziej produktywny. Budzi się wypoczęty, bardziej skupia się na lekcjach i jest bardziej aktywny w życiu codziennym. Leczenie trwa dalej, również ze względu na brak zawiązki stałej dwójki. Poprzez kontynuację terapii, Pani doktor stara się wprowadzić stałą trójkę w miejsce brakującej dwójki. Leczenie przebiega zgodnie z planem.
Córka Julia ma aparat bioblok od 7 roku życia. Nauczeni doświadczeniem z synem udaliśmy się po pomoc wcześniej. Pojawił się u niej podobny problem, jednak wymagał bardziej złożonego leczenia. Tu również doktor Olczak służyła radą, przekazał ogrom informacji, a także zaleciła czym wspomóc terapię. Córka poza noszeniem aparatu dba o prawidłową postawę ciała, razem z logopedą stara się wpłynąć na prawidłową pozycję języka, prawidłowe oddychanie i przełykanie.
Przez ten krótki czas pozbyliśmy się diastemu, dzięki czemu stworzyło się miejsce na brakujące dwójki. Stałe zęby zaczynają wyrastać, ponieważ dzięki zastosowanemu aparatowi mają na to miejsce. Córka uczy się efektywniej i rzadziej choruje. Kontynuujemy leczenie.
Razem z mężem bardzo polecamy sposób leczenia zastosowany przez Panią doktor. Biobloki, systematyczne kontrole, holistyczne leczenie oraz ogrom informacji przekazanych nam sprawiają że jesteśmy spokojni nie tylko o uzębienie naszych dzieci, ale także o prawidłową i symetryczną budowę
zarówno twarzoczaszki, jak i narządów odpowiedzialnym za prawidłowy tor oddechowy.
Uważamy, że ortotropia – kompleksowe leczenie już najmłodszych pacjentów to świetna metoda terapii, która daje możliwość trwałego wyleczenia wad zgryzu.
Opinia leczenia mojej córki
Od kilku lat obserwuję i doceniam podejście lecznicze metodą Ortotropia (leczenia ortotropicznego) i mogę szczerze powiedzieć, że wreszcie znalazłam to, czego bardzo mi brakowało jako mama oraz jako osoba, która sama przeszła długą drogę leczenia ortodontycznego.
Jako dziecko byłam leczona tradycyjną ortodoncją — aparatami, gumkami, wieloma wizytami i naprawdę długotrwałym procesem. Wspominam ten czas jako bardzo czasochłonny i obciążający — lata noszenia aparatów, liczne kontrole, okresy dyskomfortu. Wiem więc, jak bardzo takie leczenie może wpływać na życie dziecka i rodziny.
Dlatego gdy pojawiła się możliwość zastosowania u mojej starszej córki właśnie metody ortotropicznej, zdecydowałam się niemal od razu. I naprawdę — efekty nastąpiły zadziwiająco szybko. Córka zaczęła w miarę sprawnie wpisywać się w proponowany plan: aparat treningowy, ćwiczenia, wskazówki od specjalisty, a zmiany widoczne już po krótkim czasie — lepsze ułożenie języka, poprawa toru oddychania, zauważalna poprawa profilu twarzy i ustawienia zębów. To wszystko daje mi ogromną nadzieję i radość — że istnieje realna alternatywa dla tradycyjnej ortodoncji.
Dlatego z pełnym przekonaniem pragnę również zastosować tę metodę u mojej drugiej córki — chcę, by ona również miała szansę na harmonijny rozwój twarzy i zgryzu, bez konieczności wieloletniego noszenia aparatów i związanych z tym ograniczeń. Wierzę, że wczesna interwencja tą metodą może u niej przynieść korzyści — nie tylko w aspekcie estetycznym, ale przede wszystkim funkcjonalnym: prawidłowe oddychanie, język na podniebieniu, język nie przesuwający się między zębami, poprawa postawy.
Muszę przy tym wyrazić mój żal i niepokój z powodu informacji o planach ograniczenia lub wręcz zakazu tej metody leczenia — wydaje mi się to ogromnym błędem. Metoda ortotropiczna daje dzieciom realną szansę na lepszy start, na mniej inwazyjne leczenie i na ograniczenie przyszłych problemów. Mówi się, że metoda nie jest w pełni poparta dużą ilością badań naukowych — rozumiem potrzebę ostrożności — ale uważam, że zabranianie jej stosowania to krok wstecz. Jako mama widzę na własne oczy zmiany u dziecka, i chciałabym, aby inne rodziny również miały dostęp do tej alternatywy.
Z całego serca polecam metodę ortotropii — szczególnie rodzicom, którzy podobnie jak ja chcą dla swoich dzieci czegoś więcej niż tylko standardowego leczenia ortodontycznego. I będę trzymać kciuki, aby dostęp do tej metody był zachowany, rozwijany i wspierany.
Zanim trafiłam do Pani Doktor,
Zanim trafiłam do Pani Doktor, byłam u 2 innych ortodontów. Jedna Pani ortodontka kazała wyrwać wszystkie trójki i czwórki mleczne zdrowe zęby i wtedy mi powie jaka będzie metoda leczenia bo nie umie powiedz na tę chwilę co byliśmy. Drugi ortodonta powiedział, że zajmuje się ortodoncją tylko stałych zębów i poleciłam nam dr Annę Filoda Ortodonta Stomatolog. Pani Doktor zajmuje się ortotropią. Już po 3 miesiącach od rozpoczęcia leczenia, widziałam cudowne efekty.
Poszerzenie i spłaszczenie podniebienia, które było zbyt wysokie i wąskie.
Leczenie ortotropijne polegało na rozkręcaniu aparatu i stopniowym poszerzaniu szczęki. Oprócz tego, ćwiczenia oddechowe.
Leczenie Bioblokiem pozwoliło nam stworzyć miejsce na wszystkie zęby oraz prawidłowo ustawić właściwą pozycję języka i prawidłowe połykanie. Polecam każdemu rodzicowi, który słyszy o konieczności wyrywania zębów u dziecka, by zasięgnął opinii lekarza zajmującego się ortodoncją wczesną.
Ortotropia pomaga dzieciom
Moje córki, Zosia i Alicja, są w trakcie leczenia ortotropicznego u dr Piskorskiego.
Zosia trafiła do Pana Doktora, ponieważ borykała się z wieloma problemami: chrapanie, oddychanie przez usta, miotonia mięśnia bródkowego, zwężona szczęka i żuchwa, nieprawidłowa postawa języka, nawracające zapalenie ucha, przerośnięty migdał. Lista była bardzo długa. Pan Doktor podjął się leczenia naszej Zosi chociaż nie była łatwym pacjentem. Regularne wizyty , ćwiczenia powodowały że nasza lista się skracała. Dzisiaj Zosia jest po b1, b2, b3. Śpi spokojnie, nie chrapie i oddycha przez nos. Jestem bardzo wdzięczna Panu Doktorowi za jego cierpliwość i zaangażowanie, szczególnie że moja córka nie należy do łatwych pacjentek. Obecnie leczymy również młodszą córkę. Dziewczynki mają piękne profile twarzy, są wyspane i szczęśliwe.
Ortotropia pomaga dzieciom.
Bo nie ważne są tylko duże, białe pięknie uszeregowane zęby.
Prawidłowy oddech, pozycja języka i postawa ciała to coś znacznie cenniejszego , cos co pozwoli nam na długie i komfortowe życie.
Lekarz dentysta
Patrycja Nadbrzeżna
Pracuję z Dr, która zajmuje
Pracuję z Dr, która zajmuje się ortotropią już dłuższy czas i widzę jak dzieci zmieniają się podczas leczenia bioblokami, nie tylko zębowo, ale przede wszystkim zdrowotnie. Wiele dzieci boryka się z problemami takimi jak: niska pozycja języka, chrapanie, nocne bezdechy, nieprawidłowy tor oddechowy itp… .Dzięki takiemu leczeniu oraz stałych ćwiczeń u neurologopedów my widzimy ogromne efekty leczenia, ale przede wszystkim widzą je rodzice, którzy są wdzięczni i zadowoleni z efektów leczenia. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że leczenie bioblokami ułatwiło życie wielu dzieciom.
Opinia o leczeniu bioblokami u dr Piskorskiego
Mój syn Dawid jest w leczeniu bioblokami u doktora Piskorskiego od 2020 roku i nie mogliśmy trafić lepiej. Zanim trafiliśmy do doktora Piskorskiego przez 2 lata byliśmy leczeni w Klinice Uniwersyteckiej w Krakowie, jednak trudno nazwać to leczeniem. Wizyty polegały na przeglądzie jamy ustnej, pomiarach i odesłaniu do domu na kolejne 3 miesiące z zaleceniem „czekamy”. Pomijam fakt, że badania za każdym razem przeprowadzała inna osoba, co wiązało się z dużym stresem syna. Ani raz nie zostało wykonane zdjęcie RTG, mimo że dziecko miało znaczne braki w uzębieniu jak na swój wiek. Doktor Piskorski już na pierwszej wizycie pokazał jak bardzo zapadnięta i zwężona jest żuchwa oraz jak bardzo wpływa to na rozwój i dobre samopoczucie syna. Wykonał zdjęcia RTG, ale też fotografie syna, żeby można było łatwo porównać jak zmienia się układ żuchwy i całej twarzy (przyznam, że dopiero na fotografii zauważyłam jak cofnięta jest żuchwa). Dawid przed leczeniem bioblokami chrapał w nocy, oddychał buzią i miał problemy logopedyczne. W chwili rozpoczęcia leczenia biblokami syn miał 9 lat i wiek nie był tu dla nas korzyścią, ale mimo tego w ciągu roku uzyskaliśmy zadowalające efekty, co dodatkowo motywowało nas do leczenia. Oprócz tego, że Dawid zaczął oddychać nosem, przestał chrapać i zakończyliśmy z powodzeniem terapię logopedyczną to szczęka zaczęła się rozrastać, pojawiły się drugie zęby, zmienił się kształt twarzy syna. Dawid do tej pory miał kilka biobloków, nigdy na wyrost, zawsze dostosowane do aktualnej sytuacji. Obecnie wizyty odbywają się co pół roku i mimo że Dawid szybko rośnie utrzymują się zadowalające efekty, a nawet jest lepiej. Na każdym etapie leczenia dr Piskorski wspiera pacjentów i rodziców. Polecam dr Piskorskiego i leczenie bioblokami.
Opinia o leczeniu m9jego dziecka u dr KKatarzyny Kupis- Czarneckiej
Zanim trafiłam do Pani Doktor, byłam u 3 innych ortodontów, którzy poradzili mi na krzywo wyrastające zęby stałe u dziecka, gryzienie twardych marchewek.
Każdy z lekarzy wspomniał, że musimy poczekać na stałe czwórki i w przyszłości je wyrwać, aby zrobić miejsce pozostałym zębom.
Przez przypadek dowiedziałam się o Pani Doktor, która zajmuje się ortotropią.
Już po 3 miesiącach od rozpoczęcia leczenia, widziałam cudowne efekty.
Poszerzenie i spłaszczenie podniebienia, które było zbyt wysokie i wąskie.
Córka miała problemy laryngologiczne, wycięty trzeci migdałek, nacinane błony bębenkowe.
Leczenie ortotropijne polegało na rozkręcaniu aparatu i stopniowym poszerzaniu szczęki. Oprócz tego, ćwiczenia oddechowe.
Z czystym sumieniem poleciłam Panią Doktor wszystkim znajomym, którzy mieli problemy ortodoncyjne u swoich dzieci.
Pani Kasia pomogła nam w uzyskaniu pięknego zgryzu bez jakiejkolwiek ingerencji w ilości zębów. Córka w przyszłości nie powinna mieć jakichkolwiek problemów z krzywymi zębami i złym zgryzem.
Nasza droga do zdrowia – dlaczego wybraliśmy rozbudowę łuków zamiast wyrywania zębów
Chciałabym podzielić się naszym doświadczeniem, ponieważ może ono pomóc innym rodzicom stojącym przed podobnym dylematem.
Moja córka (urodzona w lutym 2014) w październiku 2025 roku z sukcesem zakończyła leczenie aparatem Bioblok, które rozpoczęła w marcu 2023 roku. Efekty są dla nas niesamowite, ale droga do tej decyzji nie była oczywista.
Zanim trafiliśmy na metodę leczenia posturalnego, inny ortodonta zalecił nam wyrwanie wszystkich mlecznych „trójek” (kłów) córki. Tłumaczono nam, że to konieczne, aby „zrobić miejsce” dla stałych zębów. Był to dla nas dzwonek alarmowy i skłonił do dalszych poszukiwań.
Dlatego z pełnym przekonaniem zdecydowaliśmy się na filozofię reprezentowaną przez SOW. Jest ona zupełnym przeciwieństwem: nie usuwamy zdrowych zębów, aby dopasować je do zbyt wąskiej szczęki, lecz aktywnie rozbudowujemy łuki zębowe, by stworzyć naturalną, fizjologiczną przestrzeń dla wszystkich zębów.
To jest właśnie klucz do tego, dlaczego to leczenie jest tak ważne. Nie skupia się ono na prostowaniu zębów jako celu samym w sobie – leczy przyczynę problemu, a nie jego objawy. W naszym przypadku były to zbyt wąskie łuki i nieprawidłowy kierunek wzrostu twarzy.
Leczenie Bioblokiem pozwoliło nam:
Stworzyć miejsce – łuki zębowe córki zostały poszerzone, dzięki czemu stałe zęby mają odpowiednią przestrzeń do wyrzynania się.
Poprawić funkcje – terapia przywróciła prawidłowy tor oddechowy (przez nos), właściwą pozycję języka i prawidłowe połykanie.
Wpłynąć na zdrowie – dziś córka ma nie tylko piękny, szeroki uśmiech, ale także lepiej śpi, ma więcej energii i lepsze dotlenienie.
Wcześniej córka przez dłuższy czas uczęszczała na zajęcia logopedyczne, jednak nie przynosiły one zauważalnych efektów.
Dopiero po zakończeniu leczenia Bioblokiem, gdy przywrócono prawidłową pozycję języka i funkcje oddechowe, problemy artykulacyjne ustąpiły całkowicie – a dalsza terapia logopedyczna nie była już potrzebna.
Co ciekawe, sama pani logopeda, widząc te zmiany, zdecydowała się rozpocząć leczenie aparatem Bioblok również u swojego dziecka.
Cieszymy się, że nie poszliśmy drogą ekstrakcji, która byłaby leczeniem objawowym. Zamiast tego wybraliśmy leczenie przyczynowe, które patrzy na dziecko całościowo.
Z całego serca polecam każdemu rodzicowi, który słyszy o konieczności wyrywania zębów u dziecka, by zasięgnął opinii lekarza zajmującego się ortodoncją wczesną.
To jedna z najlepszych decyzji zdrowotnych, jakie podjęliśmy dla naszej córki.
Opinia fizjoterapeuty pracującego z pacjentami z zaburzeniami w obrębie stawu skroniowo-żuchwowego i układu stomatognatycznego na temat terapii ortotropii
Jako fizjoterapeuta, który w swojej codziennej praktyce zawodowej zajmuje się pacjentami z dolegliwościami w obrębie stawu skroniowo-żuchwowego, problemami zgryzowymi oraz zaburzeniami funkcji układu stomatognatycznego, od kilku lat współpracuję z osobami objętymi terapią ortotropii. Jest to podejście ukierunkowane na wspieranie prawidłowego rozwoju twarzoczaszki poprzez korekcję funkcji takich jak tor oddychania, ułożenie języka czy wzorce połykania.
Nieprawidłowy tor oddechowy, szczególnie oddychanie przez usta, ma bezpośredni wpływ na rozwój twarzoczaszki, ustawienie głowy i wzorce napięciowe w całym ciele. Pomimo coraz większej świadomości tego problemu w środowiskach medycznych, obecnie brakuje skutecznej, szeroko potwierdzonej naukowo metody, która w sposób kompleksowy przywracałaby prawidłowe funkcje oddechowe i mięśniowo-szkieletowe. Ortotropia wypełnia tę lukę, integrując pracę nad przyczynami zaburzeń, a nie jedynie ich objawami.
Z mojej perspektywy klinicznej mogę potwierdzić, że osoby kierowane do mnie w trakcie tego rodzaju leczenia prezentują wyższą świadomość funkcji układu ustno-twarzowego oraz większe zaangażowanie w proces terapeutyczny. Wspólna praca nad przywracaniem prawidłowych wzorców funkcjonalnych stanowi solidną podstawę nie tylko dla zdrowia jamy ustnej, ale również dla ogólnego dobrostanu pacjenta.
Szczególnie u dzieci obserwuję pozytywne zmiany w zakresie napięcia mięśniowego, ustawienia głowy i szyi, oddychania przez nos, a także jakości postawy ciała. W wielu przypadkach udaje się również zredukować dolegliwości bólowe w obrębie stawu skroniowo-żuchwowego oraz poprawić funkcje żucia i artykulacji.
Z mojego doświadczenia wynika, że ortotropia – jako metoda ukierunkowana na przyczyny, a nie tylko objawy – przynosi wymierne i trwałe efekty terapeutyczne. W mojej ocenie jej dalsze stosowanie w Polsce powinno być nie tylko możliwe, ale także wspierane poprzez rozwój szkoleń, badań i współpracy interdyscyplinarnej.
Zakaz stosowania tej metody byłby krokiem wstecz w podejściu do profilaktyki i leczenia zaburzeń rozwojowych w obrębie twarzoczaszki. Jako praktyk widzę w niej ogromny potencjał i wartość kliniczną dla pacjentów w różnym wieku.
Z wyrazami szacunku,
Mikołaj Nowicki
Fizjoterapeuta
Pracuję z dr Katarzyną Czarnecką-Kupis
Pracuję z dr Katarzyną Czarnecką-Kupis już 10 lat. O momentu wprowadzenia metody leczenia dzieci Bioblokami nigdy nie widziałam aż tak wielkiego zaangażowania w pracę . Rodzice którzy zdecydowali powierzyć jej swojej są w stałym kontakcie z dr Kasią i rejestracją. A efekty współpracy dziecko, rodzic i dr to już kosmos. Porównując dziecko przed leczenie gdzie były: zwężone drogi oddechowe, niska pozycja języka, chrapanie w nocy, pocenie się, częste infekcje górnych dróg oddechowych, bardzo słaba koncentracja lub jejj brak, podkrążone oczy, oddychanie przez usta a efekty uzyskane po leczeniu to dosłownie przepaść. Rodzice obserwując dzieci na codzień już zgłaszali bardzo duże zadowolenie z metody leczenia. My też byłyśmy naocznymi świadkami tych metamorfoz. Dr była zawsze w stałym kontakcie z rodzicami. Nawet w weekend lub urlop służyła radą lub zdalnie starała się pomagać. U nas każde dziecko które zakończyło już leczonie Bioblokami do chwili obecnej jest systematycznie na kontrolach. Uważam, że leczenie tymi aparatami jest niezbędne dla dzieci które borykają się z wyżej wymienionymi problemami.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Czuję głębokie zaniepokojenie w związku z tym co Pan ogłosił, jak również zastanawiam się w czyim interesie Pan tak naprawdę działa. Mam nadzieje że zbadał Pan dokładnie sprawę zanim wydał Pan ten „wyrok” w sprawie leczenia dzieci Bioblokami
Moi wnukowie są leczenie Bioblokami ale zanim to się wydarzyło długo szukaliśmy dla nich pomocy – bezdechy, chrapanie, duszenie się w nocy powodowało w nas taki stres że czuwaliśmy nad nimi w nocy. Nie życzę nikomu patrzenia na dziecko które tak funkcjonuje codziennie. Laryngologicznie wszystko było dobrze, kilku ortodontów również wypowiedziało się, że nie ma większych problemów ortodontycznych i że w ich wieku to jest przejściowe i dzieci rosną więc będą się zmieniać.
Szukaliśmy różnych metod i rozwiązań i tak trafiliśmy na leczenie bioblokami. Pierwsze zmiany zauważyliśmy po 2-3 miesiącach leczenia – dzieci zaczęły spać spokojnie, oddech był cichy i spokojny i zaczęły się domykać usta. W ciągu dnia lepiej funkcjonowali, byli bardziej skupieni i mniej drażliwi. U chłopców zaobserwowaliśmy poprawę postawy ciała, apetyt, wyglądają zdrowiej i są lepiej dotlenieni. Każde z tych leczeni przebiegało trochę inaczej a nie o tym chcę tu napisać.
Dla poprawy komfortu życia moich wnuków WARTO BYŁO WSZYSTKO – leczenie nie jest proste ale daje niesamowite rezultaty. Oczywiście wspomagamy się mioterpaiąi fizjoterpaią po to by wspomóc jak najbardziej rozwój dzieci. Nasze dzieci zdrowieją i mają się coraz lepiej.
Mam również doświadczenie którym się podzielę jako mama – leczyłam 2 moich dzieci (blisko 20 lat temu) ortodontycznie z ekstrakcjami – zaufaliśmy lekarzowi ortodoncie ze specjalizacją że to jest metoda żeby wyleczyć dzieci żeby miały proste zęby – dzisiaj mają szereg problemów z zębami – nawrót wady, dolegliwości bólowe stawowe i czeka je kolejne leczenie ortodontyczne i leczenie protetyczne. Komfort życia się pogorszył – ja wtedy tego nie widziałam bo nie miałam tej świadomości którą mam teraz i doświadczenia oraz obserwacji z wielu lat życia. Razem z moim mężem nie mieliśmy nigdy leczenia ortodontycznego i nie mamy praktycznie żadnych problemów z zębami z którym dzisiaj borykają się nasze dzieci. Również dzieci w naszej rodzinie które nie miały leczenia ortodontycznego nie mają takich problemów mimo krzywych zębów i nigdy nie korygowanej wady zgryzu, syn który też nigdy nie był leczony też takich problemów nie ma. To moja obserwacja i chciałam się nią z Panem podzielić.
Kolejną rzecz którą chciałam zapytać jako osoba związana ze zdrowiem publicznym przez wiele lat zawodowo. Czy w ortodoncji i stomatologii istnieją dobre badania naukowe? i jakie są wnioski z tych badań? Czy badania na 20-50 osobach to dobre badania jakościowe? I czy to można nazwać EBM? Średnia jakość metodologiczna badań ortodontycznych jest wciąż niezadowalająca, mimo rosnącej liczby publikacji. W medycynie większość tych badań nigdy nie zostałaby uznana za EBM a jednak w ortodoncji są one tak przedstawiane.
Czemu ośrodki akademickie nie chcą badać innych metod leczenia stosowanych zresztą od lat w ortodoncji skoro lekarze, rodzice i pacjenci widzą spektakularne efekty leczenia?
Proszę o odpowiedź na wszystkie zadane w tym liście pytania. Przesyłam ten protest do Ministerstwa Zdrowia z żądaniem wycofania się z tego co Pan ogłosił i stawiania w interesie młodych pacjentów z ogromnymi problemami zdrowotnymi którym można pomóc.
mgr inż. Janina Stanek
babcia Franka i Roberta
Opinia o leczeniu mojego dziecka
Moje dziecko jest leczone przez Joannę Metlerską w Szczecinie. Jestem zaniepokojona stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia którzy chcą zaprzestania takiego leczenia jakie obecnie jest stosowane u mojego dziecka. Aparat bioblock który obecnie ma mój syn poprawił znacząco jakość jego życia – język wkoncu jest w prawidłowej pozycji, szczęka jest poszerzona, dziecko lepiej oddycha, wada zgryzu została zniwelowana. Dzięki temu w przeszłości syn może uniknąć długotrwałego leczenia wady zgryzu i krzywych zębów.
Opinia o leczeniu dziecka
Tomek trafił do Pani Doktor Agnieszki Romanik z bardzo poważną wadą zgryzu. Po zastosowaniu leczenia przez Panią Doktor z miesiąca na miesiąc widzieliśmy poprawę, zmianę układu twarzy syna. Leczenie metodą, którą zaproponowała Pani Doktor Romanik jest długie, wymagające olbrzymiego zaangażowania nie tylko lekarza prowadzącego, ale również rodziców, a przede wszystkim dziecka. Niemniej jednak warto. Polecam.
Czy rzecznik praw pacjenta to rzecznik lekarzy ortodontów?
Do leczenia dzieci u dr Piskorskiego namówiła mnie moja żona, która jest dentystką. Osobiście byłem początkowo sceptyczny w stosunku do ortotropii, ale jak po kilku tygodniach stosowania aparatów syn przestał mieć notoryczną chrypę, dodatkowo zrobiło mu się mnóstwo miejsca w buzi, musiałem przyznać małżonce rację. Dziwi mnie fakt tak ostrej reakcji Pana Rzecznika. Mam nadzieje, że nie jest on zmanipulowany przez jakąś grupę osób, dla których postęp w medycynie jest trudny do zaakceptowania, ponieważ sami stosują jakąś metodę, a wszystko inne, nowe jest złe.
Dziwi mnie fakt tak ostrej reakcji i nomen- omen próby zachamowania postępu!!! Czy ktoś z biura Pana rzecznika znalazł choć jeden artykuł, czy jakieś studium przypadku, dziecka, któremu zaszkodziła ortotropia??? Ja nie!!! Czy Pan staje w obronie Pacjentów, którzy są zadowoleni z efektów i przebiegu leczenia, czy przypadkiem broni Pan interesów kilku ortodontów, którzy stosują inne metody leczenia, zresztą często również nie znajdujące potwierdzenie w EBM?
Misją Rzecznika jest ochrona i promowanie praw pacjentów w systemie ochrony zdrowia. Pan wydając w mojej ocenie bezsensowną, błędną opinię działa wbrew interesowi Pacjentów, ograniczając im dostęp do tej formy leczenia. Jeżeli uważa Pan, że ortotropia jest zła, bo mogą być odleżyny, to proponuję zakazać wszystkich innych aparatów ortodontycznych, już nie mówię o opatrunkach gipsowych zakładanych w przypadku złamań — też mogą je powodować. Czy jak założę choremu nowoczesny opatrunek zastępujący gips, to Pana zdaniem również łamię jego prawa???
Uważam, że dr Piskorski powinien być przez Pana publicznie przeproszony, gdyż maksyma naszego zawodu: Primum non nocere została złamana nie przez niego, lecz przez Pana opinię dotyczącą ortotropii.
Opinia o leczeniu moich dzieci
Moi obaj synowie przeszli leczenie ortotropowe u doktor Katarzyny Chmielińskiej – Popiołek i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że efekty przerosły nasze oczekiwania. Obaj przestali pochrapywać w nocy, ich oddech stał się głębszy i spokojniejszy, a twarze nabrały harmonijnych, foremnych kształtów. Zęby ustawiają się prawidłowo, nie są stłoczone.
Dzięki tej metodzie chłopcy mają ogromną szansę uniknąć w dorosłości leczenia ortodontycznego czy chirurgicznego, które nierzadko bywa inwazyjne, a czasem obejmuje nawet łamanie kości szczęki. W moim odczuciu byłoby to zdecydowanie mniej bezpieczne i bardziej obciążające rozwiązanie niż wspieranie naturalnego rozwoju twarzoczaszki w okresie dzieciństwa, kiedy kości wciąż rosną i reagują na delikatne prowadzenie.
Dostrzegam również inne korzyści: poprawiła się jakość snu i codziennego funkcjonowania, bo lepszy oddech to lepsze dotlenienie i więcej energii. Mam też poczucie, że terapia sprzyja prawidłowym nawykom – oddychaniu przez nos, lepszemu ułożeniu języka, a co za tym idzie zdrowemu rozwojowi całej aparatury mowy. Widzę również, że pewność siebie chłopców rośnie wraz z ich uśmiechem, który staje się coraz piękniejszy i bardziej swobodny.
Z perspektywy rodzica leczenie ortotropowe jawi się nie tylko jako metoda korygowania potencjalnych wad, ale przede wszystkim jako inwestycja w zdrowie i komfort życia moich dzieci – dziś i w przyszłości.
Opinia o ortotropii
Piszę jako zatroskany ojciec dwójki dzieci, które przeszły leczenie metodą ortotropii. Z dużym zaskoczeniem i niepokojem zapoznałem się ze stanowiskiem Rzecznika Praw Pacjenta dotyczącym tej metody, w którym jest ona określana jako „niezgodna z aktualną wiedzą medyczną”.
Nasze doświadczenia są skrajnie odmienne od tonu opublikowanego stanowiska. Zdecydowaliśmy się na tę formę terapii, kierując się troską o zdrowie i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Po zakończeniu leczenia zaobserwowaliśmy szereg pozytywnych i mierzalnych rezultatów, które znacząco poprawiły jakość życia moich pociech, m.in.:
• Zaprzestanie oddychania przez usta na rzecz prawidłowego oddychania nosem.
• Znaczną poprawę jakości snu, który stał się spokojniejszy i głębszy.
• Zwiększoną wydolność u dzieci, co zauważalne jest w ich codziennej aktywności.
• Ładne rozsunięcie zębów w wyniku poszerzenia szczęki i żuchwy, co w efekcie prowadzi do prostego i zdrowego wychodzenia zębów stałych. Jesteśmy przekonani, że dzięki temu unikniemy drogiego i długotrwałego leczenia ortodontycznego w przyszłości.
Pragnę również podkreślić, że ćwiczenia postaralne stanowiące element tej metody, same w sobie nie są szkodliwe dla nikogo. Uczą dzieci prawidłowej postawy ciała, a dla nas, rodziców, były dodatkowo cenną okazją do spędzenia czasu skupionego na dzieciach, ich potrzebach i wspólnym ćwiczeniu.
Ponadto, starsze z moich dzieci zmaga się z Zespołem Goldenhara. W związku z urodzeniem z okiem szczątkowym, niezbędne było symulowanie prawidłowego wzrostu twarzoczaszki. W mojej ocenie, zastosowane leczenie ortotropiczne niezwykle wspomogło kluczowe leczenie ekspanderami hydroksyfilnymi i przyczyniło się do prawidłowego wzrostu twarzy.
Wyrażam głęboką nadzieję, że Rzecznik Praw Pacjenta, jako instytucja stojąca na straży dobra i zdrowia najmłodszych, stanie po stronie dzieci leczonych tą metodą i nie będzie dążył do wzmacniania ruchów mających na celu jej zakazanie lub dyskredytowanie. Wręcz przeciwnie, zwracam się z prośbą i apeluję o wykonanie wszelkich możliwych działań i czynności w celu przeprowadzenia rzetelnych, niezależnych badań medycznych, które w sposób naukowy wykażą lub obalą skuteczność tej metody.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Witam. Od trzech lat dwóch moich synów znajdują się pod opieką Izabelli Żarnawskiej w Ostrowi Mazowieckiej. W tej chwili starszy syn już zakończył noszenie aparatów wyjmowanych typu Bioblok. Jestem bardzo zadowolona z efektów leczenia, które przerosło nasze oczekiwania. Syn miał wąskie podniebienie ora stłoczenie zębów w łuku dolnym. Dzięki leczeniu nie tylko zostało stworzone miejsce dla wszystkich stałych zębów ale również zmieniła się postawa całego ciała, praca języka oraz wygląd twarzy. Efektem jest zdrowy tor oddechowy i piękny szeroki uśmiech. Młodszy syn jest w trakcie leczenia. Po półrocznym noszeniu aparatów widać korzystne zmiany: uśmiech dziąsłowy zniknął, a przez poszerzenie górnych dróg oddechowych skończyło się chrapanie w nocy. Dalej będziemy kontynuować leczenie w gabinecie dr Żarnawskiej i mam nadzieję, że wczesna ortodoncja będzie bardziej powszechna i stosowana u małych dzieci
Swoją opinie pisze zarówno z
Swoją opinie pisze zarówno z perspektywy lekarza dentysty, ale również rodzica. Lecząc bardzo duża ilość małych pacjentów i widząc u nich bardzo duze potrzeby leczenia ortodontycznego często spotykałam sie z odwlekaniem rozpoczęcia leczenia aż do czasu wyrzynania zębów stałych. Szukając pomocy dla własnych dzieci nie chcialam czekać i trafiłam do dr Izabelli Zarnawskiej w Ostrowii Mazowieckiej. Rozpoczęcie leczenia w bardzo wczesnym wieku za pomocą ruchomych aparatów rozwiązało bardzo szybko nasze problemy. Byłam zaskoczona jak szybko dzieci zaadaptowały sie do tych aparatów i jak szybkie i spektakularne były efekty leczenia. Stosowanie tych aparatów znacznie poprawiło nie tylko samo ustawienie zębów, lecz także rozwiązało dotychczasowe problemy logopedyczne. Od tej pory z czystym sumieniem kieruje swoich pacjentów na leczenie do Pani Doktor i z przyjemnością obserwuje jak ich twarze pieknie rosną po zastosowanym leczeniu. Rodzice są bardzo zadowoleni z zastosowanego leczenia. Nie ma innej alternatywnej metody leczenia dającej tak dobre wyniki leczenia u małych dzieci. Dajmy dzieciom szanse, by ich twarze rosły w prawidłowy sposób.
DOMINIK PISKORSKI
Jestem bardzo zadowolona z leczenia ORTOTROPICZNEGO mojego dziecka Stasia . Jestem wdzięczna , że moje dziecko ni ejest skazane na leczenie aparatem stałym .
Syn miał bardzo stłoczone zęby , całkowity brak miejsca dla z siecznych bocznych , Wysoko wysklepione podniebienie . chrapał w nocy i spał z otwartą buzią i wstawał zmęczony i nerowy .Leczenie Przebiegało sprawnie i trwalo tylko 1,5 roku biorąc pod uwagę rozbudowę i ustawienie żuchwy aparatem treningowym . Sporo tez ćwiczylismy – intensywne żucie i pionizacja języka. Faktem jest ze leczenie jest wymagające pod względem dyscypliny i zaangazowania rodzicow i dzieci. ALE JAKZE SKUTECZNE !!!! Syn zamyka buzie , jest wyspany, język wkleja w podniebienie , poszerzyly sie górne drogi oddechowe co jest udowodnione na zdjęciu tele bocznym. Ma miejsce na wszystkie zęby !! i nie jest skazany na leczenie ekstrakcyjne w przyszlosci oraz zniszczenie profilu twarzy ,oraz życie z problemamy oddechowymi. Jestem wdzieczna DOMINIKOWI PISKORSKIEMU , że ma odwagę ratować dzieci i je faktycznie LECZYĆ !! Jest w końcu LEKARZEM . podjęłam się leczenia kolejnego syna – 5 letniego. Zaczynamy etap rozbudowy.
Do rzecznika praw pacjenta
Córka trzy i pół roku temu zakończyła leczenie aparatami typu Bioblok 1,2,3 u dr. Izabelli Żarnawskiej w Ostrowi Mazowieckiej.
Maja miała wąskie łuki zębowe. Nieprawidłową pozycję spoczynkową języka. Otwartą postawę jamy ustnej co wiązało się z częstymi infekcjami górnych dróg oddechowych. Jej zmorą było chrapanie i bezdechy nocne. Często się wybudzała. Rano wstawała niewyspana z sińcami pod oczami. Podczas zajęć miała problemy z koncentracją.
Córka bardzo szybko nauczyła się funkcjonować w aparatach, które nie sprawiły jej żadnego problemu w codziennych aktywnościach. Nie oszukuję, że leczenie wymagało dużego zaangażowania zarówno mojego jak i córki ale było warto.
Jestem zachwycona efektami leczenia jakie udało się uzyskać. Maja ma szerokie łuki zębowe, pomieściły się wszystkie stałe zęby. Twarz się zaokrągliła sińce pod oczami zniknęły. Chrapanie, infekcje to już przeszłość. Efekty leczenia utrzymują się bez aparatów retencyjnych.
Wczesne leczenie daje dzieciom szansę na zdrowy rozwój. Ta metoda powinna być rozpowszechniona w całym kraju. Nie odbierajmy prawa do zdrowia naszym dzieciom.
Jestem logopedą/neurologopedą, terapeutą miofunkcjonalnym i
Jestem logopedą/neurologopedą, terapeutą miofunkcjonalnym i trenerem GOPex po szkoleniu u dr Marisy Santos. Od lat pracuję z dziećmi z trudnościami w obszarze orofacjalnym. Długo szukałam lekarzy, do których mogłabym odesłać moich pacjentów, którzy byliby w stanie pomóc im w momencie, w którym widoczny jest nienormatywny wzrost szczęki i wady zgryzu. Byłam niezmiernie szczęśliwa, gdy udało mi się nawiązać kontakt i współpracę z lekarzami leczącymi dzieci wcześnie. Efekty są ogromne! Dzięki wczesnemu leczeniu dzieci metodą ortotropii, w czasie prowadzonej przeze mnie terapii, jestem w stanie osiągnąć prawidłową pozycję spoczynkową języka. Prawidłowe ułożenie języka na podniebieniu daje nam możliwość nauki prawidłowej pozycji spoczynkowej języka, prawidłowego sposobu połykania, a w konsekwencji normy artykulacyjnej. Co jest niezmiernie ważne, filozofia ortotropii bierze również pod uwagę prawidłowe ruchy i napięcie w obszarze stawu skroniowo-żuchwowego, co umożliwia prawidłowy sposób gryzienia i żucia. Dla mnie, jako terapeuty, ważnym aspektem jest również to, że umiejętności te mają zostać z dzieckiem przez cały okres rozwoju szczęki i żuchwy, a tak naprawdę do końca życia.
Ważnym elementem leczenia ortotropicznego dzieci są ćwiczenia posturalne. Takim ćwiczeniem jest właśnie ćwiczenie GOPex, które uczy przede wszystkim ważnych funkcji – pozycja ciała, prawidłowe ułożenie głowy, właściwe ułożenie spoczynkowe języka, domknięte usta, oddychanie przez nos. Cieszy mnie, że lekarze widzą potrzebę codziennych, systematycznych ćwiczeń, bez tego nie uda się zmiana nawyków u dziecka.
Do gabinetu trafiają młodzi pacjenci po przebytym leczeniu ortodontycznym, którego dużą konsekwencją jest brak normy szerokości podniebienia, napięcia w obszarze stawu skroniowo-żuchwowego. Nikt nie zwracał w trakcie leczenia uwagi na normę w obszarze funkcji jamy ustnej. Dzięki wczesnemu leczeniu lekarze wprowadzają profilaktykę w napięciu i pracy stawu skroniowo-żuchwowego, co pozwala uniknąć w przyszłości powikłań napięciowych.
Lekarze, z którymi mam możliwość współpracy, nigdy nie zostawią rodzica i małego pacjenta bez wsparcia i pomocy. Jeśli dziecko jest zbyt małe do podjęcia leczenia, mają świadomość potrzeby włączenia terapii miofunkcjonalnej/logopedycznej. Znaczące jest również to, że lekarze widzą nieprawidłowości napięciowe i ruchowe, dzięki czemu dzieci trafiają na terapię do fizjoterapeutów/osteopatów.
Mam niezmierną wdzięczność, że mogę współpracować z lekarzami, dla których priorytetem jest zdrowie dziecka.
Dr Karolina Wiercioch
Leczę swojego syna od prawie 1,5 roku u dr Wiercioch. Sama jestem lekarzem dentystą, widziałam jakie problemy ma mój syn, i wiedziałam też że zwykłe leczenie ortodontyczne na tą chwilę nie ma dla niego rozwiązania. Dlatego zdecydowałam się na leczenie bioblokami, które przyniosło oczywiście spektakularne efekty. Sama lecząc zachowawczo wiele dzieci, widzę jak wiele z nich potrzebuje pomocy! Wiele z nich decyduje się na leczenie bioblokami i nigdy nie spotkałam się z negatywną opinią, wręcz przeciwnie!
Lekarz stomatolog Katarzyna Hały
Jestem bardzo zadowolona z leczenia mojego syna u Pani dr Haly. Syn trafił do Pani doktor w wieku przedszkolnym. Po dwóch latach zakończyliśmy z sukcesem leczenie i noszenie aparatu bioblok.
Do gabinetu Pani Martyny Wędrychowicz
Do gabinetu Pani Martyny Wędrychowicz przyszliśmy z córką w momencie wymiany zębów mlecznych na stałe. Kiedy wypadły dwójki szczęka zamiast się rozrastać tak jakby zaczęła się kurczyła, ponieważ stałe jedynkizaczęły się stykach z mlecznymi trójkami – nie było miejsca na stałe dwójki. Wcześniejsze leczenie próchnicy i słabe zęby Oliwki doprowadziły do usunięcia mlecznej piątki. I ponownie szczęka była tak mała, że szóstka spotkała się z czwórką. Szukając specjalisty ortodoncji szukaliśmy takiego rozwiązania, aby nie trzeba było wyrywać zdrowych zębów. Takie leczenie Pani Wędrychowicz nam zaproponowała. Leczenie przebiega w holistycznym podejściu do pacjenta. Mały pacjenta jest w gabinecie informowany i edukowany w kwestii tego, że same wizyty i podkręcanie aparatu w domu to nie wszystko. Trzeba pracować nad poprawną postawą ciała, bardzo ważne jest pilnowanie złączonych zębów i ust, aby oddychać przez nos. Istotną rolę odgrywa życie i prawidłowe połykanie. Nas skierowano do mioterapeutki, która pracowała nad poprawnym przelykaniem. Zostały córce zalecone automasaże twarzy, które dziecko było w stanie samo wykonać. Oliwka ma 12 lat i miejsce na 28 zębów. Metoda biobloków w naszym przypadku okazała się najlepszym wyborem. Na początku leczenia wydawało się niemożliwe zrobienie miejsca na wszystkie zęby -udało się. W terapii biobloków jest też młodszy syn. Dzięki temu, że trafił do gabinetu wcześniej leczenie przebiega sprawniej. Nasz sukces nie byłby możliwy, gdyby nie Pani Wędrychowicz i jej zespół z bezmiarem cierpliwości i wyrozumiałość do małych pacjentów oraz ogromem wiedzy i bardzo indywidualnym podejściem do każdego pacjenta.
Córka od 1,5 roku jest
Córka od 1,5 roku jest pod opieką ortodonty pani Katarzyny Haly. Jako 6 latka po wielu miesiącach poszukiwań trafiłam na praktykę pani doktor. Już na pierwszym spotkaniu rozwiała ona moje wątpliwości odnośnie leczenia, przedstawiła drogę doboru aparatów w ramach leczenia w zakresie ortotropii. Zdaje sobie sprawę iż córka na początku leczenia nie należała do pacjentów współpracujących. Jednak dzięki pozytywnemu nastawieniu pani doktor, otwartości i chęć odpowiadania na pytania małej pacjentki. Marta nabrała zaufania i każda kolejna wizyta przebiegała sprawnie. Przed nami jeszcze wiele wizyt ortodontycznych ale na ten moment widoczny jest postęp w zakresie stopnia cofnięcia żuchwy. Również ja odczuwam ulgę z efektów leczenia ponieważ postęp w leczeniu to lepszy start córki w przyszłość i relacje rówieśnicze. Polecam praktykę pani Katarzyny Haly ponieważ wiąże się to z dużą wiedzą, współpracą i dużą empatią dla małych pacjentów.
Jestem bardzo zadowolona z efektów
Jestem bardzo zadowolona z efektów leczenia u mojego dziecka przez dr Aleksandrę Szymczak, Ortoziobmki, Poznań. Leczenie było intensywne, ale krótkie. Rozpoczęliśmy je w wieku około 6 lat i po niecałym roku sytuacja jest stabilna i wymaga jedynie kontroli. Efekty są doskonałe. Moją pozytywną opinię wzmacnia moje własne doświadczenie z leczeniem ortodontycznym w wieku nastu lat, wieloletnie, nieprzyjemne i może z dobrymi efektami, ale bardzo szybką regresją.
Mimo tego, że decyzja o podjęciu leczenia była trudna, bo leczenie wydawało się dość inwazyjne, widząc dzisiejsze wyniki, na pewno podjęlibyśmy ją ponownie.
Opinia o leczeniu mojego dziecka
To leczenie nas uratowało. Od urodzenia córka miała często otwartą buzie, później doszło seplenienie międzyzębowe. Trafiliśmy do neurologopedy, po nitce ro kłębka okazało sie, ze szczęka nie rośnie prawidłowo, nie ma miejsca na język. Zdecydowaliśmy sie na leczenie ortotropiczne w połączeniu z wizytami u neurologopedy. Córka przestała seplenić, pojawiły sie potrzebne głoski… w koncu ruszyliśmy z miejsca. Jesteśmy po pierwszym biobloku i aż boje sie myśleć co by było gdybyśmy nie zdecydowali sie na ten krok… co mnie przekonało do tej metody? Fakt, ze dzialamy z dzieckiem powoli w momencie kiedy jego ciało jest bardzo plastyczne. Nie czekamy aż urośnie i nie robimy niczego na siłę. Sama jestem po zbyt późnym leczeniu ortodontycznym. Z powikłaniami mierze sie do tej pory. Cieszę sie, ze dzisiejsza wiedza pozwoliła mi pomóc mojemu dziecku kiedy był na to odpowiedni moment.
Opinia o leczeniu mojego dziecka
Córka jest w trakcie leczenia ortotropicznego u pani doktor Klaudii Toboły-Walas. Już od pierwszej wizyty byliśmy pod dużym wrażeniem podejścia pani doktor – holistycznego, spokojnego i bardzo dokładnego. Na początku przeprowadzona została szczegółowa ankieta oraz wywiad, a pani doktor wszystko dokładnie wytłumaczyła, krok po kroku, jeszcze podczas pierwszego spotkania.
Efekty pojawiły się już po kilku tygodniach. Widzimy ogromną poprawę nie tylko w sferze ortodontycznej, ale też ogólnej – lepsze skupienie, koncentracja i pamięć.
Pani doktor ma ogromną wiedzę i indywidualne podejście do pacjenta. Czujemy, że jesteśmy pod naprawdę dobrą opieką. Serdecznie polecamy wszystkim rodzicom, którzy szukają skutecznej, nowoczesnej i całościowej metody leczenia przyczyn problemów, a nie tylko ich objawow.
Holistyczne podejście
Jestem mamą 3 dzieci w wieku 9,9 i 6 lat, które leczę u dr Adrianny Rosochackiej – Zawieruchy.
Z zawodu jestem fizjoterapeutką, stąd w pełni zgadzam się z założeniami ortotropii, gdzie leczy się dzieci we wczesnym wieku, łącząc leczenie ortodontyczne z logopedycznym i fizjoterapeutycznym. Wiedząc, jak ogromne znaczenie ma prawidłowy zgryz na rozwój dziecka (nie tylko zębów, ale także rozwój mowy, czy kształtowanie się prawidłowej postawy ciała) zdecydowałam się na leczenie ortotropiczne u swoich dzieci.
Opinia o aparatach bioblock
Aparatami bioblock aktualnie są leczone moje dwie córki.
Starsza córka zaczęła leczenie dosyć późno, miała wtedy niespełna 10 lat. Wada poważna, bardzo wąskie podniebienie, zerowe miejsce na wychodzące trójki, uśmiech dziąsłowy. Pierwsza wizyta okazała się strzałem w dziesiątkę. Podejście do pacjenta jako całości, zwrócenie uwagi na wady postawy, wymowy, pracy języka, dało poczucie dobrze dobranego planu leczenia. Przeszła trzy etapy bioblockow i ćwiczenia oddechowe. Wizyty regularne, praca lekarza, dziecka i rodzica dały spektakularne efekty. Uśmiech córki zmienił się nie do poznania. Oglądając stare zdjęcia aż ciężko uwierzyć, że z tak poważnej wady dało się wyprowadzić cudowny układ całej buzi. Aktualnie młodsza córka jest na etapie bioblock 3, zaczęła leczenie mając niecałe 7 lat, teraz prawie 9 latka z szerokim pięknym uśmiechem, bez widocznych dziąseł, zgryz zamyka się. Holistyczne podejście do wady zgryzu skutkuje zdrowym oddechem i prawidłowym kształtem twarzy.
Katarzyna Chmielińska-Popiołek
Jestem technikiem dentystycznym z 25-letnim doświadczeniem w pracy zawodowej. Nieustannie poszerzam swoją wiedzę i na przestrzeni tych lat wielokrotnie doświadczałem jak ważne jest wychodzenie poza utarte schematy i metody które kiedyś były obowiązującymi standardami a obecnie nie przystają do aktualnej wiedzy. Zdążą się też odwrotnie. Sięganie do starszych sprawdzonych rozwiązań czasami potrafi w pewnych przypadkach dać lepsze rezultaty niż najnowocześniejsze, aktualnie promowane narzędzia. Ważne aby umieć sobie pozwolić na otwartość i wszechstronność nie zamykając się do jednej „najlepszej” metody. Rozsądne i rozważne poszerzanie horyzontów pozwala pomagać coraz większej grupie pacjentów i wydaje się wręcz niezbędne do rozwoju.
Jedną z takich metod / filozofii pracy jest ortodoncja wczesna, dzięki której część pacjentów ma szanse uniknąć późniejszych złożonych i obciążających operacji ortognatycznych. Odpowiednio prowadzone leczenie młodego pacjenta stanowi profilaktykę zaburzeń stawu skroniowo żuchwowego i pozwala unikać późniejszych powikłań oraz zmniejszyć zakres i koszty leczenia protetycznego. Na co dzień pracuję z lekarzami dentystami z całej Polski. Dzięki charakterowi swojej pracy mam przegląd przez szeroki rynek stomatologiczny w naszym kraju.
W swojej praktyce skupiam się głównie na diagnozowaniu i planowaniu leczenia okluzyjnego dorosłych pacjentów.
Niestety od lat obserwuję bardzo niepokojące zjawisko. Otóż często trafiają do nas pacjenci po odbytym wcześniej leczeniu ortodontycznym u których sprawa stawu skroniowo żuchwowego jest zupełnie zaniedbana. Zbyt często odnoszę wrażenie że nadrzędnym celem przebytego leczenia ortodontycznego było zaspokojenie oczekiwań estetycznych pacjenta z pominięciem wcześniejszej rzetelnej diagnostyki stawu skroniowo żuchwowego. To co piszę jest niepokojącą statystyką i chciałbym tutaj podkreślić że to oczywiście uogólnienie i że mam świadomość istnienia grupy lekarzy zajmujących się ortodoncją, która to charakteryzuje się głęboką świadomością, ciągłym poszukiwaniem nowych rozwiązań i poszerzaniem swoich kompetencji celem spełnienia misji lekarza i pomocy pacjentom. Tacy którym nie wystarcza ograniczanie się do jedynych znanych sobie wyuczonych kiedyś metod, których niepokorna natura i otwartość na nowe pcha do postępu. Ci którzy poznają i potrafią wykorzystywać różne metody pracy adaptując je odpowiednio do konkretnych potrzeb.
Postawy lekarzy którzy poszukują i wdrażają mniej popularne metody leczenia, niestety nie zawsze są doceniane. Tym bardziej uważam, że zasługują na zauważenie.
Chciałbym przedstawić jednego z takich lekarzy.
Dr Katarzynę Popiołek-Chmielińską poznałem kilka lat temu na jednym ze szkoleń dotyczących diagnostyki i leczenia stawu skroniowo żuchwowego. Od początku zwróciła moją uwagę jej już wtedy szeroka wiedza w tym temacie. Moje zdziwienie było jeszcze większe gdy okazało się że jest lekarzem ortodontą. Zaimponowała mi nie tylko wiedza dr Popiołek ale również jej pragnienie poszerzaniem swoich kompetencji o rejony tak ważne a niestety mało popularne w świecie ortodoncji. Po bliższym poznaniu jej metod i filozofii pracy utwierdziłem się w przekonaniu że brakuje na rynku dentystów z takim podejściem. Żyjemy w świecie w którym pogoń za łatwą i szybką gratyfikacją robi się niepokojącym standardem. Postawy jak ta przedstawiona powyżej zasługują na wyróżnienie i szacunek. Życzyłbym sobie jako pacjentowi, spotykać na swojej drodze takich lekarzy z taką świadomością, zaangażowaniem i fokusem na pacjenta. Chciałbym aby z czasem tacy lekarze jak dr Katarzyna Chmielińska-Popiołek byli dostrzegani jako inspiracja dla swoich kolegów i koleżanek po fachu.
Ja ze swojej strony już teraz dziękuję za inspirację.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Moja córka leczy się ortodontycznie u dr Agnieszki Żmijewskiej za pomocą biobloków i jestem bardzo zadowolona zarówno z efektów, jak i z całego przebiegu leczenia. Zęby zaczęły się ładnie ustawiać, twarz wygląda harmonijniej, a oddychanie przez nos znacznie się poprawiło. Cały proces przebiega spokojnie, szybko a lekarz dokładnie wszystko tłumaczy i wspiera nas na każdym etapie. Widzę, że to naprawdę dobra decyzja i cieszę się, że wybraliśmy właśnie tę metodę
Opinia o leczeniu mojego dziecka
W wieku 5 lat córka rozpoczęła leczenie ortodontyczne u Pani doktor Yuliyi Artsiukh. Zgłosiliśmy się z powodu przodozgryzu – dolna szczęka nachodziła na górną, córka spała z otwartymi ustami i miała zbyt wąskie podniebienie. Wcześniej wielu ortodontów mówiło nam, że trzeba poczekać, jednak Pani doktor zaproponowała leczenie aparatami typu bioblok oraz maską twarzową, dzięki czemu mogliśmy rozpocząć terapię od razu.
Obecnie córka kontynuuje leczenie, a ja z radością obserwuję ogromne postępy. Twarz córki wyraźnie się poprawiła, profil stał się bardziej harmonijny, zgryz stopniowo ulega poprawie, a podniebienie poszerzyło się. Dodatkowo córka pracuje z logopedą nad prawidłową pozycją języka i właściwym typem połykania, co jeszcze bardziej wspiera efekty leczenia ortodontycznego. Efekty są naprawdę widoczne i bardzo budujące.
Jestem pod wrażeniem skuteczności wczesnego leczenia. Na własnym przykładzie przekonaliśmy się, jak ważne jest rozpoczęcie terapii w młodym wieku, kiedy dziecko chętnie współpracuje, a proces wzrostu można właściwie ukierunkować. Jestem bardzo wdzięczna Pani doktor za profesjonalizm, zaangażowanie i to, że mogliśmy działać od razu, zamiast tracić cenny czas na oczekiwanie.
Chciałabym, aby wczesne leczenie ortodontyczne było stosowane znacznie częściej. To naprawdę daje dzieciom najlepsze szanse na zdrowy rozwój i harmonijny wygląd twarzy.
Opinia o leczeniu mojego dziecka u dr D.Piskorskiego
Jesteśmy pacjentami dr Piskorskiego od 2022 roku. Nasz syn rozpoczął leczenie, mając niecałe 6 lat; dziś ma 8,5 roku i z ogromną satysfakcją obserwujemy efekty wspólnej pracy – nas jako świadomych rodziców, doktora oraz naszego dziecka.
Już po pierwszej wizycie zrozumiałam, że wczesnodziecięca ortodoncja to holistyczne podejście do małych pacjentów, które nie czeka bezczynnie do 9.–10. roku życia, kiedy problemy często są już utrwalone. To leczenie opiera się na współpracy interdyscyplinarnej, łącząc konsultacje ortodontyczne, logopedyczne, laryngologiczne i fizjoterapię. Nie chodzi tu wyłącznie o „proste zęby”, ale o prawidłowy tor oddechowy, poprawę postawy ciała, sposób połykania i ogólną jakość funkcjonowania.
W trakcie leczenia korzystaliśmy z aparatów Biobloc 1, 2 i 3, co przyniosło ogromną poprawę w codziennym życiu naszego syna.
Stan w 2022 r.:
* Ciągle otwarte usta
* Nieprawidłowa pozycja języka i ustawienie szczęki
* Zwężone podniebienie
* Przerośnięty trzeci migdał
* Nawracające infekcje uszu
* 5 kuracji antybiotykowych w sezonie
Stan w 2025 r.:
* Zamknięte usta, oddychanie przez nos
* Brak chrapania
* Żadnych antybiotyków
* Poszerzone łuki zębowe
* Lepsza koncentracja i ogólne funkcjonowanie
Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowych rezultatów. Wiemy, że przed nami jeszcze sporo pracy, ale cieszymy się, że udało się przeprowadzić kluczowe etapy leczenia przed 9. rokiem życia. Dzięki temu stałe zęby mają szansę wyrosnąć prawidłowo, a nasz syn może spokojniej rozwijać się i dojrzewać.
Jesteśmy głęboko przekonani, że wczesna ortodoncja dziecięca powinna być w Polsce znacznie bardziej dostępna jako standardowa, profilaktyczna forma pomocy dla najmłodszych pacjentów.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Po kilku wizytach w gabinetach ortodontycznych i odsyłaniu dziecka ze względu na zbyt wczesny wiek , trafiliśmy na gabinet, w którym mogliśmy zastosować u córki wczesne leczenie ortodontyczne . Córka jest pacjentką z wieloma problemami- obniżone napięcie mięśniowe, oddychanie przez usta, wysokie podniebienie, otwarta buzia, chrapanie, bezdechy. Ma zdiagnozowany autyzm wysokofunkcjonujący. Dzięki tej metodzie leczenia mogliśmy podjąć leczenie najwcześniej jak się dało i działać wieloetapowo- postawa, domknięcie ust, poszerzenie łuków zębowych. Po kilku miesiącach leczenia widoczna jest dobra współpraca, poprawa oddychania, poszerzenie górnych dróg oddechowych, dzięki czemu jest również mniej infekcji w tym obszarze. Widać, że zęby zyskały więcej miejsca, dzięki czemu mogą swobodnie rosnąć. Chcemy kontynuować leczenie z aparatem typu bioblok w gabinecie Oldent u dr Karoliny Olczak.
Opinia o leczeniu mojego dziecka
Niespełna rok temu, w wieku 5 lat, córka rozpoczęła proces leczenia ortodontycznego wczesnego u Pani doktor Klaudii Toboły- Walas. Do wizyty skłoniła nas przede wszystkim obecność zgryzu krzyżowego po jednej stronie. W trakcie badań zdiagnozowana została również tendencja do nadmiernego wzrostu doprzedniego żuchwy oraz zbyt wąskie i wysklepione podniebienie. Zostało wdrożone leczenie aparatami typu bioblok oraz maską twarzową.
Jednocześnie po konsultacji logopedycznej córka rozpoczęła pracę nad nieprawidłową pozycją spoczynkową języka i nieprawidłowym typem przełykania. Skorzystaliśmy również ze wsparcia terapeutycznego osteopaty.
Po roku widzę znaczną poprawę wyglądu twarzy córki. Zniknęła tendencja do nadmiernego wysuwania żuchwy w uśmiechu i podczas codziennych czynności. Podniebienie wypłaszczyło się. Jestem bardzo zadowolona z dotychczasowych efektów leczenia i wręcz zaskoczona, że są aż tak widoczne.
Na bazie swoich doświadczeń chcę również zaznaczyć, że wiek ok. 5 lat wydaje mi się bardzo odpowiedni w kontekście współpracy dziecka. Pani Doktor jest w tym momencie dla córki prawdziwym autorytetem, dzięki czemu ona sama stara się ściśle przestrzegać zaleceń.
Jednocześnie mnie, jako lekarzowi dentyście zajmującemu się periodontologią, zdarza się obserwować i leczyć powikłania leczenia ortodontycznego pojawiającego się, gdy pacjenci rozpoczynają leczenie zbyt późno. Bardzo chciałabym, aby leczenie wczesne stało się bardziej powszechne i aby dzieci częściej dostawały wsparcie właśnie w okresie wzrostu zamiast znacznie bardziej żmudnych procedur w późniejszym wieku.
Polecam wczesną ortodoncję!
Od trzech lat moi dwaj synowie znajdują się pod opieką lek. dent. Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek. Zgłosiliśmy się z widocznym gołym okiem problemem wąskiej szczęki i cofniętej żuchwy u obu chłopców (wtedy w wieku 6 i 8 lat). Wdrożone leczenie bardzo szybko spowodowało zauważalną poprawę wyglądu twarzy obu dzieci, jednak najistotniejsza, poprawa nastąpiła w zakresie funkcji oddychania, żucia i połykania u młodszego syna. Dziecko, które do 6. roku życia wielokrotnie dławiło się jedzeniem, doprowadzając do stanu zagrożenia życia i do konieczności wykonania ratowniczego manewru Heimlicha, od czasu rozpoczęcia przez panią Chmielińską-Popiołek leczenia ortodontycznego, nie przejawia problemów z żuciem i połykaniem.
Mając w dorosłym życiu osobiste doświadczenie w zakresie negatywnego wpływu nieleczonego tyłozgryzu na zdrowie stawów skroniowo-żuchwowych, a także widząc zdumiewającą skuteczność leczenia ortodontycznego obu synów, bez wahania rozpoczęłam właśnie leczenie trzeciego dziecka tą samą metodą. Bardzo dziękuję pani Katarzynie Chmielińskiej-Popiołek za ogromne zaangażowanie, jasne tłumaczenie kolejnych celów oraz za nadzór nad poszczególnymi etapami terapii, w tym również nad ćwiczeniami.
Dotyczy: Opinii o leczeniu ortodontycznym
Dotyczy: Opinii o leczeniu ortodontycznym mojej córki przez Dr n. med. Dominika Piskorskiego.
Szanowni Państwo,
Zwracam się z uprzejmą prośbą o uwzględnienie mojego głosu w sprawie leczenia ortodontycznego dzieci. Jak pokazuje nasze doświadczenie – ta metoda może być nie tylko skuteczna ale wręcz przełomowa w leczeniu przyczyn zaburzeń rozwojowych twarzy.
Dnia 5 października 2023 r. zgłosiłam się z moją 5,5-letnią córką do D. Piskorskiego z powodu szeregu niepokojących objawów: wysokiego podniebienia, nieprawidłowej pozycji spoczynkowej języka, stale otwartej buzi, nocnych chrapań oraz epizodów bezdechów sennych.
Wdrożenie leczenia przy pomocy aparatu Bioblok 1, ćwiczeń mięśni twarzy i postawy ciała, przyniosły znaczącą poprawę. Po 1,5 roku obserwujemy radykalną poprawę w oddychaniu, jedzeniu i jakości snu. Obecnie rozpoczęliśmy kolejny etap terapii z wykorzystaniem Biobloku 2, który ma na celu dalszy rozwój szczęki, domykanie ust, zapewnienie miejsca dla wyrzynających się zębów stałych.
Jako magister położnictwa oraz Certyfikowany Doradca Laktacyjny z 20 letnim doświadczeniem klinicznym, mam pełną świadomość jak istotne dla ogólnego zdrowia dziecka jest prawidłowe funkcjonowanie struktur głowy i szyi. Podkreślam, że w tym wieku każdy miesiąc ma ogromne znaczenie dla układu kostnego, funkcji oddechowych, pokarmowych i neuromięśniowych (nawyki i lęki). Doceniam fakt, że Dr Piskorski przed rozpoczęciem leczenia omawia dokładnie z Rodzicem każdy etap. Ponadto, prezentuje holistyczne podejście do pacjenta – nie tylko stosuje nowoczesne metody, ale również w razie potrzeby kieruje pacjentów do fizjoterapeutów, logopedów czy osteopatów, tworząc kompleksową opiekę.
Warto podkreślić, że mamy do czynienia z lekarzem który dzieli się swoją wiedzą, doświadczeniem i edukuje przyszłych stomatologów-ortodontów. Leczenie to zasługuje na poważną debatę i wsparcie w ramach systemu ochrony zdrowia, zwłaszcza że jej skuteczność jest najlepiej widoczna w kluczowym okresie rozwoju dziecka. Brak świadomości i zbyt późna interwencja w klasycznym modelu ortodontycznym skutkują trwałymi problemami zdrowotnymi oraz estetycznymi. Uważam, że zwiększenie dostępności leczenia wczesnego w Polsce przełoży się na zdrowsze, lepiej rozwinięte dzieci – oraz co warto podkreślić – społeczeństwo o lepszym samopoczuciu, sprawności i wyglądzie.
Z wyrazami szacunku
Dr Agnieszka Jurkiewicz-Łaga
Moja i córki (która jest w wieku 6 lat) współpraca z Panią doktor Agnieszką Jurkiewicz-Łaga rozpoczęła się w czerwcu bieżącego roku. Zgłosiłyśmy się na konsultację w związku z zwężeniem szczęki i żuchwy oraz stłoczonymi siekaczami górnymi i dolnymi. Po bardzo wnikliwym wywiadzie oraz analizie zdjęć i wycisków przez Panią doktor Agnieszkę, okazało się że córka ma również problemy z położeniem języka, zwężone drogi oddechowe, krzywą przegrodę nosową oraz że nie ma szans na prawidłowe wyrżnięcie się zębów stałych ponieważ każdy nachodzi na każdego. Po zapoznaniu się z metodami leczenia wczesnego oraz bioblokami zdecydowałyśmy się z córką na dalszą współpracę. Na dzień dzisiejszy dzięki założonemu bioblokowi 1 na górę oraz dół, ćwiczeniami gopex i zaklejaniu plasterkami myotape, córka przestała mieć bezdechy nocne i śpi z zamkniętą buzią oraz oddycha przez nos co wcześniej było dla niej niemożliwe. Między zębami mlecznymi pojawiły się przerwy dzięki czemu powstało miejsce na zęby stałe, podniebienie obniżyło się dzięki czemu ma szansę na naukę prawidłowej pionizacji języka. Na każdej z wizyt Pani doktor robi pomiary, widzę różnicę jak stopniowo poszerza się szczęka i żuchwa. Kolejnym potwierdzeniem podjęcia dobrej decyzji jest fakt, że dzięki poszerzeniu żuchwy powstała przestrzeń na chociażby jedynki stałe które na dzień dzisiejszy są w trakcie wyrzynania się i jest na nie miejsce. Pani doktor na każdej wizycie wyczerpującą opowiada o każdym etapie leczenia i tego co akurat w danym momencie się dzieję, dzięki czemu wiem że jesteśmy w dobrych rękach. Córka bardzo szybko przyzwyczaiła się do obu aparatów, bez problemu w nich mówi, śpiewa i je posiłki. Z miłą chęcią wraca na każdą wizytę do Pani doktor. Patrząc na to jak zmieniają się rysy twarzy oraz pojawia się miejsce na zęby stałe i szansa na ich prawidłowe wyżnięcie się, jestem zachwycona, że trafiłyśmy akurat na Panią doktor Agnieszkę. Z czystym sumieniem mogę polecić wczesne leczenie ortodontyczne bioblokami. A gdyby była możliwość dodania zdjęć to z miłą chęcią pochwaliła bym się efektami przed założeniem i w dniu dzisiejszym.
Do RzPP
Leczę swoją córkę Annę Łaś u dr Piskorskiego od 23 miesięcy. Zgłosiłyśmy się z ogromnymi stłoczeniem zębów górnych i dolnych, zwężeniem szczęki, tworzeniem się drugiego podbródka. Po 6 miesiącach leczenia nastąpiła wyraźna poprawa w zakresie poszerzenia szczęki, zęby które na siebie nachodziły zyskały nowe miejsce. Córka kiedy trafiła do dr Piskorskiego miała już 10 lat, wcześniej przez 2 lata czyli od jej 7-8 roku życia byłyśmy w leczeniu ortodontycznym, które nie dawało żadnych efektów, a wręcz problem się pogłębił. Jestem logopedą i obserwowałam w jak bardzo złym kierunku patologia zgryzu zmierzała. Dopiero dr Dominik Piskorski do leczenia podszedł holistycznie i leczenie po 2 latach przyniosło ogromne rezultaty w wyglądzie szczęki, ale też w wyglądzie twarzy dziecka -buzia zaczęła rosnąć wszerz.
Do RzPP
Leczę swoich dwóch synów Stanisława i Wojciecha u dr Piskorskiego od 20.07.2023r. Zgłosiłam się z następującymi problemami:
Stanisław: otwarte usta, chrapanie,wada zgryzu, stłoczenie zębów, wąskie łuki zębowe, ustny tor oddechowy,nieprawidłowy rozwój twarzy, częste infekcje górnych dróg oddechowych.
Wojciech: otwarte usta, wada zgryzu, stłoczone zęby, wąskie łuki zębowe, ustny tor oddechowy, nieprawidłowy rozwój twarzy.
Po 4 tygodniach leczenia nastąpiła wyraźna zmiana ( poprawa) w zakresie problemu stłoczonych zębów, a po 4-6 mieś. nastąpiła znaczna poprawa w zakresie wszystkich w/w problemów u obu chłopców.
Do RzPP
Leczę swoja córkę Julię u dr Piskorskiego od sierpnia 2020r. Zgłosiłam się do Pana Doktora, ponieważ nasza córeczka cały czas chodziła z otwartą buzią, miała bardzo stłoczone zęby bez żadnych przestrzeni międzyzębowych.Z ogromnym gummy smile, który naprawdę zwracał uwagę i cofniętą bródkę. Bardzo się martwiłam, że córka odziedziczy po mnie wadę tyłozgryzu i wiedziałam, że muszę działać jak najszybciej, ponieważ wiem jaka to tragedia mierzyć się z tą wadą całe życie i wiem po swoich doświadczeniach że leczenie w wieku dorosłym nic nie daje. Już po dwóch miesiącach od rozpoczęcia leczenia zauważyliśmy z mężem poprawę. Między ząbkami pojawiły się przestrzenie, gummy smile zniknął a buzia zaczęła się domykać. Teraz po 5 latach leczenia, absolutnym zaufaniu Panu Doktorowi mamy córeczkę z prostymi zębami, szerokim uśmiechem, zamkniętą buzią, przepiękną harmonijna twarzą o perfekcyjnym profilu bez żadnego tyłozgryzu. Dzięki Doktorowi Piskorskiemu moja córeczka jest wyleczona.
Do RZPP
Leczę mojego syna Maksymilian Mańka u dr Piskorskiego od stycznia 2024 r.. Zgłosiłam się z następującymi objawami: zły zgryz, wysunięty język, oddychanie przez buzię, wąska szczęka. Po 1,5 roku leczenia nastąpiła poprawa w zakresie prawidłowego oddechu przez co lepiej śpi, buzia jest zamknięta a język schowany. Moje doświadczenie z poprzednim leczeniem ortodontycznym nie przyniosło żadnych pozytywnych rezultatów w leczeniu mojego syna.
Do RzPP
Leczę swoją córkę Emilia Cabała u dr Piskorskiego od lipca 2021 r. Zgłosiłam się z następującymi objawami: wąskie łuki zębowe, duże zęby i brak miejsca na kolejne zęby. Dodatkowo otwarte usta ( napięte mięśnie żuchwy) oraz uśmiech dziąsłowy. Już po 3 miesiącach leczenia można było zauważyć zmiany w wyglądzie zębów ( żeby weszły w łuki). Leczenie pozwala na uzyskanie pięknego uśmiechu, zęby są pięknie ułożone w łuku.Gdybym miała kolejny raz wybierać leczenie dla swojego dziecka na pewno wybrałabym to leczenie.
Polecam wczesne leczenie ortodontyczne.
Polecam leczenie Bioblokami. Pracując jako asystentka z dr Agnieszką Romanik codziennie obserwuję jakie efekty przynosi leczenie ortodontyczne. Dzieci leczone tą metodą uczą się prawidłowego oddychania nosem, a nie buzią, co przyczynia się do zmniejszenia występowania alergii, infekcji górnych dróg oddechowych. Obserwuję również zmiany w obrębie twarzy małych pacjentów, są bardziej pogodne. Dotlenienie sprawia, że nie mają podkrążonych oczu, lepiej współpracują i są w stanie się skupić. Zmiany pomiędzy pierwszą wizytą, a kolejnymi, już z aparatami i dostosowaniem się do zaleceń lekarza, są widoczne bardzo szybko. Leczenie Bioblokami to też nauka świadomości rodzica, jaka jest prawidłowa pozycja języka w spoczynku. Dzięki podejściu interdyscyplinarnemu w leczeniu ortodontycznym dzieci można osiągnąć trwałe efekty leczenia, które zaprocentują dobrym zdrowiem i wyglądem w dorosłym życiu, czego nie osiągniemy, kiedy pacjent trafia do nas w wieku nastoletnim.
Opinia o leczeniu dziecka
Leczę ortodontycznie córkę u Pani Katarzyny Chmielińskiej – Popiołek od roku 2022.
Jestem bardzo zadowolona z postępów leczenia.
Córce rosły dosyć szerokie zęby, które nie mieściły się w zbyt małej szczęce. Pani Katarzyna wzięła pomiary szczęki, zrobiła zdjęcia postawy dziecka i jej profilu, zebrała dokładny wywiad na temat pierwszych etapów życia dziecka, jej trudności ze snem, wyciszaniem się. Dr. dobrała aparat, poinstruowała mnie o tym jak ważny jest prawidłowy tor oddechowy dziecka, poleciła diagnozę i ćwiczenia z mioterapeutą i rozpoczęliśmy codzienną pracę. Dr poleciła mi też wsparcie w codzienności, które pokrywało się z moimi obserwacjami dziecka. Dodaliśmy do codzienności więcej żucia i gryzienia. Córka czuje różnicę. Przy obecnym nawyku oddechowym mniej męczy się na zajęciach w-fu. Jako mama widzę różnicę w lepszej koncentracji uwagi dziecka a po nocy jest jakby bardziej wyspana.
Do RzPP
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Leczę swoją córkę u dr Piskorskiego od sierpnia 2023r. Zdecydowałam się na leczenie ponieważ córka miała poważną wadę zgryzu oraz wymowy i nikt nie był w stanie jej pomóc. Po prawie dwóch latach leczenia widzę wyraźną poprawę zgryzu córki. Poprawiła się jej też wymowa, czego nie udało się osiągnąć ćwiczeniami logopedycznymi. Ponieważ kompletnie nie widziałam efektów. Nie widzę lepszej metody leczenia dla swojej córki.
Do RzPP
Leczę dwoje swoich dzieci Łucję i Leona u dr Piskorskiego od wczesnych lat dziecięcych. Najpierw zgłosiłam córkę z wadą tyłozgryzu, a tym samym wąskim podniebieniem. Metody leczenia okazały się bardzo skuteczne, dlatego też podjęłam decyzję o leczeniu drugiego dziecka metoda zalecaną przez Pana doktora. Nadmieniam iż wcześniej korzystałam z innych metod leczenia i nie przynosiły oczekiwanych rezultatów i nie dawały nadziei na poprawę widocznych wad zgryzu. Widząc ogromna poprawę podczas leczenia wielu moich znajomych korzystało z wizyt u dr Piskorskiego i również jest bardzo zadowolonych z efektów leczenia.
Do RzPP
Leczę swojego syna u dr Piskorskiego od 15 maja 2024 r Zgłosił się z następującymi objawami: wada zgryzu, wąskie łuki zębowe, otwarte usta, podłużny wygląd twarzy, przewlekłe zmęczenie i trudności ze wstawaniem. Już po około 6 miesiącach leczenia nastąpiła poprawa w zakresie zmiany wyrazu twarzy, pojawiły się przerwy pomiędzy zębami i mój syn zaczął spać z zamkniętymi ustami. Mieszkamy w Irlandii i wbrew dotkliwej odległości jest dla nas ważne, aby nasz syn leczył się u dr Piskorskiego.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Leczenie syna Kacpra w gabinecie Oldent, u Pani dok. Karoliny Olczak zaczęliśmy w 2023r. Nauczona doświadczeniem z córką, postanowiłam od razu działać . U syna wystąpił ten sam problem , tj. wysunięta dolna szczęka . Dzięki zastosowanemu leczeniu i konsultacją z innymi specjalistami ( neurologopeda) szczęka syna jest w prawidłowej pozycji i nie ma już problemów z wymową głosek, zaczął zamykać usta, nie ma problemów z koncentracją . Polecam metodę wczesnego leczenia ortodontycznego bioblokami. Widzę efekty u dwójki moich dzieci i jestem bardzo zadowolona.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Od 2022r leczę córkę Emilkę u Pani dok. Karoliny Olczak (gabinet Oldent). Zgłosiliśmy się do gabinetu, ponieważ zauważyłam u córki wysuniętą dolną szczękę , spanie z otwartą buzią i chrapanie w nocy. Na pierwszej wizycie dowiedziałam się o wczesnym leczeniu dzieci ortodontycznie . Pani doktor przedstawiła nam metody leczenia: jakie aparaty mogą być użyte, ćwiczenia Go-pex, otrzymałam pełną informację o charakterze leczenia, możliwych alternatywnych metodach oraz o skutkach zaniechania leczenia. Dzięki podjętemu leczeniu u córki nastąpiła poprawa wyglądu twarzy -zrobiło się miejsce na zęby , poprawa postawy – trzyma plecy prosto, nie chrapie, zamyka usta , szczęki są ułożone prawidłowo. Osobiście jestem bardzo zadowolona z efektów tej metody , polecam ją znajomym i rodzinie. Widzę u córki poprawę i jeśli miałabym wybór po raz drugi podjąć decyzję o leczeniu , nie wahałabym się ani chwili.
Jestem mamą trójki dziewczynek 10,
Jestem mamą trójki dziewczynek 10, 9 i 4 latki. Dziewczynki są leczone metodą ortodoncji wczesnej u Pani Kasi Hały w Poznaniu. Już od pierwszych wizyt wiedziałam że to jest najlepsza metoda dla moich dzieci. Ich prawidłowy tor oddychania, połykania postawa ciała dziewczyn jest po tym leczeniu prawidlowa. Niesamowicie zmieniły się ich twarze bóle głowy sińce pod oczami zniknęły. Od kiedy trafiłam z córkami na leczenie u Pani Kasi polecam ją każdemu.
Dzień dobry mam dziewięcioletnią córkę
Dzień dobry mam dziewięcioletnią córkę która miała tak zwaną szczękę baba Jagi dzięki temu że nosiła maska ma teraz ładną buzię I ładnie ustawione zęby . Nosiła ją tylko pół roku a efekt jest niesamowity nawet znajomi zauważyli zmiany i chwalą córkę a ona jest uśmiechnięta i zadowolona. Dziękuję naszej pani doktor Sylwii i polecam innym rodzicom warto skorzystać i pomóc dziecku wcześniej .
Opinia o leczeniu naszych dzieci
Mamy w domu 3kę dzieci,7,8 i11 lat.
Dzięki pracy Pani Doktor Karoliny Olczak zęby, dziąsła i podstawy kostne naszych dzieci mają się coraz lepiej.
U mojej córki rozbudowa łuków, poprawa wymowy, przygotowanie do wymiany zębów, lepszy sen.
Leczenie uchroniło drugą z córek przed operacją ortognatyczną w przyszłości, Miała niedorozwój szczęki, za mało miejsca na język, bardzo wysuniętą bródkę i odwrotne zachodzenie zębów – dzięki leczeniu Pani Doktor zgryz po kilkunastu miesiącach jest prawidłowy, profil twarzy cudny.
U syna poprawa rysów twarzy, lepsze oddychanie, miejsce na zęby stałe.
Wspaniale leczenie i ogromna wiedza Pani Doktor Olczak
Sylwia Kowalska
Mój syn nosił bioblok pół roku i efekty przerosły nasze oczekiwania. Łuk zębowy znacząco się poszerzył, dzięki czemu poprawiła się drożność dróg oddechowych. Zniknęły sińce pod oczami, buzia jest znacznie bardziej rozluźniona i zamknięta, a oddychanie stało się swobodniejsze. Syn ma teraz zdecydowanie więcej energii, a jego język pięknie przylega do podniebienia. Jesteśmy bardzo zadowoleni z uzyskanych rezultatów.
Do RZPP
Leczę mojego syna u dr Piskorskiego od 2 lat. Zgłosiłam się z powodu nasilonej wady zębowej (tyłozgryz), niekorzystnych, pogarszających się wraz z wiekiem rysów twarzy oraz problemów logopedycznych. W czasie leczenia aparatem bioblok poprawiły się rysy twarzy a także mowa (myślę, że także przez to wzrosła pewność siebie mojego syna). Bardzo nie chciałam czekać z leczeniem do tego “odpowiedniego momentu” czyli jak będą zęby stałe oraz syn będzie wchodził w skok wzrostowy. Znalazłam lekarza, który nie tylko leczy wadę zębową, ale holistycznie podchodzi do pacjenta.
Witam. Leczę moją córkę Zuzannę
Witam. Leczę moją córkę Zuzannę która ma 7 lat bioblokami i jesteśmy mega zadowolone. U córki widać ogromną poprawę a leczymy dopiero 1 rok. Z wizyty na wizytę widać różnicę szczęki która była w fatalnym stanie. Pani Kasia Hały z Poznania doradziła nam jak wyleczyć wadę i nie żałujemy naszej decyzji. Biobloki robią robotę.
Leczenie bioblokami
Leczę moją córkę u Pani doktor Iwony Kołomańskiej z Kielc od stycznia 2024 roku. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem wiedzy, kompetencji Pani doktor i podejścia do małego pacjenta. Na Panią doktor można liczyć zawsze, nigdy nie zostawiła nas bez pomocy.Córka aktualnie nosi bioblok 2 poprzednio był to B1.Leczenie przyniosło dobre efekty- jest dużo miejsca na zęby stałe, córka w końcu śpi z zamkniętą buzią, nie chrapie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z leczenia i opieki doktor Kołomańskiej.
Leczę mojego syna Jakuba Szewczyka
Leczę mojego syna Jakuba Szewczyka u dr Piskorskiego od 2022 r.. Zgłosiłam się z następującymi objawami: zwężone łuki zębowe, stłoczenia zębów, nieprawidłowy tor oddechowy (syn oddychał przez usta). Już po kilku miesiącach leczenia nastąpiła zmiana w zakresie oddychania, poprawa rysów twarzy oraz poszerzenie łuków zębowych.
Do Rzecznika Praw PacjentaJestem lekarzem
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Jestem lekarzem stomatologiem, leczę moje dzieci u dr Piskorskiego od 1,5 roku. Po 3 mies. widziałam efekty. Leczyłam dzieci konwencjonalną ortodoncją, ale bez efektu. Syn miał nocne bezdechy i po 2 miesiącach była już znaczna poprawa. Córka znaczny tyłozgryz, też rewelacyjna poprawa. Leczenie ortodontyczne dzieci to przyszłość naszej populacji. Droga do prawidłowego oddychania i postawy.
Do Rzecznika Praw Pacjenta Leczę
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Leczę moich synów- Aleksandra i Jana Rosłon u dr Piskorskiego. Jako lekarz stomatolog zajmujący się kompleksowym leczeniem ( od ortodoncji przez okluzję do stomatologii estetycznej), wiem jak ważne dla ostatecznego efektu jest wczesne leczenie ortodontyczne. Doprowadzenie do sytuacji, w której mamy prawidłową ilość kości w szczęce i żuchwie, prawidłowy tor oddechowy i właściwe ułożenie języka warunkuje w przyszłości estetyczne, bezawaryjne leczenie stomatologiczne z minimalnym ryzykiem powikłań. Leczenie na etapie uzębienia mlecznego/mieszanego jest bezapelacyjnie bezpieczne i skuteczne. W związku z tym, nie powinniśmy odbierać tego prawa ani rodzicom ani dzieciom.
Ja leczyłam moją córkę 8-letnią
Ja leczyłam moją córkę 8-letnią bioblokami B1 i B2 u dr.Iwony Kołomańskiej.
Leczenie zakończyło się pełnym sukcesem,córka ma teraz prawidłowy zgryz i miejsce na zęby stałe.
Jesteśmy pod stałą kontrolą p.Doktor.
Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem wiedzy, kompetencji i profesjonalizmu p.dr.Kołomanskiej.
Polecam wszystkim którzy szukają lekarzy- specjalistów z zawodowym powołaniem.
Leczenie biblokami
Jestem mamą 9 letniego chłopca , od 6 roku życia syn lnodi aparaty bibloki , kolejno B1, B2 i teraz B3. Leczenie prowadzi doktor Iwona Kolomanska z Kielc. Jesteśmy bardzo zadowoleni z metody leczenia , która zaproponowała nam i prowadzi Pani doktor Kolomanska . Polecam rodzicom tą metodę leczenia zgryzu u dzieci . Ważne żeby wcześnie zacząć , bardzo szybko widoczne są efekty , poprawił się zgryz , układ szczęki u dziecka. Metoda nie jest bolesna ani uciążliwa , dziecko szybko przyzwyczaiło się do noszenia aparatów a my rodzice jesteśmy bardzo zadowoleni .
Do Rzecznika Praw PacjentaJestem lekarzem
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Jestem lekarzem dentystą, leczę swoją córkę Annę u dr Piskorskiego od listopada 2023r. Zgłosiłam się z powodu III kl. Angle’a oraz braku akceptacji proponowanego przez innych ortodontów leczenia córki (opierały się głównie na zabiegu chirurgii szczękowo- twarzowej). Po 4 mies. leczenia nastąpiła poprawa w zgryzie córki a co za tym idzie także w rysach twarzy. Z leczenia u dr Piskorskiego jesteśmy zadowoleni, widzimy poprawę rysów twarzy i mamy nadzieję na brak konieczności zabiegu chirurgicznego w przyszłości.
Świetne efekty w krótkim czasie
Moja 6 letnia córka zaczęła przygodę z aparatem bioblok zaledwie kilka miesięcy temu u dr Kasi i przez ten czas osiągnęliśmy spektakularne efekty. Dziecko bardzo szybko przyzwyczaiło się do noszenia aparatu, nie wpłynął on negatywnie na mowę, ani nie utrudniał spożywania pokarmów. Za kilka tygodni zakończymy pierwszy etap leczenia i jesteśmy z mężem pod ogromnym wrażeniem tego, jak szybko można w dzisiejszych czasach osiągnąć oczekiwane efekty, szczególnie, że sami pamiętamy z czasów dzieciństwa jak długi i bolesny był to proces, który pozbawił nas zdrowych czwórek.
Jestem lekarzem neurologiem i leczę
Jestem lekarzem neurologiem i leczę swojego syna Pawła u pana dr Piskorskiego od końca stycznia 2025 r. z bardzo dobrym efektem. Wadzie zgryzu towarzyszy od początku, duże pobudzenie psychoruchowe oraz zaburzenie koncentracji. Uległy one znacznej redukcji w przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Uważam leczenie za skuteczne.
Jestem bardzo zadowolona z opieki
Jestem bardzo zadowolona z opieki ortodontycznej jaką otrzymuje moje dziecko w gabinecie as-dent. Doktor Agnieszka Romanik podchodzi do pacjentów z ogromnyn profesjonalizmem. Wszystko dokładnie tłumaczy, dzięki czemu zarówno dziecko, jak i rodzice czują się spokojni i dobrze poinformowani. Eekty leczenia są widoczne już po krótkim czasie. Z pełnym przekonaniem polecam gabinet każdemu, kto szuka specjalisty z prawdziwym powołaniem.
Leczę dwójkę swoich dzieci u
Leczę dwójkę swoich dzieci u dr Piskorskiego ( Maria Walkiewicz, 11 lat, leczona od 2020 r. i Jan Walkiewicz, 9 lat, leczony od 2022 r.). Obydwoje mieli znacznie zwężone łuki zębowe i problemy z oddychaniem przez usta. Poprawa nastąpiła już po kilku miesiącach leczenia.
Opinia o leczeniu mojego dziecka
Córka leczy się od roku u Pani Dr. Klaudii Toboły-Walas. Już po kilku tygodniach córka spała z zamkniętą buzią – nawet przy całkowicie zatkanym nosie, nie chrapie, pięknie oddycha przez nos. Widać także wizualnie zmiany w obu szczękach. Dzięki wspaniałej współpracy Pani Doktor, neurologopedy oraz fizjoterapetu zmiany były widoczne bardzo szybko. Nie możemy się doczekać kolejnego etapu leczenia oraz jego końcowych efektów. Bardzo polecamy tą metodę leczenia.
lek. dent. Katarzyna Chmielińska-Popiołek
Syn trafił do Pani Doktor z polecenia logopedy z przedszkola. Od wczesnych lat ssał kciuka przez co miał zniekształcone podniebienie i szczękę. Miał często otwartą buzię co powodowało liczne infekcje i choroby. Pani doktor wyznaczyła plan leczenia, nauczyła jak ćwiczyć z synem prawidłową postawę i używać aparatu. Byliśmy w stałym kontakcie i doskonale nam się współpracowało. Cale leczenie odbyło się bezboleśnie i w miłej atmosferze. Po skończeniu leczenia syn ma piękny uśmiech, równe i zdrowe zęby. Ponad to ma zamkniętą buzię, nie chrapie w nocy i mniej choruje.
Obecnie dwójka moich dzieci jest
Obecnie dwójka moich dzieci jest w leczeniu ortodontycznym. Starsza córka od 4lat a młodsza od 2lat. Dr Martyna Wędrychowicz zaproponowała leczenie, które od razu wydawało mi się najlepszym rozwiązaniem. Sama 30 lat temu byłam leczona ortodontycznie. Dzięki temu udało się poprawić mój zgryz i komfort życia. Jednak będąc fizjoterapeutką, która bazuje na własnych doświadczeniach i obecnej wiedzy widzę ogromny potencjał ortotropii. To holistyczne podejście jest w stanie dać jeszcze lepsze i trwalsze efekty leczenia. Starsza córka alergiczka miała mocno zwężone łuki zębowe, cały czas otwartą buzię, słabe napięcie mięśni posturalnych, przerośnięte migdałki i częste infekcje górnych dróg oddechowych. Do tego była notorycznie niewyspana, rozdrażniona i przemęczona. Dzięki podejściu dr Wędrychowicz i zastosowanemu wczesnemu leczeniu córka widzi poprawę samopoczucia i wyglądu, a to motywuje ją do dalszej pracy. Mam świadomość, że tradycyjna ortodoncja nie dałaby takich rezultatów.
Leczenie ortotropiczne córki.
Leczę swoje 5letnie dziecko. Już po dwóch miesiącach było widać ogromną różnicę w codziennym życiu i samopoczuciu córeczki. Buźka jest coraz częściej zamknięta, przestała również chrapać! Jestem bardzo zadowolona z efektów jakie otrzymaliśmy do tej pory, ciężką pracą oraz cudowną opieką Dr Kasi Hały i zespołu Ortoziombków. Córka dostaje również dużo komplementów od rodzinki i znajomych odnośnie wyglądu całej buźki:)
Leczę moją córkę Kamilę u
Leczę moją córkę Kamilę u dr Piskorskiego od półtora roku.
Córka urodziła się z wyraźnie cofnięta brodą. Od 1 roku życia dużo chorowała Od 3 roku życia miała problem z migdałkami podniebiennymi oraz wyraźna wadę postury. W wieku 5 lat przeszła operację wycięcia migdałków ( chrapanie, oddychanie ustami, bezdechy, problemy z wymowa, pogłebiajc sie wada postawy).
Do Doktora Piskorskiego trafiliśmy z polecenia ( fizjoterapeuty), Doktor podszedł do naszego leczenia bardzo profesjonalnie. Nakreślił ścieżkę i rodzaj terapii, tłumacząc rzeczowo jak ważne są nasze codzienne postawy: dbanie o kondycję, ćwiczenia, konsekwencja w działaniu. Wyjaśniono nam z czym się mierzymy, nad czym będziemy pracować. Do pacjenta zawsze podchodził empatycznie i z wyrozumiałością oraz zawsze służył radą i rozmową. Efekty są widoczne już od razu. Pomimo młodego wieku córka rozumie swoją przypadłość i chce pracować z Doktorem bo zna cel tej pracy i zdaje sobie sprawę z konsekwencji naszych działań / ich zaprzestania. Odwiedzając gabinet Doktora spotykamy innych małych pacjentów borykających się z podobnymi problemami. Na podstawie własnych oraz zasłyszanych doświadczeń poleciłabym terapie Doktora Piskorskiego każdej osobie która szuka wsparcia i pomocy w zakresie szeroko pojętych problemów ortodontycznych u dzieci.
Opinia o leczeniu moich dzieci
Jestem mamą dwójki dzieci i od trzech lat prowadzi nas Pani Martyna Wędrychowicz. Już po pierwszej wizycie wiedziałam, że ta metoda to holistyczne podejście do małych pacjentów – konsultacje logopedyczne, laryngologiczne i fizjoterapia. Nie chodzi tu tylko o „proste zęby” ale prawidłowy tor oddychania, połykania, postawę ciała. Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowych rezultatów leczenia. Polecamy Panią Martynę ze względu na jej profesjonalizm, zaangażowanie i indywidualne podejście do dzieci jak i rodziców.
Jestem mama dwóch córek Zosi
Jestem mama dwóch córek Zosi i Michasi, dziewczynki zwłaszcza młodsza Michasia rozpoczynając leczenie u Pana Doktora Piskorskiego w 2023r. miała bardzo poważną wadę zgryzu, wąskie drogi oddechowe, zgryz krzyżowy, oddychała ustami, wąski łuk zębowy. Zęby były stłoczone. Po 2 latach leczenia u Pana Doktora został rozbudowany łuk zębowy aby w przyszłości mogły zmieścić się w łuku wszystkie zęby. Michasia w miarę możliwości oddycha nosem, została usunięta wada zgryzu krzyżowego. Obecie jestesmy w trakcie dalszego rozbudowywania łuku zębowego. Uważam, że stan zdrowia dziecka dzięki leczeniu został w bardzo dużym stopniu poprawiony. Z kolei starsza córka Zosia trafiła do Pana Doktora poniewaz miała bardzo stłoczone zęby. Na chwile obecną łuk zębowy został poszerzony i widać dużą poprawę zarówno jeżeli chodzi o uśmiech jak i prawidłowy wzrost twarzy. Jesteśmy bardzo zadowoleni, ze jestesmy pacjentami Pana Doktora i bardzo wdzięczni za jego umiejętności, wiedzę i wkład w to, aby nasze dzieci w przyszłości miały nie tylko piękny uśmiech ale były zdrowe.
Po wnikliwej analizie dotyczącej leczenia
Po wnikliwej analizie dotyczącej leczenia ortodontycznego oraz sama będąc w leczeniu i świadomych skutkach skuteczności oraz kwestiach jak dla mnie tylko estetycznych ale prozdrowotnych zdecydowałam się na leczenie u dr Piskorskiego. Obaj moi synowie genetycznie mają wąskie szczęki co uniemożliwiło im wzrost i możliwość poszerzenia się. W obu przypadkach synowie spali z otwartymi buziami, chrapali, chodzili z otwartymi ustami. Maksymilian zaczął leczenie jako pierwszy i efekty leczenia są spektakularne. Poza równo ustawionymi zębami ma piękny profi twarzy, nic nie musieliśmy usuwać. Leczenie może nie jest komfortowe ale nigdy nie narzekał gdyż szybko zauważył poprawę. Z drugim synem próbowałam tradycyjnymi metodami. Proponowano aparat stały, bądź nakładki, nikt nie widział możliwości zmiany szczękowej poza prostym ustawieniem zębów. Starszy syn nie zdecydowała się wtedy co młodszy brat ale po skończonym leczeniu widząc efekty również podjął się leczenia. Pierwszy dzień był trudny ale obecnie nic nie narzeka i cieszy się już z efektów wizualnych jakie ta metod aprzyniosła. Byłam z nim u 4 innych ortodontów, nikt nie widział możliwości aby syn przestał chrapać, aby język był prawidłowo ułożony. Pojechałam do dr Piskorskiego z Krakowa ale naprawdę nie żałuje mojej decyzji. Uznałam, że kwestie prozdrowotne są warte tego wysiłku niż tylko “chwilowe” ustawienie prosto zębów. Uważam,że wybór metody leczenia należy pozostawić rodzicom. Może ta metoda nie jest dla wszystkich dzieci i rodziców ale jest idealna opcja dla świadomych i patrzących długoterminowo pacjentów.
Wszystkim polecam Doktora i bardzo się cieszę , że mogłam i mogę leczyć moich synów tą metodą. Proszę o nie odbieranie możliwości tego leczenia, wybór powinien być po stronie rodziców.
Z poważaniem
Opinia dotyczącą leczenia u Doktor Chmielińskiej-Popiołek
U Doktor Chmielińskiej-Popiołek leczy się dwoje moich dzieci. Córka z przodozgryzem i syn z min cofnięta i skróconą żuchwą, co spowodowało zwężenie dróg oddechowych co za tym idzie bezdechy senne i niedotlenienie.
Podczas polisomnografii, którą z resztą zleciła Dr, udokumentowano min 96 epizodów bezdechów.
Leczenie u Dr za pomocą aparatów bio block jest jedyną szansą na nieoperacyjne otwarcie dróg oddechowych poprzez wysunięcie żuchwy. Leczenie zaczęliśmy przed ukończeniem 7 r.ż. i bardzo żałuję, że nie zajęłam się tym wcześniej, nie wiedząc, jak moje dziecko walczy o oddech każdej nocy. Ortotropia dosłownie ratuje synowi życie.
Dla córki ortodonty szukałam przez ponad pół roku (ona pierwsza zaczęła leczenie, brat po niej), konsultowałam się z wieloma specjalistami, jednak leczenia jej przodozgryzu nie chciał się podjąć żaden klasyczny ortodonta. Odsyłano mnie tylko od jednego do drugiego. Nawet znając branżę i pracując z ortodontami, nie mogłam znaleźć nikogo, kto podejmie się leczenia.
Z nieba spadła mi Dr Chmielińska-Popiołek, zakładając córce aparaty bio block oraz maskę twarzową. Już po miesiącu siekacze dolne znajdowaly się za siekaczami górnymi. Obecnie po ok pół roku, zbliżamy się do końca.
Żałuję, że nie wiedzialam wcześniej o istnieniu ortodoncji wczesnej i nie wyobrażam sobie czekać jeszcze kilka lat na leczenie u klasycznego ortodonty, biernie obserwując obniżoną jakość życia moich dzieci, wiedząc, że mogłabym im pomóc wcześniej.
Pani Doktor, dziękuję.
Po kilku latach poszukiwań, ćwiczeń
Po kilku latach poszukiwań, ćwiczeń z logopedą i nie przynoszącego efektu zwykłego aparatu ortodontycznego, trafiliśmy w końcu na trop. Ta metoda okazała się strzałem w dziesiątkę. Już po dwóch latach efekty są bardzo widoczne. Nie tylko w wyglądzie twarzy, odpowiedniej pozycji języka ale również w prawidłowym przepływie powietrza, bez konieczności zabiegu podcinania małżowin nosowych, na który wcześniej kierowana była moja córka.
Największym sukcesem jest fakt, iż już po dwóch latach moje dziecko doceniło i podziękowało, że wybraliśmy dla niej tę metodę po tym jak zobaczyła podobne problemy u rówieśników.
Bardzo dziękujemy Pani dr Katarzynie Chmielińskiej Popiołek za niebywałe zaangażowanie i bardzo profesjonalne podejście, które spowodowało, że z radością i zaufaniem kontynuujemy terapię.
Najlepsza Pani Martyna
Swietne wyniki leczenia. 3 dzieci na koncowce leczenia.
Bardzo duza emaptia do pacjenta i rodzicow, bez kompromisu wyniku leczenia.
Swietna komunikacja.
Bardzo mila atmosfera.
Panie Asystentki rowniez bardzo profesjonalne, pomocne i mile.
Wspaniały specjalista
Pani Martyna to wspaniała profesjonalistka, która łączy ogromne doświadczenie z niezwykłą empatią. Jest osobą bardzo sympatyczną i serdeczną, a atmosfera w jej gabinecie jest absolutnie wyjątkowa – pełna ciepła, zrozumienia i komfortu.
Dziękujemy i polecamy -Pani Doktor Klaudia Tobola-Walas
Jestesmy z mężem bardzo zadowoleni z leczenia ortodontycznego naszej 8-letniej córki. Efekty są niesamowite – szczęka jest pięknie poszerzona, a rezultaty byli widoczne już po krótkim czasie. Początkowo obawialiśmy się, że leczenie będzie dla Laurki zbyt skomplikowane i obciążające, jednak okazało się zupełnie inaczej. Nasza córka sama pilnuje wszystkiego, co związane z aparatem, co tylko potwierdza, że jest to proces całkowicie przystosowany do jej potrzeb. Z mężem jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni i wdzięczni pani Doktor Klaudii Toboła-Walas za tak profesjonalne podejście. Wiemy, że u 7latki był to ostatni moment na podjęcie leczenia. Dziękujemy i polecamy z całego serca Panią Doktor.
Jako mama chłopca, któremu ortodonta
Jako mama chłopca, któremu ortodonta zapowiadał jedynie operację, chcę podzielić się naszą drogą. Zarówno ja, jak i mój mąż przeszliśmy operacje ortognatyczne, więc doskonale znamy ich ciężar — fizyczny, emocjonalny i finansowy. Dlatego zdecydowaliśmy się poszukać alternatywy dla naszego syna.
To nie była łatwa decyzja, ale dziś widzimy, że była słuszna. Zamiast czekać na skalpel, skupiliśmy się na przyczynach: pozycji języka, podcięciu wędzidełka, oddychaniu przez nos, postawie. Efekty są widoczne — nie tylko w wyglądzie twarzy, ale też w ogólnym zdrowiu i pewności siebie naszego dziecka.
Ortotropia dała nam nadzieję tam, gdzie wcześniej jej nie było. I za to jestem wdzięczna. Nasze leczenie powadzi dr Katarzyna Chmielińska-Popołek.
Zdrowie naszych dzieci to nasza przyszłość
Jestem mamą dwójki dzieci w wieku przedszkolnym i codziennie spotykam się z dziećmi, które mają otwarte buzie i nie potrafią oddychać w sposób prawidłowy, czyli przez nos, co niestety niesie szereg przykrych konsekwencji m. in. częste infekcje górnych dróg oddechowych, alergie, problemy ze snem czy brak koncentracji. Pracując w gabinecie z dr Agnieszką Romanik codziennie widzę też efekty, jakie przynosi wczesne leczenie ortodontyczne. Dzieci będące w leczeniu, nie wchodzą do gabinetu z otwartą buzią, smutnymi oczami, które wyglądają jak nie wyspane, tylko są radosne, skoncentrowane i mimo „wysiłku”, który muszą włożyć w leczenie, są szczęśliwe, że oni skończą leczenie, a ich rówieśnicy dopiero zaczną. Rozmawiając, z rodzicami, którzy widzą efekty w postaci zdrowego dziecka, które w końcu potrafi się skupić, mniej choruje może rozwijać swoje pasje i talent, wiem, że warto! Jako mgr Zdrowia Publicznego, namawiam wszystkich, aby inwestowali w zdrowie swoich dzieci, dzisiejsze nawyki żywieniowe dzieci niestety nie pomagają nam w tym , by rosły w sposób prawidłowy, niestety stłoczenia, pionowy wzrost i nieprawidłowa pozycja języka to co stwierdza się u niemal każdego dziecka. Pomóżmy rosnąć i rozwijać się w sposób prawidłowy, aby nasze społeczeństwo było ZDROWE 🙂
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Leczę moja córkę Alicję u dr Piskorskiego od roku 2023.
Zgłosiliśmy się do lekarza z problemem dużej wady zgryzu (tyłozgryz) który miał wpływ na kształt buzi dziecka, wada z kolejnymi latami tylko się pogłębiała. Każdy inny ortodonta, który nas konsultował, sugerował czekanie aż dziecku wyjdą wszystkie zęby.
Po pierwszych 3-4 miesiącach leczenia już były widoczne efekty leczenia, a sam zgryz zaczął widocznie się zmieniać. Ja jako dorosła osoba która przeszła leczenie ortodontyczne w dorosłym wieku widzę jak duże znaczenie ma inne podejście stosowane przez doktora Piskorskiego. Moja wada całkowicie wróciła i obecnie próbuję tradycyjna metodą. Mam nadzieję , że moje dziecko nie będzie musiało nigdy borykać się z tym samym problemem klasycznego leczenia w zbyt późnym wieku kiedy wszystkie elementy twarzoczaszki są już wykształcone.
Całkowicie popieram metodę leczenia stosowaną przez p. Doktora, któremu powierzyliśmy zdrowie naszego dziecka.
Bardzo proszę o zapoznanie się z powyższą opinią.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Zgłaszam się do Państwa w związku z pismem dotyczącym leczenia ortotropicznego u dr Dominika Piskorskiego. Z całą stanowczością i odpowiedzialnością pragnę podkreślić moje ogromne poparcie dla metody leczenia dr Piskorskiego i wyrazić moje doświadczenie jako rodzina, która skorzystała z jego opieki.
Do dr Piskorskiego zgłosiłem dwie moje córki z różnymi problemami ortodontycznymi. U jednej z nich wystąpił zgryz krzyżowy oraz problem z językiem spoczywającym między zębami. Starsza córka borykała się z genetycznymi wadami zgryzu. Po miesiącach a nawet latach leczenia poprawa jest wręcz ogromna. Twarze dzieci rozwijają się wręcz wzorowo, stają się proporcjonalne i ładne, a zgryz jest prosty i prawidłowy. Co istotne obie oddychają wyłącznie przez nos, a ich sen jest idealny. Jest to nieoceniona wartość dodana do tej metody leczenia.
Reasumując nie zamieniłbym tego leczenia na żadne inne, za żadne skarby świata. Sam stałem się bardzo świadomy wielu aspektów związanych z oddychaniem, przełykaniem i prawidłowa postawą ciała. Jest to leczenie które zajmuje się przyczynami a nie tylko skutkami.
Uważam, że fundamentalnym prawem każdego rodzica jest możliwość skorzystania z tej wysoce skutecznej metody leczenia. Każdy powinien móc samodzielnie podjąć decyzję, zwłaszcza że dr Piskorski bardzo obszernie tłumaczy przebieg leczenia, jego główne założenia oraz wiele aspektów z nim związanych.
Wspaniała metoda
Jestem mamą dwójki dzieci Antosia i Natalki.3 lata temu zaczęliśmy z synem leczenie ortotropiczne,ponieważ zauważyłam,ze dolne jedynki zaczynają na siebie nachodzić.Pomyslalam ,ze nie mają miejsca i skonsultowałam sie z lekarzem dentysta.Pani doktor powiedziała, ze jest za wcześnie na ortodoncję i jak wyjdą zeby stałe trzeba bedzie założyć aparat staly bo po zdjęciu pantomograficznym widać bylo wyraźnie, ze zeby stałe nie mają szansy sie zmieścić.Po rozmowie z kuzynka dowiedziałam sie ,ze istnieje wspaniała metoda która trzeba wdrożyć właśnie na takim etapie.Udalo nam sie dostać do wspaniałej Pani Doktor w Rzeszowie Pani Katarzyny Wędkowskiej.I to właśnie ona wytłumaczyła nam jak wiele można zrobić, przedstawiła plan.Zdecydowalismy sie i to była najlepsza decyzja jaka mogłam podjąć.Juz po około pół roku widziałam ogromne zmiany u syna.Pomiedzy zębami pojawiły sie przestrzenie ,ktore zapewniły, ze każdy kolejny ząb mial szanse urosnąć w miejscu właściwym.Co więcej Antos zaczął spać z zamkniętymi ustami dzięki czemu zmniejszyły sie infekcje.Dzieki ćwiczeniom od Pani doktor Antos zaczął trzymać język na podniebieniu.Zmiela sie tez jego cała postawa.Dokonaly sie ogromne zmiany a przecież jak twierdzili ortodonci klasyczni powinnam czekać z leczeniem az wyrosną zeby stałe.Pod opieką Pani doktor jest tez moja córka Natalia.Dwa lata temu ze względu na zgryz krzyżowy założyliśmy aparat z płetwą i znów po około kilku miesiącach nie bylo śladu po zgryzie krzyżowym i dodatkowo została poszerzona na tyle ,ze wszystkie zabki mają duzo miejsca aby właściwie wyrosnąć.Jestem zachwycona skutecznością tej metody.Nie wyobrażam sobie,ze miałabym czekać biernie jak mi doradzano.Polecam ja wszędzie, wielu moich znajomych skorzystało tak jak ja i również podzielają moje zdanie.Widze jak wiele dzieci potrzebuje takiej właśnie pomocy,mysle ze z roku na rok bedzie ich coraz wiecej.Majac takie narzędzia w rekach i tak ogromne rezultaty w leczeniu ta metoda powinna być rozpowszechniona na szeroką skalę.Brak tej metody zrobiło by ogromną krzywdę wszystkim dzieciom, które bez niej sa często skazane na bierność.Jestem bardzo wdzięczna Pani Doktor Katarzynie Wędkowskiej za serce jakie wkłada w leczenie moich dzieci.Posiada ogromną wiedzę ,ma wspaniale podejście do dzieci i jest bardzo skuteczna w swoich działaniach.Mam nadzieję, ze wiele dzieci bedzie miało szanse trafić na panią Doktor a przede wszystkim na tą metodę, dzięki której śpię spokojnie ,bo widzę jak wspaniałe sie rozwijają.
Stomatolog zwrócił nam uwagę, że
Stomatolog zwrócił nam uwagę, że syn ma zgryz głęboki i jak na jego wiek (5 lat) powinien mieć już szpary między zębami. Miał również bardzo stłoczone zęby i wąskie łuki zębowe. Poza tym cały czas chodził z otwartymi ustami (3 migdał był już wycięty), laryngologicznie wszystko było w porządku. Po konsultacji z dr Karoliną Olczak, okazało się również, że syn ma dysfunkcję języka oraz bardzo spięte mięśnie wokół ust (po urodzeniu miał wzmożone napięcie mięśniowe). Zdecydowaliśmy się na leczenie metodą ortotropii, założyliśmy synowi dwa aparaty typu Bioblok na oba łuki zębowe. Pierwsze dni nie były łatwe, ale syn szybko przyzwyczaił się do nowych „rzeczy” w jamie ustnej. Efekty były już widoczne po pierwszym miesiącu użytkowania! Połączenie ortotropii, logopedii i fizjoterapii przyniosło rewelacyjne efekty! Przede wszystkim zamknął usta! Łuki się poszerzyły, zaczął lepiej oddychać. Obecnie (prawie 6 latek) nie może rozstać się z aparatem, sam mi przypomina po myciu zębów żebym mu go założyła 😊. Młodsza córka również ma ten sam problem i na pewno też będziemy ją leczyć w ten sam sposób. Mała już nie może doczekać się swojego pierwszego aparatu! Z pełnym przekonaniem mogę polecić leczenie aparatami typu Bioblok każdemu, kto szuka skutecznej i nowoczesnej metody dla swojego dziecka.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Z wykształcenia zarówno ja jak i mój mąż jesteśmy stomatologami. Do dr Piskorskiego zgłosiliśmy się z dwójką dzieci Adamem i Kubą lat 8 i 9. Nasze leczenie trwa już kilka lat. Zgłosiliśmy się z problemami ortodontycznymi, cofnięta bródka, “ptasi profil”, stłoczenia zębów, nieprawidłowy tor oddychania- przez usta, chrapanie, nieprawidłowa postawa ciała, skrócenie dolnego piętra twarzy. Leczenie jest długotrwałe, efekty widoczne po kilku miesiącach, pojawia się więcej miejsca na stłoczone zęby, tendencja do zamykania ust, wysuwanie brody do przodu. Jestem bardzo zadowolona z dotychczasowych efektów. Podczas naszej przygody ortodontycznej odwiedziliśmy kilku ortodontów, nigdzie nie wyjaśniono mi tak dokładnie planu leczenia, do czego dążymy, jaki uzyskamy efekt końcowy. Żałuję, że nasz ortodonta jest tak daleko i że nie rozpoczęłam leczenia ortodontycznego o wiele wcześniej, myślę że efekt uzyskalibyśmy znacznie wcześniej. Jako stomatolog wypowiem się tylko tyle, że na studiach ortodoncja jest dziedziną w mało interesujący sposób pokazywaną. To co proponuje dr Piskorski powinno być w podstawie programowej nauczania i każdy stomatolog powinien wiedzieć , że wcześnie podjęte leczenie da przyszłościowo najlepszy efekt. Moje dzieci nie mają żadnych problemów tudzież powikłań związanych z tym leczeniem. Sama rekomenduję swoim pacjentom leczenie wczesne i wyjaśniam na czym polega kierując ich dalej. Każdy powinien mieć prawo do swojego osobistego wyboru leczenia, ilość publikacji i zadowolonych pacjentów udokumentowana jest najlepszym przykładem prawidłowo przeprowadzonego leczenia u dr Piskorskiego.
p.s. Zapomniałam o najważniejszym, po dwóch latach moje młodsze dziecko przeszło metamorfozę , jego zachowanie nadpobudliwe, głośne uspokoiło się , zaczął osiągać lepsze wyniki w nauce, klasę 6 kończąc ze średnią 5,5 co wydaje mi się nieprawdopodobne ale możliwe, że łączy się z całym leczeniem ortodontycznym.
Opinia o leczeniu mojego dziecka – Katarzyna Wierzgacz
Nasz 9 letni syn Kacper jest pacjentem Pani doktor Katarzyny Wierzgacz .
Na pierwszą wizytę zdecydowaliśmy się dość późno, bo dopiero w 2024 r. za namową Pani stomatolog, która dotychczas leczyła zęby Kacpra. Poszliśmy na wizytę z przekonaniem, że syn ma zwyczajnie „krzywe zęby”. Pani doktor już na pierwszej wizycie po dokonaniu właściwych pomiarów, dała nam do zrozumienia, że problem nie dotyczy jedynie wady zgryzu. Kacper miał zbyt wąską „cofniętą” szczękę, a leczenie ortotropiczne Kacpra polegać będzie na poszerzeniu i wysunięciu szczęki, czego dalszymi konsekwencjami mają być nie tylko uszeregowane, proste zęby i ładniejsza twarz, ale przede wszystkim nosowy tor oddychania, poprawne ułożenie języka, rozwinięte mięśnie żuchwy i poprawa jakości snu.
Kacper jako 8-letni chłopiec rozpoczął terapię niechętnie. Pierwsza faza leczenia (rozpoczęta we wrześniu 2024r.) aparatami Bibclock I była dla syna trudna. Kacper miał trudności z zakładaniem aparatów, czuł ból i dyskomfort w noszeniu. Do tego dochodziły codzienne ćwiczenia „odliczania do 60”, do których syn podchodził bez przekonania. Z biegiem czasu jednak Kacper pokonał trudności, nauczył się prawidłowo użytkować aparaty , sam pilnował czasu, kiedy należy „rozkręcać” aparaty. Z pewnością można stwierdzić, że dziecko polubiło noszenie aparatów. Sam proces leczenia według opinii Pani doktor przebiegał zadowalająco i zgodnie z planem.
Obecnie Kacper od maja 2025 r. kontynuuje terapię z aparatem Biblock III, który nosi ok 22h/dobę. Zadaniem aparatu jest maksymalne wysunięcie dolnej szczęki. Nowy etap leczenia rozpoczął się źle. U Kacpra pojawił się bunt i kryzys związany z bólem i dyskomfortem w noszeniu aparatu, a także koniecznością nauczenia się „mówienia” w nowym aparacie. I tutaj znowu wraz z upływem czasu niedogodności i niezadowolenie ustępowały. Teraz Kacper swobodnie używa aparatu, nie ma problemów z funkcjonowaniem wśród rówieśników i uprawianiem sportu.
Kacper przyznaje, że dzisiaj już lubi swój aparat i czuje się w nim normalnie. Myślę, że na pozytywne odczucia i jego postawę co do leczenie wpływ ma niewątpliwie zrozumienie i akceptacja otoczenia, zaangażowanie i motywacja bliskich osób.
Pozytywnie oceniamy również podejście Pani doktor do naszego syna. Sposób komunikacji jest dostosowany do wieku dziecka. Pani doktor ze zrozumieniem tłumaczy krok po kroku kolejne etapy leczenia. My jako rodzice darzymy Panią doktor zaufaniem i jesteśmy zadowoleni zarówno z postępów leczenia jak i współpracy z Panią doktor.
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Do Rzecznika Praw Pacjenta
Jestem lekarzem stomatologiem z prawie 20 letnią praktyką, pracuję w Warszawie
Leczę u dr Piskorskiego dwóch moich synów od około 2,5 roku regularnie jeżdżąc do Zakopanego na wizyty. Zgłosiliśmy się do dr Piskorskiego z tyłozgryzem po 3 latach leczenia klasycznego ( płytki Schwarza, Hyrax, aparaty stałe), obecnie po leczeniu bioblokami obaj moi synowie wyglądają po prostu “ prosto”. Mają ładny profil, ładna szyję bez wdowiego garbu, zgryzowo prawidłowo czyli bez tyłozgryzu.
Całe leczenie u Dr Piskorskiego przebiegło wg. wcześniejszego planu. Dr Piskorski Dokładnie wie co robi na każdej wizycie, przewiduje ewentualne konsekwencje swoich działań i tłumaczy ich cel. Leczenie bioblokami jest wymagające dla małego pacjenta i jego opiekunów, konieczne jest duże zaangazowanie i współpraca, ale efekty końcowe zaskakuja pozytywnie. Jako stomatolog uważam, że metoda leczenia bioblokami w odpowiednich rękach lekarskich może zdziałać cuda. Takie ręce posiada dr Piskorski poparte jest to jego rozległą wiedzą medyczną.
Magdalena Pobiarżyn, mama Mikołaja ( l.12 )
i Karola ( l.15 ).
Martyna Wedrychowicz
Leczenie ortodontyczne prowadzone przez Panią Doktor Martynę Wędrychowicz to ogromna pomoc i inwestycja w zdrowie. Pani Martyna podchodzi do pacjenta kompleksowo. Dba nie tylko o prawidłowe ustawienie zębów, ale także o prawidłowy rozwój szczęki, twarzy i komfort oddychania. Zalecane ćwiczenia domowe są również niezwykle pomocne w osiągnięciu założonych celów . Dlatego też efekty są szybkie , trwałe i widoczne nie tylko w uśmiechu, ale także w codziennym życiu i przede wszystkim w samopoczuciu. Profesjonalizm i empatia Pani Doktor oraz wszystkich Pracowników Gabinetu sprawiają, że cały proces przebiega w niezwykle przyjaznej atmosferze, a rezultaty są naprawdę imponujące.
Poparcie
Moja 7-letnia córka Ania jest od około roku leczona metodą ortotropii przez Panią Doktor Katarzynę Chmielińską-Popiołek. Chciałabym wyrazić moje poparcie dla jej metody leczenia oraz dać przykład korzyści zdrowotnych, których doświadcza moje dziecko.
Chciałabym przybliżyć naszą historię. Moja córka od około 4 roku życia bardzo często zmagała się z infekcjami górnych i dolnych dróg oddechowych. Jej infekcje trwały długo, wyłączały ją z edukacji przedszkolnej w znaczącym stopniu, wymagały długotrwałego leczenia wziewnego, doustnego, inhalacji, leków podawanych donosowo. Pomimo optymalnej terapii, rehabilitacji oddechowej, zrealizowaniu wszystkich obowiązkowych oraz zalecanych szczepień, zachowaniu zasad ogólnie pojętego zdrowego trybu życia, licznych konsultacji lekarskich i poszukiwaniu przyczyn takiego stanu rzeczy, nie udawało się znacząco zmniejszyć częstości infekcji. W wieku około 5,5 lat, kiedy w ciągu jednego roku córka straciła kolejno wszystkie niemal mleczne zęby, a na ich miejsce oczywiście wyrosły zęby stałe, zwróciłam uwagę na to, że córka nie tylko w okresach kataru śpi z otwartą buzią, ale że coraz częściej ma również otwartą buzię w ciągu dnia, że zmienił się kształt jej twarzy (wyraźnie cofnięta żuchwa, wydatne policzki). Zgryz w ciągu kilku miesięcy stał się zgryzem otwartym, górne zęby nie łączyły się z dolnymi w żadnej pozycji, pojawiła się wada wymowy.
W tym okresie zaczęłam szukać pomocy ortodontycznej, konsultowałam się z różnymi lekarzami celem wyboru najlepszej metody leczenia. Po uzyskaniu kilku opinii zdecydowałam się podjąć leczenie metodą ortotropii. Przekonało mnie kompleksowe podejście do tematu leczenia samej wady zgryzu, ale też kwestia wiążącej się z tym opieki logopedycznej oraz fizjoterapeutycznej, z uwzględnieniem wpływu na rozwój dziecka, prawidłowy rozwój twarzoczaszki, wzmacnianie mięśni, korygowanie postawy. Zostałam poinformowana o założeniach metody oraz kontrowersjach wiążących się ze stosunkowo krótkim czasem jej stosowania.
Po rozpoczęciu leczenia jeszcze bardziej uważnie obserwowałam moje dziecko. W ciągu pierwszych tygodni dało się dostrzec pierwsze zmiany – częściej spała z zamkniętą buzią. W kolejnych tygodniach i miesiącach zauważalna stała się zmiana twarzy (mniej wydatne i zaczerwienione policzki, łagodniejszy kształt owalu twarzy, rzadziej podkrążone oczy), z czasem okazało się, że córka nie choruje już tak często na infekcje dróg oddechowych. W tym okresie córka zaczęła spokojniej spać, miała mniej koszmarów sennych, co wiążę z lepszym utlenowaniem krwi w godzinach nocnych. Obecnie, po roku terapii, efekt ten utrzymuje się. Ponadto córka pod opieką logopedy m.in. uczy się właściwego sposobu połykania (tak, aby język mieścił się w podniebieniu i nie wypychał zębów jak dotychczas), jest również objęta opieką fizjoterapeuty, dzięki czemu świadomie pracujemy na przykład nad wzmacnianiem mięśni głębokich.
Jestem lekarką, jestem świadoma faktu, że jedyną metodą rozwoju nauki jest wdrażanie innowacji i rozwijanie nowych terapii. W pełni świadoma powyższych faktów chcę bronić tej metody leczenia, tym mocniej, że widzę korzyści, które przynosi ona dla zdrowia mojego dziecka.
Dr Klaudia Toboła-Walas
Przed leczeniem:
Moja córka miała poważne problemy związane z wąską szczęką. W nocy często chrapała i spala z otwartymi ustami, co nas bardzo martwiło. Z powodu braku miejsca, jej zęby – zwłaszcza dolne jedynki – wyrastały w drugim rzędzie, co nie tylko wpływało na estetykę, ale też utrudniało prawidłowe funkcjonowanie.
Po leczeniu u dr Klaudii Toboły-Walas:
Leczenie wczesne okazało się najlepszą decyzją. Zmiany, które zauważyliśmy, są ogromne:
* Zgryz został poszerzony, co od razu rozwiązało problem stłoczenia zębów.
* Córka nie chrapie w nocy i śpi z zamkniętymi ustami, co świadczy o lepszym torze oddychania.
* Zęby są już na swoich miejscach, a uśmiech stał się ładny.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów leczenia. Z perspektywy czasu mogę z całą pewnością stwierdzić, że wczesna interwencja była strzałem w dziesiątkę. To inwestycja w zdrowie i przyszłość dziecka. Zdecydowanie polecam dr Klaudię Tobołę-Walas.
Katarzyna Chmielińska-Popiołek
Jestem stomatologiem, który szukał sprawdzonej metody leczenia dla córki. Potrzebowałem leczenia przyczynowego a nie leczenia objawów co ma miejsce w przypadku ortodoncji praktykowanej w większości gabinetów. Dlatego wybrałem ortotropię która została dopracowana przez Johna Mew w latach 70-tych zeszłego wieku i która jest obecnie praktykowana przez nieliczną grupę najlepszych stomatologów którzy nie tylko potrafią przestawiać zęby ale również posiadają olbrzymią wiedzę z zakresu zaburzeń stawu-skroniowo żuchwowego, dróg oddechowych, terapii mięśniowych, rozwoju kości twarzy, aksjografii cyfrowej, szynoterapii, rekonstrukcji całkowitych uzębienia. Po prostu gdy poziom wiedzy stomatologa zajmującego się ortodoncją urośnie do pewnego poziomu to zaczyna on rozumieć że leczenie ortodontyczne to jak branie leków przeciwbólowych i ponoszenie skutków ubocznych ich stosowania a leczenie ortotropiczne to jak usunięcie przyczyny bólu.
Moja córka Wanda rozpoczęła leczenie metodą ortotropii w absolutnie ostatnim momencie. To, co mnie wtedy bardzo martwiło to brak miejsca dla kłów górnych, ktore wyrzynały się w przedsionku jamy ustnej. Dodatkowo u córki widzialem wysoko wysklepione podniebienie, na ktorym nie było możliwości by język mógł spoczywać czyli przyjmować prawidłową pozycję spoczynkową. Tym samym córka nie potrafila połykać w prawidlowy sposób i musiała pomagać sobie przy kazdym przełknięciu mięśniami w obrębie twarzy, co odzwierciedlało się pucołowatymi policzkami.
Córka miala tylozgryz i długą twarz. Leczenie bardzo zmieniło warunki w jamie ustnej oraz wyglad córki na korzyść. W dalszym ciągu Wanda jest w terapii, ale to co już zaobserwowałem dało mi pewność że terapia zakończy się spektakularnym sukcesem którego nie uzyskałbym za pomocą leczenia ortodontycznego.
Mimo oświadczeń Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego i Ortodontycznego nie przerwałem leczenia, gdyż widziałem jakie dobroczynne skutki wywarło ono u mojego dziecka. Poza tym uważam, że to rodzic, jako jednostka decydujaca może wybrać leczenie dla dziecka, które w jego opinii i obserwacji jest korzystne na wielu płaszczyznach, a dodatkowo w bardzo małym stopniu jest obciążone powikłaniami, które często wystepują podczas leczenia dorosłych.
U dzieci ze wzg. na plastyczna kość i niezakończony rozwój korzeni, nie wystepuje ryzyko resorpcji korzeni oraz recesji zębowych- co jest absolunie kluczową różnicą w zestawieniu z leczeniem doroslych. Będąc lekarzem stomatologiem na codzień widzę pacjentów doroslych, którzy nie mieli tyle szczęscia by byc zaopiekowani ortodontyczne w dzieciństwie.
Mam nadzieję, że pozytywne opinie rodzicow, których jest coraz więcej, spowodują zmianę kierunku myślenia, że w ortodoncji u dzieci nie liczą sie tylko prosto ustawione zęby ale cały młody człowiek, który może swobodnie oddychać i prawidłowo funkcjonować dzięki zmianie architektury na podniebieniu oraz nauce dobrych nawyków, czyli zamknięcia ukladu w jamie ustnej : zlaczenia ust i zębów w spoczynku, oraz prawidłowego położenia języka na podniebieniu.
Leczenie Wandy prowadzi dr Katarzyna Chmielińska-Popiołek.
Radom – dr Sabina Napieraj
Jestem bardzo zadowolona z leczenia. Począwszy od samych wizyt: dziecko czuło się swobodnie, Pani dr nawiązała z dzieckiem kontakt i później kontynuowała pracę w takiej atmosferze. Wyjaśniała synowi wszystko krok po kroku. My jako rodzice również dokładnie byliśmy o wszystkim informowani. Dostaliśmy sporo informacji w formie papierowej i nie tylko. Kontakt z Panią dr był bardzo dobry. A efekty, które wypracowaliśmy, przeszły nasze oczekiwania. Jeżeli rodzice zastanawiają się nad metodą ortotropii, to zdecydowanie polecam Panią dr Sabine Napieraj.
Serdecznie polecam
Serdecznie polecam – to była świetna decyzja dla moich dzieci. Leczyliśmy się u dr Katarzyny Hały i efekty przerosły nasze oczekiwania. Po terapii dzieci znacznie lepiej wyglądają, poprawiło się ustawienie buzi, przerwy między zębami powiększyły się. Wcześniej ściśnięte i skrzywione przednie zęby ustawiły się poprawnie w łuku. Zauważyłam, że moje dzieci przede wszystkim oddychają swobodniej, śpią z zamkniętymi ustami. Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu leczenia i wdzięczni za profesjonalną opiekę. Dr Katarzyna Hały to wspaniały bardzo doświadczony lekarz, który ma świetny kontakt z dziećmi, potrafi wytłumaczyć im jak bedzie postępowało leczenie.
Opinia o leczeniu mojego dziecka
Rok temu trafiłyśmy z córką (wtedy 5 lat) do Pani dr Klaudii Toboły-Walas, na konsultacje ortodontyczną. Okazało się że niezbędne będzie leczenie z racji wysokiego podniebienia, wąskiej szczęki, przez co zęby stałe nie miały miejsca. Dzięki kompleksowemu podejściu Pani doktor jaki i innych specjalistów, z którymi współpracujemy żeby poprawić, niby „tylko” zgryz, widać efekty tej pracy.
Szkolenie
Jestem pod dużym wrażeniem obserwacji i analizy pacjenta według doktora Dominika Piskorskiego, jego podejście do pacjenta zawiera troskę o dobro dziecka na najwyższym poziomie. Na swoim szkoleniu opisuje szczegółowo leczenie ortodontyczne oraz jego efekty w kontekście znacznie szerszym niż proste zęby. Podkreśla dbałość o prawidłowy rozwój żuchwy i twarzoczaszki zapewniający dziecku znacznie więcej korzyści zdrowotnych niż się spodziewałem – drożność górnych dróg oddechowych, prawidłowe oddychanie przez nos podczas snu i za dnia dzięki modelowaniu podniebienia, prawidłowa pozycja języka, lepszy wygląd twarzy oraz zgryzu bez konieczności usuwania zębów z łuku. Szczerze polecam aby zapoznać się z prezentowanym przez tego doktora podejściem terapeutycznym. Paweł Kmieć, fizjoterapeuta/osteopata
Leczenie u dr Katarzyny Chmielińskiej – Popiołek
1,5 roku chodzenia po wielu placówkach i terapeutach bez rezultatu. Asymetryczna żuchwa, brak linii pośrodkowej i tyłozgryz nie uległy poprawie. Dopiero leczenie ortotropiczne u dr. Chmielińskiej – Popiołek pomogło wyleczyć córkę.
Z miesiąca na miesiąc obserwowałem jak szczegółowo przedstawiony plan zmienia się w rzeczywistość. Obecnie widzę również ogromne zmiany w leczeniu u mojego syna.
Jedynym momentem wątpliwości był dzień, kiedy musiałem zapoznać się ze stanowiskiem PTS. Jest dla mnie niezrozumiałe dlaczego w Polsce nie wspiera się innowacyjnych form leczenia. Zwłaszcza, kiedy inne formy terapii nie działają. Jako rodzic szukam skuteczności i bezpieczeństwa leczenia i dokładnie to znalazłem w ortotropii.
Wszystkim rodzicom serdecznie polecam ortotropię jako formę leczenia.
Nasza córka urodziła się z
Nasza córka urodziła się z cofniętą żuchwą i podniebieniem gotyckim. Wada była na tyle duża, że w przyszłości wymagałaby operacji ortognatycznej z osteotomią. Chcieliśmy tego uniknąć, zwłaszcza że znam ryzyko takiej operacji, bo współpracowałam z chirurgami szczękowymi i znieczulałam wielokrotnie tego typu operacje. W wieku 8 lat i 10 miesięcy rozpoczeliśmy leczenie metodą ortotropii. Mieliśmy opóźnienie, co najmniej 1-2letnie, ponieważ poprzednie konsultacje ortodontyczne klasyczną metodą kazały nam wstrzymać się z leczeniem do czasu wyrżnięcia 6-tek i nie gwarantował, że leczenie ortodontyczne pozwoli uniknąć operacji. Obecnie jesteśmy po 3 latach leczenia, córka ma 11 lat, własnie zakończyła leczenie z użyciem aparatu bibloc-treningowy . Był to najtrudniejszy etap w naszym doświadczeniu, ale zdecydowanie było warto, już po roku było widać dużą zmianę, po 3 latach zmiany w anatomii i postawie są kolosalne, zgryz zamknięty i na tym etapie operacja nie będzie konieczna. Metoda ortotropii i mioterapii nie jest dla każdego dziecka, wymaga samozaparcia, codziennych ćwiczeń, stanowczości ze strony rodzica, jest bardzo kosztowna. Potrzeba współpracy z logopedą i fizjoterapeutą. Samo noszenie aparatu jest niewygodne, często powstają odgniecenia, dziecko mówi niewyraźnie, wygląda dziwnie w oczach rówieśników, co może prowadzić do kpin. W związku z tym konieczne jest motywowanie dziecka, wspieranie jego psychiki i poczucia własnej wartości, konieczne jest zrozumienie przez dziecko potrzeby noszenia aparatu. Mimo tych trudności metoda ortotropii jest nie do przecenienia i pozwoliła uniknąć operacji naszemu dziecku. Dodam jeszcze, że drugie nasze dziecko również miało wadę zgryzu – rozpoczęliśmy klasyczne leczenie ortodontyczne – ale noszenie aparatu przez syna nie było regularne, nie widać było postępu leczenia. Rozpoczęliśmy więc leczenie u dr Chmielińskiej Popiołek z aparatem bibloc i po około roku czasu zakończyliśmy leczenie z dobrym efektem. Syn jest akurat trudnym dzieckiem do współpracy, dużo trudniej uzyskać u niego systematyczność – a aparat bibloc wymusił na nim noszenie „na stałę”.
Opinia o doktor Sylwii Kowalskiej
Jestem mamą 11 letniej Dominiki. Nasza przygoda z doktor Sylwią Kowalską zaczęła się kilka lat temu od leczenia zębów mlecznych. W międzyczasie okazało się, że córce potrzebny jest aparat ortodontyczny. Pani doktor krok po kroku wytłumaczyła nam na czym będzie polegało leczenie ortodontyczne i z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Zrobiła to w sposób bardzo profesjonalny i zrozumiały dla mnie, jak i mojej córki. W trakcie kolejnych wizyt Pani doktor udzielała mi wyczerpujących odpowiedzi na zadane pytania i tłumaczyła jakie będą kolejne etapy leczenia. Robiła to w sposób bardzo przejrzysty i rzetelny. Pani Sylwia Kowalska wyróżnia się szczególnym podejściem do małych pacjentów, co sprawia, że wizyty przebiegają bez zbędnego stresu, a mali pacjenci chętnie przychodzą na kolejne wizyty. Polecam Panią doktor Sylwię Kowalską.
Sylwia Kowalska
Efekt leczenia bardzo zadowalający, szybkie rezultaty leczenia. Polecam gabinet Dentlant Biała Piska.
Leczenie u Doktor Sylwii Kowalskiej
Bardzo polecamy Panią Doktor. Za każdym razem syn jest zaopiekowany bez bólu i strachu. Aparat założony idealnie. Nie mamy żadnych zastrzeżeń.
Moje dziecko
Zaczęliśmy leczenie u dr Kasi Chmielińskiej-Popiołek z moją 6,5 letnią córką, gdyż ta metoda jako jedyna znana mi(a sama prowadzę leczenie ortodontyczne) jest w stanie uchronić moją córkę przed koniecznością operacji ortognatycznej w przyszłości. Widząc efekty u innych pacjentów wiem, że metoda działa i jesteśmy w dobrych rękach.
Jeśli chodzi o sam proces leczenia, poza pierwszym tygodniem na przyzwyczajenie się jest totalnie bezproblemowy.
Wymaga dużego zainteresowania i zaangażowania rodzica, ale ja chcę , żeby moje dziecko miało zamkniętą buzię, oddychało nosem, wysypiało się, siedziało prosto, jadło z zamkniętą buzia 🙂 więc jestem gotowa podjąć to wyzwanie 🙂
Córka jest pod opieką Izabelli
Córka jest pod opieką Izabelli Żarnawskiej tak naprawdę od zawsze. Już w wieku 4 lat dowiedzieliśmy sie, że będzie potrzebne leczenie ortodontyczne. Dostaliśmy wybór metody i przede wszystkim dokładnie omówiła doktor z nami wszystkie za i przeciw różnych postępowań. Terapie rozpoczęliśmy w wieku około 5 lat gdy córka zaczynała wymieniać zęby a nie było żadnych szczelin międzyzębowych, wada wymowy nie zmniejszała się mimo terapii logopedycznej a oddychanie przez nos było dramatem. Po 4 latach poprawa jest nie do opisania. Zęby rosną prosto, zmienił się kształt twarzy na dużo korzystniejszy, córka wreszcie swobodnie oddycha przez nos a wada wymowy drastycznie się zmniejszyła. Wszystkim rodzicom polecamy konsultację u dr Żarnawskiej. Wg naszego logopedy tak wczesne wdrożenie terapii uchroniło nas przed wieloletnią i nieefektywną pracą z wadą wymowy i nieprawidłowym torem oddechowym nie wspominając już o zdrowiu zębów.
Opinia na temat leczenia ortodontycznego
Jestem mamą Matyldy, która rozpoczęła leczenie ortodontyczne w wieku 9 lat. Zdecydowaliśmy się na terapię, gdyż zauważyliśmy, że jej szczęka jest bardzo wąska, a zęby krzywe i nachodzące na siebie. Dodatkowo, Matylda miała problemy z oddychaniem przez usta, co wpływało na jej samopoczucie – była ciągle zmęczona, miała cienie pod oczami i trudności z koncentracją. Niestety, wcześniejsze leczenie ortodontyczne, które trwało kilka lat, nie przyniosło oczekiwanych efektów.
Na szczęście trafiliśmy do Pani Aleksandry Kopackiej w Zduńskiej Woli, ortodonty. Pani Aleksandra ma niesamowitą wiedzę oraz wyjątkowe podejście do dzieci, co sprawiło, że Matylda czuła się komfortowo podczas każdej wizyty. Leczenie trwało niecałe 3 lata, a co miesiąc odbywały się wizyty, podczas których aparat był przez Panią Aleksandrę dopasowywany do zmieniającej się szczęki dziecka, a my otrzymywaliśmy nowe wskazówki dotyczące dalszej terapii. Niektóre etapy leczenia, takie jak użycie aparatów typu Bioblock, musieliśmy powtarzać. Pani doktor zalecała również ćwiczenia oddechowe i ćwiczenia z połykaniem. Wspólnie z Matyldą nagrywałyśmy filmiki z ćwiczeniam, które codziennie wysyłałyśmy do Pani Aleksandry. Odpowiadała na nasze pytania, korygowała błędy i tłumaczyła, co jeszcze wymaga poprawy.
Dziś Matylda jest na końcu leczenia. Już nie potrzebuje aparatu. Jej zgryz jest piękny, a kości policzkowe ładnie uformowane. Cienie pod oczami zniknęły, a jej koncentracja znacznie się poprawiła. Co więcej, szczęka nie rośnie już w dół, dzięki czemu dziecko może swobodnie połykać. Córka nie choruje i czuje się wspaniale. Pani Kopacka to nie tylko doskonały ortodonta, ale także stomatolog, który dba o zdrowie zębów przy każdej wizycie, dzięki czemu nie mamy żadnych ubytków.
Jestem bardzo szczęśliwa. Warto jednak zaznaczyć, że jest to metoda dla wytrwałych. Ćwiczenia, ciągłe monitorowanie, rozkręcanie aparatu oraz dbanie o higienę jamy ustnej wymagały dużo wysiłku zarówno od nas, rodziców, jak i od Matyldy. Efekt końcowy jest niesamowity – piękny uśmiech, zdrowe zęby i szczęśliwe dziecko. Dziękujemy Pani Aleksandro za wszystko!
Cudowna pomoc dla mojej córki – wdzięczni do końca życia Pani Katarzynie Wierzgacz Luxdent
Do Pani Katarzyny Wierzgacz z LuxDent w Chojnicach trafiliśmy z naszą córką, gdy miała zaledwie 5,5 roku. Nasze dziecko w tak krótkim życiu przeszło mnóstwo badań i diagnoz, które niestety nie przynosiły realnej poprawy. Do 5. roku życia nie mogłam wrócić do pracy, bo zwykły katar był dla nas tragedią – córka się dusiła, miała ogromne bezdechy, każda infekcja kończyła się dramatem. Padła diagnoza przerostu migdałka – został usunięty, ale poprawa była minimalna. Pojawiły się wysięki w uszach i konieczność założenia drenów.
Ortodonta w naszym mieście powiedział, że leczenie zaczyna się dopiero w momencie pojawienia się stałych przednich zębów. W międzyczasie dostaliśmy jedynie coś w rodzaju smoczka do ćwiczeń mięśni ust, ale stan córki się pogarszał. Zaczęłam więc szukać pomocy na forach internetowych i tak trafiłam do Pani Katarzyny – aż 100 km od naszego miejsca zamieszkania.
Na pierwszej wizycie usłyszeliśmy, że córka ma skrajnie zwężoną szczękę i gotyckie podniebienie, przez co już kwalifikowała się do operacji ortognatycznej. Dzięki wczesnej interwencji Pani Katarzyny, już po 3 miesiącach leczenia zmiana była widoczna gołym okiem.
Nasze życie zmieniło się nie do poznania – córka wreszcie spokojnie śpi, oddycha cichutko, bezdechy całkowicie ustały, skończyły się problemy z uszami. Poprawiła się jej postawa ciała, a także mowa.
Mogę śmiało powiedzieć, że Pani Katarzyna uratowała nam życie – dosłownie. Będę wdzięczna do końca życia i z całego serca polecam tę terapię każdemu rodzicowi, który szuka pomocy dla swojego dziecka.
Super leczenie
dziecko lat 6 trafiło do pani doktor z ogromną wadą. Po roku wraz ze współpracą z poleconą przez panią doktor neurologopeda po wadzie nie ma śladu. Wspaniałe leczenie! Polecam każdemu!
Holistyczne leczenie przynosi efekty
Mój syn od ponad trzech lat jest pacjentem dr Martyny Wędrychowicz w Ortodropsy. Trafiliśmy w jej ręce stosunkowo późno, bo gdy Leo miał już siedem lat i zmiany w jego organizmie, które spowodowało oddychanie przez usta, były już spore. Otrzymaliśmy nie tylko specjalistyczne leczenie ortodontyczne, ale też szereg zaleceń co do codziennego funkcjonowania, skierowania do terapii miofunkcjonalnej, fizjoterapii oddechowej a nawet zalecenia ws diety i sportu. Było dużo pracy, ale efekty leczenia i rozlicznych zmian w życiu przyniosły niezwykłe efekty. Jeszcze długa droga przed nami, ale będąc w tak dobrych rękach nie boję się o to, że dotrzemy do celu, jakim jest pełne zdrowie dziecka.
Leczenie córki
Chciałabym dodać opinie o leczeniu mojej 5.5 rocznej córki.
Córka od narodzin była pod opieką Pani dr Paluszkiewicz. Najpierw podcięcie wędzidełka, następnie kontrola długo nie wyrzynających się zębów, a w tej chwili jest leczona bioblokami górą i dół. Leczenie ortotropiczne rozpoczęliśmy dokładnie rok temu. Jako rodzice zaufaliśmy Pani dr Paluszkiewicz bo jest to lekarza z pasji oraz wspaniałym podejściem do małych pacjentów. Od Pani dr bije wielkie empatia, ogromna wiedza i profesjonalizm.
Z tego miejsca chciałabym zdecydowanie polecić leczenie bioblokami. Mimo efektów estetycznych przede wszystkim ma to duży wpływ na zdrowie dziecka. A nasza córka borykała się z infekcjami odkąd poszła do placówki. Dzięki tej metodzie dziecko choruje nam zdecydowanie mniej, sen jest efektywniejszy i córka jest bardziej skupiona. Samo zakładanie aparatów oraz higiena przyszła nam z wielką łatwością. Wielkie brawa dla Pani doktor która wszystko córce wyjaśniała, przekazywała dokładne ćwiczenia oraz instrukcje rodzicom. Efekty było widać w bardzo którym czasie.
ortodoncja wczesna leczy wiele schorzeń
Mali pacjenci oddychający ustami z uwagi na nieprawidłowy wzrost środkowego piętra twarzy, podniebienia czy żuchwy zazwyczaj oddychają ustami. To prowadzi do szybkiego przerostu migdałków podniebiennych, wysiękowego zapalenia uszu czy nasilenia objawów astmatycznych. Samo usunięcie migdałka nie rozwiązuje niestety problemu bo mimo drożnego nosa dziecko dalej oddycha ustami i problemy zdrowotne nawracają. Tu z pomocą przychodzi ortodoncja wczesna. To dzięki jej zastosowani u można zamknąć dziecku usta bez napinania mięsni oraz udrożni drogi oddechowe. Idealnie jest aby zamknąć leczenie do 6 roku życia zanim się pojawią zęby stałe.
Leczenie Kazika
Wizyty u Pani doktor Wierzgacz przebiegają bardzo profesjonalnie. Każdy z aparatów które otrzymał w gabinecie wyraźnie poprawiają mu zgryz. Efekty leczenia widzimy bardzo szybko. W przypadku problemów z aparatem błyskawicznie otrzymujemy pomoc. Jesteśmy z żoną bardzo zadowoleni z wizyt, które pomagają synowi i sam pacjent chętnie nosi aparat całą dobę i dobrze się z nim czuje.
Polecam lecznie u dr Sabiny
Polecam lecznie u dr Sabiny Napieraj. Moja córka 9 lat leczy się u Pani dr i efekty są niesamowite. Szybko było widać postępy. Pani dr bardzo miła i sympatyczna. Zawsze pomocna. Zdecydowanie warto .
Polecam leczenie
Dwoje moich dzieci jest pod opieką dr Izabelli Żarnawskiej – Ostrów Mazowiecka. Efekty są wyraźnie widoczne, zniknął problem otwartej buzi zarówno w dzień jak i podczas snu, dzieci przestały się ślinić przez sen oraz chrapać, oddychają przez nos. Syn alergik zdecydowanie lepiej się czuje. Widoczny jest wzrost twarzy do przodu, pięknie zarysowany profil oraz szerokie łuki zębowe. Język prawidłowo ułożony. Samo noszenie aparatów nie sprawia dzieciom problemów, swobodnie radzą sobie z nimi same, w szkole, na samodzielnych wyjazdach itp., nie przeszkadzają w żadnych aktywnościach typu basen, tańce czy piłka. Proces leczenia na samym początku został bardzo dokładnie wyjaśniony, Pani dr Izabella przez cały czas jest z nami w kontakcie, zawsze ma czas i nigdy żaden problem czy wątpliwość nie zostały bez rozwiązania.
Moja córka rozpoczęła leczenie ortotropiczne w wieku 9 lat – naprawdę w ostatnim możliwym momencie, aby uniknąć poważnej operacji. Na zdjęciu rtg widoczna była mała żuchwa i duże zęby stałe. Dzięki ortotropii udało się:
• szybko uzyskać prawidłową pozycję języka (na podniebieniu),
• doprowadzić do zamykania ust w spoczynku i podczas snu,
• zauważyć ogromną poprawę koncentracji i koordynacji na co dzień,
• uniknąć ryzykownej i traumatycznej operacji chirurgicznej.
Efekty były widoczne niemal natychmiast. Moje dziecko nie tylko zyskało prawidłowy zgryz i profil twarzy, ale przede wszystkim odzyskało komfort codziennego życia i zdrowy rozwój. Nasze leczenie prowadzi dr Katarzyna Chmielińska-Popiołek.
Leczenie bioblokami
Nasza 7-letnia córeczka Zuzia rozpoczęła leczenie bioblokami u dr Paluszkiewicz i jesteśmy zachwyceni! Pani doktor to cudowna, ciepła osoba, która od pierwszej wizyty sprawiła, że Zuzia poczuła się bezpiecznie i swobodnie. Ma niesamowite podejście do dzieci – potrafi wszystko spokojnie wytłumaczyć i zawsze ma uśmiech na twarzy. Jako rodzice czujemy ogromną wdzięczność, bo widzimy już pierwsze efekty leczenia i wiemy, że nasza córeczka jest w najlepszych rękach. Pani doktor łączy ogromny profesjonalizm z sercem – to prawdziwy lekarz z powołania.
Leczenie 10 letniej córki u
Leczenie 10 letniej córki u dr Katarzyna Chmielińska-Popiołek rozpoczęliśmy 4 lata temu i do tej pory je kontynuujemy. Pomimo tego że na klasyczne leczenie ortodontyczne było za wcześnie. Doktor omówiła w sposób jasny i czytelny proces leczenia. Efekty były widoczne już po dość krótkim czasie. My rodzice widzimy znaczną poprawę, a to chyba najważniejsze.
Podejście dr Kasi do dzieci jest fenomenalne, bo nauczenie ich i mobilizacja do noszenia aparatów to trudna sprawa. Córka dość szybko nauczyła się funkcjonować z aparatami w buzi, co bardzo podziwiam. Zaufaliśmy dr Kasi w pełni i widzimy tego efekty. Polecamy
Opinia o leczeniu syna
Mój syn został objęty leczeniem ortotropicznym przez dr Katarzynę Chmielińska- Popiołek w 2023 r. Obecnie ma 9 lat i uważam, że rozpoczęcie leczenia tą metodą było najlepszą decyzją jaką podjęłam.
Pani dr na samym początku przygotowała szczegółowy plan leczenia, który jasno i klarownie wyjaśniła zarówno mi jak i mojemu synowi. Na każdym etapie monitorowała postępy i informowała nas o kolejnych krokach. Pani dr Kasia to fantastyczny lekarz z cudownym podejściem do małego pacjenta. Dzięki niej, jej wiedzy i kompetencji wiedziałam, że jesteśmy w odpowiednim miejscu. Dopełnieniem leczenia było wykonywanie ćwiczeń GOPex, które również monitorowała Pani dr. Kompleksowe podejście do leczenia w tej metodzie pokazało, że efekty były widoczne już po kilku miesiącach. Łuki zębowe zostały poszerzone, umożliwiając tym samym wyrzynanie się zębów stałych na czym nam zależało. Pojawiło się na podniebieniu miejsce dla języka, dzięki czemu utrzymywane były efekty leczenia. Jestem zachwycona efektami jakie udało się uzyskać i nie wyobrażam sobie jako rodzic, że nie miałabym możliwości decydowania o sposobie leczenia mojego dziecka. Bo widząc jak zmieniła się twarz mojego syna w trakcie leczenia to jest jasne, że podjęte leczenie wg zasad ortotropii było najlepszym wyborem.
Opinia dotycząca leczenia mojego dziecka
W związku z informacją dotyczącą interwencji Rzecznika Praw Pacjenta w sprawie terapii ortotropicznej, jako rodzic dziecka leczonego tą metodą, chciałabym wyrazić głębokie zaniepokojenie interwencją Rzecznika Praw Pacjenta, a w szczególności kwestionowaniem tej metody jako skutecznej metody leczenia ortotdontycznego. Mając na uwadze zaawansowanie leczenia i osiągnięte dotychczas doskonałe jego rezultaty chciałabym wyrazić swój sprzeciw wobec argumentów i wniosków wskazanych przez Rzecznika. Nie wyobrażam sobie jednocześnie jakie skutki mogłyby przynieść ewentualne ryzyko nakazu przerwania prowadzonej terapii.
Pomimo rozpoczęcia terapii w dość późnym jak na tą metodę wieku mojej córki (9 lat), leczenie ortotropiczne, przyniosło speklakularne efekty w zakresie poprawy funkcjonowania aparatu mowy i wyglądu mojej córki. Dzięki wdrożeniu zaleceń i regularnym kontrolom zaobserowałam istotną poprawę w ustawieniu szczęki, pozycji języka, zgryzie, oddychaniu oraz w ogólnej postawie.
Mam świadomość, że ortotropia to proces długofalowy, wymagający systematyczności oraz ścisłej współpracy pacjenta z lekarzem prowadzącym. Zależy mi na podtrzymaniu osiągniętych rezultatów i dalszym rozwoju, który przyczyni się do pełnej korekty wady zgryzu, poprawy estetyki twarzy oraz jakości życia mojej córki. Dotychczasowe wyniki leczenia przekonują mnie, że kontynuacja terapii jest absolutnie konieczna, dlatego zwróciłam się do dr Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek o kontynuowanie terapii według przyjętego pierwotnie planu leczenia, mimo oświadczeń Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Ortodontycznego.
Do świadomego wyboru tej metody leczenia skłoniły mnie czynniki, które utrudniały córce codzienne funkcjonowanie, m.in.:
– stałe oddychanie przez usta,
– wystający przez cały czas język, pomimo podjętego od wczesnego dzieciństwa leczenia logopedycznego,
– wada zgryzu – tyłozgryz,
– zaburzony wygląd twarzy – cofnięta mała broda, widoczny drugi podbródek, złe proporcje twarzy,
– chrapanie i ślinienie się w nocy.
Pierwsze efekty leczenia ortotropicznego pojawiły się bardzo szybko, bo po około 2-3 miesiącach od jego wdrożenia, kolejne jego etapy tylko intensyfikowały pozytywne efekty. Na przestrzeni ostatnich miesięcy zauważyłam u córki m.in.:
– zredukowanie praktycznie do zera nawyku oddychania przez usta,
– prawidłową pozycję języka,
– pożądaną zmianę wyglądu twarzy- wyrównanie pozycji brody, brak drugiego podbródka, poprawę proporcji, „ładną twarz”,
– wyrównanie linii zgryzu,
– eliminację chrapania i ślinienia się w nocy, poprawę jakości snu i przez to ogólnego samopoczucia.
Jednocześnie jestem świadoma, że niektóre aspekty wymagają dalszej pracy i obserwacji, zwłaszcza w zakresie stabilizacji efektów, utrzymania prawidłowej szerokości szczęki, poprzez utrzymanie prawidłowej pozycji spoczynkowej języka, dlatego niezmiernie ważne pozostaje dla mnie zapewnienie możliwości kontynuowania terapii tą metodą.
Wyrażam nadzieję, że Rzecznik Praw Pacjenta w prowadzonym postępowaniu pochyli się nad metodą ortotropii w opraciu o prawdziwe i udowodnione przypadki, takie jak moja córka, a Polskie Towarzystwo Ortodontyczne przyczyni się do rozwinięcia tej metody ma szerszą skalę, tak by dzieci pozostające w terapii mogły ją kontynuować bez żadnych przeszkód.
Na zakończenie wyrażam wdzięczność za dotychczasowe, spektakuarne efekty leczenia prowadzonego przez Panią dr Katarzynę Chmielińską-Popiołek, profesjonalizm oraz współpracę i pozostaję z nadzieją na możliwość kontynuowania leczenia mojej córki przez Panią Doktor.
Opinia dotycząca leczenia moich dzieci
W związku z informacjami jakie do mnie dotarły o możliwości zablokowania leczenia dzieci wg. zasad ortotropii, chciałabym wyrazić moją opinię na temat leczenia za pomocą tej metody.
Moje pierwsze zetknięcie z ortotropią miało miejsce w 2021r, kiedy to moja córka trafiła na konsultację do dr Chmielińskiej-Popiołek.
Córka miała wtedy 9,5 roku i jej problemem był nieprawidłowy pionowy wzrost twarzy (długa twarz i zgryz głęboki). Na zdjęciach tele-bocznych czaszki widoczny był również mocno przerośnięty trzeci migdał, który nie dawał żadnych objawów ortolaryngologicznych. Z zawodu jestem lekarzem stomatologiem i miałam kontakt z bardzo dobrą ortodontką, zajmującą się klasyczną ortodoncją, która nie wiedziała jakie leczenie podjąć u mojego dziecka. W związku z tym skierowała mnie do dr Chmielińskiej-Popiołek, u której podjęte zostało leczenie. Był to ostatni moment na rozpoczęcie leczenia.
Leczenie trwało ok 3-3,5 roku z którego jestem bardzo zadowolona. Zmieniony został kierunek wzrostu twarzy, córka uniknęła operacji otolaryngologicznej : usunięcia trzeciego migdała, myślę, że uniknęła również operacji chirurgicznej w obrębie twarzoczaszki, jak również powikłań ze strony zębów stałych.
Wcześniejsza znajoma ortodontka, która pokierowała nas na leczenie wg. zasad ortotropii, widząc zgryz córki pod koniec leczenia, stwierdziła, że „ to jakaś magia”.
Obecnie u dr Chmielińskiej-Popiołek jest leczony mój młodszy syn.
Nie wyobrażam sobie, aby leczenie metodą ortotropii miałoby być niedostępne dla dzieci.
W swojej praktyce wielu pacjentów pokierowałam na leczenie tą metodą i również widzę wspaniałe efekty leczenia.
Uważam, że jest to metoda bardzo skuteczna, zmniejszająca ryzyko powikłań w przyszłości.
Leczenie moich dzieci
Jestem mamą dwójki dzieci, które przez lata borykały się z problemami zdrowotnymi, których nikt nie potrafił trafnie zdiagnozować. Nasz syn miał problemy z odcinkiem szyjnym kręgosłupa, zapadnięte łuki, a w nocy oddychał przez usta, co bardzo mnie niepokoiło. Przez 11 lat odwiedziliśmy niezliczoną liczbę specjalistów – ortopedów, laryngologów, neurologów – ale nikt nie potrafił wskazać prawdziwej przyczyny jego dolegliwości. Leczyliśmy objawy, ale nie przyczynę.
Przez zupełny przypadek trafiliśmy do ortodonty, który jako pierwszy zasugerował leczenie metodą ortotropii i zastosowanie aparatów bioblok. To był punkt zwrotny. Syn rozpoczął leczenie pod opieką cudownej pani doktor Kasi – osoby z ogromną wiedzą, doświadczeniem i sercem na dłoni. Dzięki jej zaangażowaniu i precyzyjnemu prowadzeniu terapii bioblokami, stan syna uległ ogromnej poprawie. Dziś oddycha swobodnie przez nos, postawa ciała się poprawiła, a codzienne funkcjonowanie jest nieporównywalnie lepsze.
Obecnie leczenie rozpoczęła także nasza córka, również z podobnymi problemami, które wcześniej były ignorowane lub błędnie interpretowane przez specjalistów. Z perspektywy czasu jestem zszokowana, że tak skuteczna i nieinwazyjna metoda leczenia nie jest szerzej znana i promowana wśród rodziców. Dlaczego przez tyle lat nikt nie powiedział nam, że przyczyną problemów może być wada rozwoju twarzoczaszki i złe ustawienie żuchwy?
Chciałabym, żeby każdy rodzic miał prawo i dostęp do rzetelnej wiedzy na temat możliwych form leczenia – zwłaszcza takich, które mogą realnie zmienić życie dziecka na lepsze. Leczenie bioblokami powinny być znane i dostępne dla każdego. Żałuję tylko, że tak późno na to trafiliśmy, ale jestem ogromnie wdzięczna, że w końcu się udało.
Z całego serca polecam leczenie ortotropiczne i panią doktor Kasię Chmielińską-Popiołek– to dzięki niej moje dzieci mają szansę na zdrowe, swobodne życie.
Zdecydowanie polecam leczenie bioblokami. Mimo
Zdecydowanie polecam leczenie bioblokami. Mimo efektów estetycznych przede wszystkim ma to duży wpływ na zdrowie dziecka. Ekspansja łuków, powoduje powiększenie dróg oddechowych , dziecko więcej natlenia się, mniej choruje , lepiej śpi i staje bardziej skupione.
Spoczynkowa pozycja języka na poszerzonym podniebieniu powoduje utrzymanie efektów leczenia.
Całodobowe noszenie aparatów we wczesnym wieku nie sprawia dzieciom większej trudności, a efekty leczenia widać w krótkim czasie.
Trafiliśmy przez przypadek z polecenia,
Trafiliśmy przez przypadek z polecenia, leczymy dwójkę dzieci i jest to najlepsza dtoga jaką wybraliśmy. Fakt leczenie jest drogie, ale pełen profesjonalizm, przekazywany szczegółowy plan leczenia, zawsze informacja zwrotna. Mimo, iż mamy dość daleko nie żałujemy. Polecamy każdemu kto się tylko zastanawia czy dziecko powinno być leczone u p. Piskorskiego.
Oszczędziliśmy synowi inwazyjnego leczenia
Jestem tatą 9-letniego obecnie Dominika, który od 2023r. pozostaje pod opieką ortodontyczną dr Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek.
Leczenie ortodontyczne Dominika rozpoczęło się od szczegółowej diagnozy, która potwierdziła nasze obawy o zgryz i rozwój stałych zębów syna. Jako rodzice zostaliśmy zapoznani z tym, na czym polega problem i jakie byłyby konsekwencje niepodjęcia terapii – i to właśnie na etapie wzrostu zębów stałych. Zostaliśmy również szczegółowo poinformowani o zasadach, na jakich opiera się ta terapia, przewidywanym czasie i kosztach leczenia. Wcześniej u dwóch różnych lekarzy – ortodontów dostawaliśmy niejasne i niespójne dla nas diagnozy: jedna mówiła o braku jakiegokolwiek problemu, druga zalecała leczenie ze stałym aparatem ortodontycznym i możliwość usunięcia zębów, dla których nie wystarczy miejsca w zbyt małej szczęce. Jestem przekonany, że wybraliśmy właściwą metodę leczenia, która przyniosła już pierwsze efekty i mam poczucie, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby osiągnąć pożądany efekt zachowując wszystkie stałe zęby Dominika.
Elementem terapii były ćwiczenia postawy i oddechu, potem kolejne aparaty korekcyjne – niektóre wymagały regularnego poszerzania. Zawsze dostawaliśmy dokładne instrukcje ich użytkowania, kontrole odbywały się przeciętnie co miesiąc. Mogliśmy liczyć na naprawę drobnych uszkodzeń aparatu. Uważam, że Dominik bardzo dobrze znosił leczenie i konsekwentnie współpracował w kwestii ćwiczeń i noszenia aparatu.
Mam duże zaufanie do kompetencji dr Chmielińskiej-Popiołek i stosowanych przez nią metod terapii. Widzę wyraźnie, że przynoszą one korzystne efekty, a przyjęte podejście pozwoliło nam uniknąć radykalnych rozwiązań.
Dodam jeszcze, że byłem zdezorientowany opublikowanymi na stronach Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego oświadczeniami w sprawie ortotropii, które – z perspektywy rodzica pacjenta – wprowadzają więcej zamieszania niż porządku. Trudno powiedzieć, co pacjent ma zrobić ze stwierdzeniem, że jakaś metoda leczenia „nie jest standardowa”. Pacjentów ( i ich rodziców) interesuje, czy metoda jest skuteczna – i czy jest ryzykowna. Z tych krótkich tekstów nie wynikało, jaki jest charakter ryzyka (zagrożenia), które powinno się wziąć pod uwagę – ani na czym polegają wady i zalety ortotropii względem już stosowanych metod tradycyjnej ortodoncji. Jest dla mnie zrozumiałe, że nowe metody terapii wymagają badań naukowych, ale jednocześnie pacjenci powinni mieć prawo korzystać z nowo powstających terapii, zwłaszcza jeśli są one – tak jak w tym przypadku – leczeniem bardziej zachowawczym.
Opinia dotycząca leczenia
Jestem mamą trójki dzieci, które były lub są leczone ortodontycznie. Uważam tą metodę za optymalną z uwagi na małą inwazyjność i szybkie efekty zarówno zdrowotne jak i estetyczne.
Moje dzieci miały problemy z astmą, niewłaściwą postawą ciała oraz oddychaniem przez usta, wiecznie otwartą buzią i niewłaściwym połykaniem. U starszej córki (obecnie 15 lat) leczenie trwało 1,5 roku i dało znakomite rezultaty. Szybko udało się zwiększyć miejsce i bez problemu zmieściły się rosnące siódemki. Obecnie córka nie ma żadnej retencji, a efekt estetyczny i zdrowotny utrzymuje się.
Młodsza córka ( obecnie lat 12) jest leczona od 4 lat. W tym czasie poprawiło się całkowicie funkcjonowanie dziecka – sen, postawa, profil twarzy, odporność na infekcje oddechowe, funkcjonowanie zgryzu. Przede wszystkim wpływ ćwiczeń oddechowych oraz wpływ leczenia na drogi oddechowe i zamykanie ust spowodowały znaczną poprawę w funkcjonowaniu umysłu i rozwoju neurologicznym (dziecko cierpi na afazję ruchową).
Trzecia córka jest leczona od kilku miesięcy. Już obserwujemy korzystne zmiany zarówno w uśmiechu jaki i w profilu twarzy, a to dopiero początek.
Polecam leczenie wczesne. Nasze leczenie prowadzi dr Katarzyna Chmielińska-Popiołek.
Opinia o leczeniu
Leczenie ortodontyczne moich dzieci u dr Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek rozpoczęliśmy cztery lata temu. Wcześniej podjęliśmy próbę leczenia córki u innej specjalistki, ale podjęte postępowanie w postaci trainera nie przyniosło żadnych efektów. Zarówno córka, jak i syn mieli wąskie łuki zębowe, oddychali torem ustnym. Jako logopeda, zdawałam sobie sprawę z negatywnych konsekwencji jakie pojawiłyby się w przyszłości, dlatego szukaliśmy lekarza, który będzie odpowiednio potrafił zaopiekować się naszymi dziećmi. Doktor Chmielińska-Popiołek wytłumaczyła nam na czym polega leczenie i na każdym etapie na bieżąco informuje nas o jego przebiegu. Oprócz leczenia aparatami dzieci przeszły terapię miofunkcjonalną. Szczególnie u córki szybko zauważyliśmy pierwsze efekty leczenia. Widocznie zmienił się wygląd twarzy dziecka, która po krótkim czasie wyglądała na zdrowszą,
W mojej pracy wiem, jak ważna jest pozycja spoczynkowa języka, normatywne połykanie i oddech torem nosowym. Obserwując problemy ortodontyczne zachęcam rodziców moich podopiecznych do konsultacji ortodontycznych i ewentualnego podejmowania leczenia. Dzięki temu, również ja mogę szybciej i efektywniej pomagać dzieciom.
Uważam, że to właściwa metoda leczenia. Podąża ona za rozwojem dziecka. Byłoby wspaniale, gdyby wszystkie potrzebujące dzieci, mogły być leczone w ten sposób. Najczęściej jednak są one odsyłane, aby wrócić na leczenie, kiedy pojawią się zęby stałe. Jest to już jednak kilka lat za późno i niestety są one już stracone dla prawidłowego rozwoju dziecka.
Leczenie
Oboje moich dzieci Córkę lat 8.5 i Syna lat 10 leczy dr Kasia Chmielińska- Popiołek. Jesteśmy pod opieką Dr juz 4-4.5roku. Syn alergik-notorycznie oddychający przez j.ustna. Odkąd leczony jest bioblokami problem praktycznie został zlikwidowany. Dzieci nie widzą problemu w całodobowym użytkowaniu aparatów.Uprawiaja w nich wszystkie sporty. Twarzoczaszka rozwija sie harmonijnie.Bardzo sie cieszę.ze w końcu jest leczenie, które mozna zacząć bardzo wcześnie i prowadzić kompleksowo a ” nietylko wyprostować zęby”. Z racji zawodu widzę niestety bardzo dużo powikłań z powodu zbyt późnej interwencji ortodontycznej.
Opinia o leczeniu mojego dziecka
Leczę swoją córkę – Karolinkę, metodą ortotropii od 5 lat u dr Dominiki Soji w Rzeszowie. Córka miała tyłozgryz, jej żuchwa była przesunięta do tyłu, oraz nie było miejsca dla zębów stałych. Dzięki leczeniu Karolinka jest zdrowsza, ma piękny szeroki uśmiech oraz nie ma śladu po tyłozgryzie, oddycha przez nos co poprawia drożność dróg oddechowych i zmniejsza ryzyko infekcji, ma lepsze funkcje połykania i żucia. Jestem wdzięczna za to, że zdecydowaliśmy się na to leczenie, bo efekty są zachwycające.
Podziękowanie
Moich dwóch wnuczków jest pod opieką Pani doktor Katarzyny Chmielińskiej Popiołek. To, jak dzięki jej pracy, zaangażowaniu, współpracy z rodzicami i dziećmi oraz zastosowanej metodzie leczenia możliwe są do osiągnięcia oczekiwane rezultaty jest niesamowite. Chłopcom poprawił się profil twarzy, nie chrapią, śpią z zamkniętą buzią , niwelowane są wady zgryzu. Pani doktor ma świetne podejście do pracy z dziećmi co w połączeniu z metodą leczenia jaką stosuje daje widoczne rezultaty. Dziękuję, że zajęła się Pani leczeniem moich wnuków.
Opinia
Ogromną wartością leczenia wczesnego jest możliwość sterowania wzrostem twarzy w czasie, kiedy kości twarzy są podatne na zmiany.
To nie jest szeregowaniem zębów dla estetyki, ale realny wpływ na poszerzanie kości obu szczęk, a co za tym idzie, na prawidłową czynność języka i otwarcie dróg oddechowych.
Cieszę się, że znalazłam lekarzy, dla których priorytetem jest zdrowie dziecka.
Opinia
Ortodoncja posturalna to cud!
Żadna inna technika nie potrafi wzmocnić aparatu mowy , czynności oddechowych i żucia !
Lekarze robią cuda – zmieniają kierunek wzrostu twarzy – niwelują wady zgryzu – jest to niesamowite !
Choć pracuje w małym miasteczku coraz więcej rodziców decyduje się na terapię bioblokami. A ja jako logopeda pomagam .
Każdy pacjent, u którego widzę nieprawidłowości jest zaraz uświadomiony o możliwościach naprawy – większość decyduje się na ten krok ! Dlaczego?
Gdyż wiedzą, że im prędzej tym lepiej ,że gdy ich dziecko będzie miało 15 lat nie będzie musiało się martwić co zrobić z krzywymi zębami ! Operacja ? Aparat stały ? Za ogromne pieniądze.
Warto – naprawdę warto zająć się tym, kiedy dziecko ma 5-6 lat ! Dr Dominik Piskorski to niesamowity człowiek – szkoli tak wielu lekarzy. Pamiętajcie też o nas – logopedach – bez naszej pracy ten cud się nie uda !!!!
Super ortodonta
Mój wnuczek od 2021 roku jest pod opieką ortodonty dr „Kasi” czyli Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek. Początkowo byłam przerażona tym co obserwowałam u wnuczka bo szczęki rosły nieprawidłowo. Górną szczęką była bardzo wysunięta a dwa siekacze opierały się na ustach. Dolna żuchwa była cofnięta. Dodatkowo szczęka górna była bardzo wąska. Wnuczek mówił niewyraźnie i miał bardzo duże kłopoty by np ugryźć kanapkę
Nie było żadnego problemu by zakładał aparat artodontyczny a na wizytę jeździł zadowolony. Do gabinetu już jako 5 latek wchodził sam . Babcia czekał.a „ciocia Kasia” wszystko tłumaczyła wyjaśniała przekazywała wskazówki wnuczkowi a dopiero potem zapraszała mnie jak byłam z wnuczkiem na wizycie by udzielić wskazówek i wszystko wyjaśnić. W dalszym ciągu nie ma problemu by chodził, spał w aparacie. Sam już zakłada aparat.
Szczęki i ząbki nie są jeszcze idealne ale ustawiają się poprawnie a teraz szczególna uwagę zwraca się by utrzymać ten stan i kontynuować ćwiczenia umożliwiające prawidłowe ustawianie języka przy połykaniu.
Jestem bardzo zadowolona z opieki dr Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek nad moim wnuczkiem.
Dziękuję
Leczenie ortodontyczne
Syn jest pod opieką Pani doktor Katarzyny Chmielińskiej-Popiołek jest od 2021 roku. Miał stwierdzone tyłożuchwie i zgryz głęboki, często nagryzał sobie bezwiednie wargę dolną. Była popękana, bolesna i opuchnięta. Często dodatkowo urażał sobie obolałą wargę górnymi siekaczami. Znaczna odległość pomiędzy górnymi i dolnymi siekaczami powodowała trudności w wymowie i przyjmowaniu pokarmów. Chrapał w nocy i spał z otwartą buzią. Po wprowadzeniu leczenia stopniowo poprawia się kształt twarzy. Już teraz widać ogromną różnicę. Śpi spokojniej, nie chrapie. O ile na początku spał z otwartą buzią, obecnie zdarza się to sporadycznie. Noszenie aparatów nie sprawia mu większego problemu. Nie ma problemów z jedzeniem. Uczęszcza z aparatami do szkoły. Objęcie leczeniem dzieci w młodszym wieku i przyzwyczajanie ich do noszenia aparatów daje rewelacyjne widoczne efekty już w momencie pójścia do szkoły. Umożliwienie im wcześniejszego komfortu snu i prawidłowych mechanizmów oddechowych jest nieocenione.
Jako certfikowany instruktor gopex zdecydowanie
Jako certfikowany instruktor gopex zdecydowanie polecam leczenie wczesne. Pracuję z wieloma małymi pacjentami. Pacjenci leczeni odpowiednio wcześnie, mają dostatecznie dużo rozbudowane szczęki, żeby mógł się zmieścić język za zamkniętymi ustami. Dzięki poszerzeniu dróg oddechowych dzieci coraz lepiej współpracują, coraz chętniej i częściej oddychają nosem. Zauważam też pojawianie się prawidłowego napięcia mięśniowego- mięśnie, które powinny pracować, są aktywne a te które powinny być rozluźnione, ulegają relaksacji.
Bardzo ważna jest współpraca. Niestety same ćwiczenia nie wprowadzają pozytywnych zmian, konieczne jest podstawowe leczenie ortodontyczne oraz ćwiczenia gopex jako nieodłączne wsparcie terapii.
Opinia nt. leczenia
Wczesne leczenie ortodontyczne dzieci, ma ogromne znaczenie dla ich zdrowia i rozwoju. To właśnie we wczesnym wieku dziecięcym mamy największy wpływ na kształtowanie szerokości łuków zębowych, pozycji języka i przestrzeni dla prawidłowego oddychania. Wczesna ekspansja podniebienia nie tylko poszerza uśmiech, ale przede wszystkim otwiera drogi oddechowe, poprawia komfort snu i ułatwia prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Leczenie prowadzone w tym okresie działa znacznie skuteczniej niż próby korygowania wad dopiero po wyrznięciu się zębów stałych.
Noszenie aparatów przez całą dobę sprawia, że dziecko jest leczone bez przerwy, co daje nam szansę na szybkie, stabilne i długotrwałe efekty. Dzięki temu logopeda może pracować znacznie skuteczniej, bo prawidłowa funkcja połykania i oddychania rozwija się równolegle z poszerzaniem i obniżaniem podniebienia. Wczesne leczenie to nie tylko prostsze zęby – to zdrowie, rozwój i komfort życia dziecka na lata.
Leczeniem moich pacjentów zajmuje się najczęściej dr Katarzyna Chmielińska-Popiołek, dr Martyna Wędrychowicz i dr Adrianna Rosochacka-Zawierucha. Pacjenci i ich rodzice są zachwyceni podejściem tych lekarek, szerokością spojrzenia na problemy ortodontyczne oraz empatią jaką się wykazują. Pacjenci czują się zaopiekowani i bezpieczni. Współpraca na linii ortodonta logopeda to klucz do trwałych efektów leczenia i terapii młodych pacjentów.
Opinia
Jesteśmy bardzo zadowoleni z postępu w leczeniu naszego syna metoda ortotropii – dr Izabella Żarnawska – Ostrów Mazowiecka. Leczenie trwa od grudnia 2024 i widoczne są wyraźne zmiany na lepsze .Przede wszystkim piękny szeroki uśmiech, powstalo dużo miejsca na zęby stałe (syn ma obecnie 8 lat i zęby stałe u niego wyrastają z pewnym opóźnieniem) . Widoczna jest zmiana kształtu twarzy. Zdecydowanie poprawiło się również oddychanie zarówno w dzień jak i przez sen . Dziecko ma wyraźnie lepszą wymowę również . Czujemy się super zaopiekowani przez naszą panią doktor , zawsze ma dla nas czas i odpowiedzi na pytania zarówno nasze jak i młodego pacjenta. Polecam wszystkim leczenie aparatami typu bioblok . Przyzwyczajanie się do aparatu to kwestia kilku dni a potem dziecko nawet nie pamięta że go ma . Można w nim jeść spać i ćwiczyć karate 🙂
